głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika naatalitas

będę Twoją królewną XIX wieku  jadącą na amfie. noszącą skąpą bieliznę zamiast średniowiecznych gorsetów. pijącą tanie piwo z puszki  zamiast wykwintne wino w kieliszku. mówiącą o tym jak Cię pożądam  a nie o tym ja bardzo pragnę być uwolniona z zakazanej wieży.

abstracion dodano: 17 listopada 2010

będę Twoją królewną XIX wieku, jadącą na amfie. noszącą skąpą bieliznę zamiast średniowiecznych gorsetów. pijącą tanie piwo z puszki, zamiast wykwintne wino w kieliszku. mówiącą o tym jak Cię pożądam, a nie o tym ja bardzo pragnę być uwolniona z zakazanej wieży.

 ja naprawdę się zmieniłem.  chyba szybciej ja zamienię moje ulubione conversy na jakieś kiczowate różowe kozaczki z pomponikami  niż Ty się zmienisz.   imagine.me.and.you

imagine.me.and.you dodano: 17 listopada 2010

-ja naprawdę się zmieniłem. -chyba szybciej ja zamienię moje ulubione conversy na jakieś kiczowate różowe kozaczki z pomponikami, niż Ty się zmienisz. | imagine.me.and.you

siedziałam w autobusie.wracając ze szkoły w tłumie otaczających mnie ludzi czułam jego obecność.siedział jedno siedzenie za mną. ejj.powiedział do mojej kumpeli. czemu ona się do mnie nie odzywa.słyszałam wszystko ale moje 'ja' nie pozwalało mi się obejrzeć. hej mała.bąknął w moją stronę potrącając moje ramię. obejrzałam się a on bez słowa wpatrywał się w moje oczy.czekałam na głupie przepraszam ale było to zbędne po czym ponownie się odwróciłam udając wielkiego focha. patrz.mówił do mojej koleżanki. myślisz że się jej spodoba.dreszcz emocji przeszył moje ciało.kumpela popatrzyła na mnie bez słowa odpowiadając mu  napewno widzę to po jej oczach. to daj jej to.powiedział bo ona się do mnie nie odzywa.odwróciłam się i zobaczyłam malutki wisiorej który nerwowo ściska w dłoni. sam jej to daj.powiedziała po czym zatrzymał się autobus na jego przystanku.wstał wziął lekko moją dłoń i wcisnął w nią wisiorek z oczami przypominającymi 'kota ze shreka' przepraszam kochanie.pocałował mnie w czoło.

imagine.me.and.you dodano: 17 listopada 2010

siedziałam w autobusie.wracając ze szkoły w tłumie otaczających mnie ludzi czułam jego obecność.siedział jedno siedzenie za mną.-ejj.powiedział do mojej kumpeli.-czemu ona się do mnie nie odzywa.słyszałam wszystko ale moje 'ja' nie pozwalało mi się obejrzeć.-hej mała.bąknął w moją stronę potrącając moje ramię.-obejrzałam się,a on bez słowa wpatrywał się w moje oczy.czekałam na głupie przepraszam,ale było to zbędne po czym ponownie się odwróciłam,udając wielkiego focha.-patrz.mówił do mojej koleżanki.-myślisz że się jej spodoba.dreszcz emocji przeszył moje ciało.kumpela popatrzyła na mnie bez słowa,odpowiadając mu -napewno,widzę to po jej oczach.-to daj jej to.powiedział bo ona się do mnie nie odzywa.odwróciłam się i zobaczyłam malutki wisiorej który nerwowo ściska w dłoni.-sam jej to daj.powiedziała,po czym zatrzymał się autobus na jego przystanku.wstał,wziął lekko moją dłoń i wcisnął w nią wisiorek z oczami przypominającymi 'kota ze shreka'-przepraszam kochanie.pocałował mnie w czoło.

dwie rzeczy  które kochasz najbardziej?   spytał  patrząc na nią stanowczo  swoimi nieskazitelnymi  migdałowymi oczami.   czekolada i pocałunki.   nie wliczając Ciebie  bo to banalnie oczywiste.   a jeśli  by połączyć te dwie rzeczy?   spytał  spojrzawszy na nią porozumiewawczo.   nie bardzo rozumiem  o czym mówisz.   powiedziała  przeczesując swoje miedziane włosy. niezdarnie wyciągnął tabliczkę jej ulubionej  mlecznej czekolady. ułamawszy kostkę  subtelnie ją nią nakarmił.   a teraz całuj  nie żałuj.   roześmiał się  beztrosko  wsłuchując się w jej płytki oddech.

abstracion dodano: 17 listopada 2010

dwie rzeczy, które kochasz najbardziej? - spytał, patrząc na nią stanowczo, swoimi nieskazitelnymi, migdałowymi oczami. - czekolada i pocałunki. - nie wliczając Ciebie, bo to banalnie oczywiste. - a jeśli, by połączyć te dwie rzeczy? - spytał, spojrzawszy na nią porozumiewawczo. - nie bardzo rozumiem, o czym mówisz. - powiedziała, przeczesując swoje miedziane włosy. niezdarnie wyciągnął tabliczkę jej ulubionej, mlecznej czekolady. ułamawszy kostkę, subtelnie ją nią nakarmił. - a teraz całuj, nie żałuj. - roześmiał się, beztrosko, wsłuchując się w jej płytki oddech.

i w końcu pojawia się to magiczne kłucie w klatce piersiowej kiedy nie ma go obok. znowu zapominasz o stygnącej filiżance zielonej herbaty w dłoni i obsesyjnie czekasz na wiadomość od niego siedząc wieczorami na parapecie kiedy zachodzące słońce odbija się w Twoich morskich tęczówkach. tęsknisz. każda cząstka Twojego skrupulatnego ciała woła o jego dotyk. każdy zmysłów prosi o ułamek sekundy jego obecności.

abstracion dodano: 17 listopada 2010

i w końcu pojawia się to magiczne kłucie w klatce piersiowej kiedy nie ma go obok. znowu zapominasz o stygnącej filiżance zielonej herbaty w dłoni i obsesyjnie czekasz na wiadomość od niego siedząc wieczorami na parapecie kiedy zachodzące słońce odbija się w Twoich morskich tęczówkach. tęsknisz. każda cząstka Twojego skrupulatnego ciała woła o jego dotyk. każdy zmysłów prosi o ułamek sekundy jego obecności.

śmieję się szyderczo do rozpuku  poprawiając swoje włosy. rzęsy maluję kruczo czarnym tuszem  tylko dlatego  aby móc niewinnie spoglądać spod wachlarza rzęs. potrafię wybuchnąć histerycznym śmiechem  bądź spazmatycznym płaczem w najmniej odpowiednim momencie i nie mam zahamowań w jedzeniu czekolady. kawę piję tylko w filiżance  a papierosy palę jedynie na tarasie. wytrącona z równowagi  jestem w stanie niemal zabić  nie zważając na konsekwencje. ale to wszystko nie ma znaczenia. istotne jest to  że mam serce. serce  które niewinnie czeka  aż pojawi się drugie  które zaakceptuje ten cały obłęd i postanowi się nim zaopiekować jak bezbronnym szczeniaczkiem z okolicznego schroniska.

abstracion dodano: 17 listopada 2010

śmieję się szyderczo do rozpuku, poprawiając swoje włosy. rzęsy maluję kruczo czarnym tuszem, tylko dlatego, aby móc niewinnie spoglądać spod wachlarza rzęs. potrafię wybuchnąć histerycznym śmiechem, bądź spazmatycznym płaczem w najmniej odpowiednim momencie i nie mam zahamowań w jedzeniu czekolady. kawę piję tylko w filiżance, a papierosy palę jedynie na tarasie. wytrącona z równowagi, jestem w stanie niemal zabić, nie zważając na konsekwencje. ale to wszystko nie ma znaczenia. istotne jest to, że mam serce. serce, które niewinnie czeka, aż pojawi się drugie, które zaakceptuje ten cały obłęd i postanowi się nim zaopiekować jak bezbronnym szczeniaczkiem z okolicznego schroniska.

obawiam się  że przez Ciebie umrę na chroniczny brak snu  spowodowany Twoim przebiegłym buszowaniem  wśród moich myśli.

abstracion dodano: 17 listopada 2010

obawiam się, że przez Ciebie umrę na chroniczny brak snu, spowodowany Twoim przebiegłym buszowaniem, wśród moich myśli.

i teraz czekam na Ciebie przez wszystkie wieczory. rozgniatam usta o pierze poduszek. rozsuwam włosy  na kolor zeschłych liści po gładkim  chłodnym prześcieradle. zanurzam ręce w ciemność  owijam wokół palców milczące gałęzie. ptaki już śpią. gwiazdy nie potrafią uskrzydlić ciężkich chmur. noc rośnie we mnie  minuty  czerwone krople tętniącej krwi przebiegają ostrożnie. na palcach powoli przez zamknięte okno wchodzi ostry zimny księżyc.

tuskavkowa dodano: 16 listopada 2010

i teraz czekam na Ciebie przez wszystkie wieczory. rozgniatam usta o pierze poduszek. rozsuwam włosy na kolor zeschłych liści po gładkim, chłodnym prześcieradle. zanurzam ręce w ciemność, owijam wokół palców milczące gałęzie. ptaki już śpią. gwiazdy nie potrafią uskrzydlić ciężkich chmur. noc rośnie we mnie, minuty, czerwone krople tętniącej krwi przebiegają ostrożnie. na palcach powoli przez zamknięte okno wchodzi ostry zimny księżyc.

Nie mogę sobie dać rady. Ciągnie mnie. Tak jakby mnie coś omijało. Chwytam  muszę mieć – i znowu nic. I znów sięgam po coś nowego. Wiem z góry  że skończy się tak samo  ale nie mogę się opanować. Chwyta mnie  rzuca w coś  wypełnia mnie na chwilę i znów odrzuca  i pozostawia pustą jak głód  i znów powraca.

tuskavkowa dodano: 16 listopada 2010

Nie mogę sobie dać rady. Ciągnie mnie. Tak jakby mnie coś omijało. Chwytam, muszę mieć – i znowu nic. I znów sięgam po coś nowego. Wiem z góry, że skończy się tak samo, ale nie mogę się opanować. Chwyta mnie, rzuca w coś, wypełnia mnie na chwilę i znów odrzuca, i pozostawia pustą jak głód, i znów powraca.

Gdybyś zapytał mnie  kim jestem odpowiedziałabym Ci  że jestem tysiącem pytań i milionem odpowiedzi. Przepastną nocą i płytkim oddechem  nikim szczególnym i kimś wyjątkowym.

tuskavkowa dodano: 16 listopada 2010

Gdybyś zapytał mnie, kim jestem odpowiedziałabym Ci, że jestem tysiącem pytań i milionem odpowiedzi. Przepastną nocą i płytkim oddechem, nikim szczególnym i kimś wyjątkowym.

człowiek ma silną potrzebę pewności   chce wierzyć  iż metoda  za pomocą której podejmuje decyzje  jest właściwa. W rzeczywistości woli nawet podejmować „złą” decyzję i być jej pewnym  niż „dobrą” i być targanym wątpliwościami co do jej słuszności.

tuskavkowa dodano: 16 listopada 2010

człowiek ma silną potrzebę pewności - chce wierzyć, iż metoda, za pomocą której podejmuje decyzje, jest właściwa. W rzeczywistości woli nawet podejmować „złą” decyzję i być jej pewnym, niż „dobrą” i być targanym wątpliwościami co do jej słuszności.

Taak dobrze czuję się   gdy jeesteś obok przy mnie ..  Tak ważna czuję się  gdy moogę objąć Cię   wiesz ?  Tak maało znaczy dla mniee wteedy wszystko inne .  I to jeest tak silne   znów tak moocno tego chcę ..

tuskavkowa dodano: 16 listopada 2010

Taak dobrze czuję się , gdy jeesteś obok przy mnie .. Tak ważna czuję się, gdy moogę objąć Cię , wiesz ? Tak maało znaczy dla mniee wteedy wszystko inne . I to jeest tak silne , znów tak moocno tego chcę ..

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć