 |
|
W kościele wszystko wydaje się śmieszniejsze./ besty
|
|
 |
|
Ufała mu bezgranicznie, bo miłość ją zaślepiała. Wierzyła we wszystkie jego kłamstwa, nawet te najbardziej abstrakcyjne. Wierzyła, gdy mówił, że nigdy jej nie zdradził, bo mówił, że kocha.
|
|
 |
|
Tysiąc powodów by się zabić, tylko jeden by dalej żyć.
|
|
 |
|
Nie jest najpiękniejszym chłopakiem chodzącym po tym świecie, wiem o tym. Ma swoje wady i słabości, to na pewno, choć ich nie znam i pewnie nie dane będzie mi poznać. Ale to nie moja wina, że to właśnie jego kocham. To się po prostu stało.
|
|
 |
|
Znów mi się śnił. On i moja przyjaciółka, która spojrzała na niego i powiedziała do mnie, żebym nie zmarnowała tej szansy. Co to do cholery miało znaczyć?!
|
|
 |
|
I nic nie mogę na to poradzić.
Staram się, ale to nie jest takie
proste, jak chciałabym, żeby było.
Te wszystkie uczucia wracają do
mnie jak bumerang - wyrzucam je,
ale one ciągle wracają ze zdwojoną
siłą. Tak, kocham go./ [cz.2]
|
|
 |
|
Kochany Pamiętniku, i stało się.
Pamiętasz jak obiecywałam ci, że
nigdy się nie zakocham? Naprawdę
mi przykro, ale właśnie łamię tę
obietnicę. Nigdy nie sądziłam, że
pierwsza miłość dopadnie mnie w
gimnazjum. Pamiętam jak
chodziłam jeszcze do podstawówki i
powtarzałam, że nigdy się nie
zakocham, a jak już to dopiero w
liceum. Byłam głupia sądząc, że
można manipulować uczuciami,
kiedy tylko się chce. Ale ja po
prostu chciałam być inna - nie
chciałam być nieszczęśliwie
zakochaną dziewczyną, płączącą po
kryjomu w poduszkę, bo nie może
być z tym, którego kocha. A
teraz? Nie wiem, co mam robić. Tęsknię za nim, choć nigdy nie odszedł, bo też nigdy nie był mój. Śnię o nim i przestaje mi to
przeszkadzać, ba, nawet wyczekuję
tych nocy, gdy mi się śni. Gdy o
nim myślę, zaczynam się uśmiechać
i poprawia mi się humor. Gdy go
widzę, motyle w moim brzuchu chcą
chyba powybijać się nawzajem./
[cz.1]
|
|
|
|