 |
Wchodzisz w to z przekonaniem o własnej samokontroli, broni, która Cię nie zawodzi, którą wykorzystasz przeciwko mnie, kiedy Ci się znudzę, gdy trzeba będzie spróbować czegoś nowego. Zapominasz tylko, że zbroja działa na zewnątrz, a nie chroni serca. Ono pozostaje obnażone i nagle zaczyna bić za szybko. I sytuacja wygląda inaczej, niż przy dziesiątce tamtych innych kobiet, bo dzisiaj to ja Cię zostawiam i to Ty cierpisz.
|
|
 |
I wreszcie wolne serce. wolne myśli.wolne myśli. no . prawie wolne./masz_zwale
|
|
 |
Co poranek jakaś ciemna postać, wręcz czarna, pełna złości i gniewu kładzie na moich barkach nowy ciężar, trudny do zniesienia w ciągu dnia. Czasem dołoży kilka zmartwień, kilka myśli i podrzuci chmury pod mą głowę. Nie wiem po co to wszystko i nie wiem czemu to ma służyć. Uwzięła się na mnie, chyba nie chce mnie porzucić, chyba nie chcę bym ruszyła w przód bez niej. Przyzwyczaiłam się do niej, a ona do mnie. Jest przy mnie cały czas. Nawet, gdy kładę się spać wieczorem otula mnie swymi ciężkimi dłońmi. Nie mogę zasnąć, przygniata moje delikatne ciało. I czasem wiele myśli nie daje mi spokoju i zastanawiam się kim jestem i po co żyję i dlaczego nie mogę żyć inaczej, a kiedy mam dość i chcę coś zmienić i chcę od niej odejść, to drwi ze mnie i trzyma mocno moją rękę, nie puszcza.|sajonara.bitches
|
|
 |
- Przestań pić! - Ja nie piję. Ja dezynfekuję rany duszy.
|
|
 |
2. Wręcz przeciwnie. Ono zamarło. Stanęło. A ja razem z nim.Nie ukrywam,nadal mi się podoba. Ale mam nadzieję,że to tylko kwestia czasu.Że przestanę o nim myśleć. Że stanie się osobą, z którą jestem na cześć zupełnie przypadkowo, bez większego rozmyślania o tej osobie.Mam nadzieję,że moje serce wreszcie znajdzie kogoś innego. I że tym razem, zrobie wszystko ,żeby pokazać tej osobie,że mi też zależy. /m_z
|
|
 |
1.Bylam wczoraj na imprezie. on tez tam był. W sumie nie tak to sobie wyobrażałam. Myslałam,ze podejdzie, poprosi mnie do tańca, bo głupio byłoby inaczej. Jak widać, on się nie przejmować. Jak go zauważyłam . zamarłam. Pewnie to zauważył. W sumie dziwne byłoby nie zauważyć,że ktoś tańczy uśmiechnięty, zobaczy Cię jak idziesz z uśmiechem na ryjku i zamiera w bezruchu.Widziałam jak później tańczy z dziewczyną, z którą był na studniówce.W tamtym czasie zaczynaliśmy ze sobą pisać. Mial tysiąc pomysłów na naszą znajomość. Tłumaczył,że idzie z nią na tą 100dniówkę. bo to jego przyjaciółka. W sumie , dobrze ,że to wyjaśnił wtedy. Wczoraj tak nie bolało jak go z nią mijałam. Ale są też dobre zelety tej imprezy. Kiedy mnie minął tak bez słowa, jak przypadkową dziewczynę wpatrując się tylko w moje oczy, jak to robiliśmy na początku , zrozumiałam,że to nie jest miłość. To tylko cholerna ochota na znalezienie tej drugiej połówki. Przeszło mi. Nie czułam ukłucia w sercu
|
|
 |
If love was a word,
I don't understand.
|
|
 |
Źli ludzie z nas wyrośli, palimy papierosy,
i pijemy, nie
potrafimy nawet siebie kochać.
|
|
 |
'(...) bo widzisz, ja nie mogę, ja nie potrafię
w ciągu jednego dnia przyjąć do siebie tyle
szczęścia. Nie mam w sobie tyle miejsca.'
|
|
 |
Moglibyśmy powiedzieć co
naprawdę czujemy, ale nasz gatunek
jest cholernie tchórzliwy.
|
|
 |
I find it kinda funny, I find it kinda sad.
|
|
|
|