 |
|
Ja mowie stop, mam wyjebane na to. Rozpoczynam nowy etap, chce zacząc od nowa. Zyje tak, by niczego nigdy nie żałować.
|
|
 |
|
spojrz w moje oczy i powiedz sobie , wiem ze sie boisz, tego co powiem o tobie
|
|
 |
|
Daj mi dłoń, pierwsza wyciągnij rękę
Dotknij skroń, zobacz jak pulsuje serce
Pierdol wszystko, bo co będzie to będzie
I daj mi nadzieję, zanim kurwa odejdziesz
Chce ci dać trochę więcej od reszty
Ale muszę grać i gnać, to są efekty
|
|
 |
|
Nie wiem jak ci to powiedzieć, mam zawiązane usta
Nienastrojone serce, dlatego weź je ustaw
Dusza jest pusta, bez ciebie trudno ustać
|
|
 |
|
Nie wiem czy umiem tu mówić o uczuciach
Na pewno rozumiem jak łatwo można upaść
Nie wiem czy słuchasz jak mocno bije serce
Kiedy proste słowa stają się najtrudniejsze
|
|
 |
|
I nie mówię w żartach, a brzmi to zabawnie
A niedługo nic już nie będzie takie jak dawniej
|
|
 |
|
więc pomyśl, zanim kogoś zranisz,
bo czasem bywa tak, że zdrada może zabić.
|
|
 |
|
chcę jej pomóc wyznaczyć jakąś drogę,
chcę, by zapomniała, lecz chyba się nie da
nie wiem czy potrafię jej łzom zapobiegać.
podnoszę głowę, mówię do niej chodź stąd
nie będziesz tu chyba sama stała nocą.
|
|
 |
|
nie wytrzymuje, bo on śni jej się po nocach.
|
|
 |
|
Pamiętam twój zapach twój uśmiech i twe oczy gdy obiecywałem że razem będziemy kroczyć przez ten świat pełen wad i że wszystko pozmieniamy bo tak właśnie brzmialy nasze pierwsze wspólne plany my byliśmy wtedy jak rodzeństwo lecz dzisiaj już wiem że to wszystko jak przekleństwo niszczy mnie od środka nie pozwala zapomnieć o tych wszystkich wspólnych chwilach kiedy lataliśmy głową w chmurach.... ______________________________________________________
|
|
 |
|
zepsuty świat, który przyniosła miłość
słony smak ust,
|
|
 |
|
pytam o Ciebie mówi, że nie jesteście razem
jej wzrok po podłodze rozsypał się, jak korale
całuje mnie w usta, z których zlizuje zdradę
|
|
|
|