 |
|
wiem że uczucie nam pękło jak szklanka, ale ciężar tych chwil ja dziś nosze na barkach.
|
|
 |
|
Kształtuj swój charakter umacniaj więzi z bratem, Żyj tak by każdy mówił "jesteś dobrym wariatem",
|
|
 |
|
Masz to coś? to wykorzystaj chwile. Zacznij nowy rozdział, zanim słabość Cie zabije
|
|
 |
|
Musisz być w jej oczach asem, o niej pomyśleć czasem Głową nie kutasem .
|
|
 |
|
Widzę jak patrzysz i to sporo dla mnie znaczy Ale nie jestem z tych graczy, którzy połykają haczyk
|
|
 |
|
Znam ludzi którzy skrytykują Cię z zazdrości bo sami patrząc w lustro widzą wątpliwości.
|
|
 |
|
bałam Ci się zaufać, Ty i tak byłeś przy mnie... czekałeś cierpliwie, aż mój ból w sercu minie
|
|
 |
|
Mieć złamane serce i wierzyć w miłość, to tak jakbyś wyjebał się na betonie, a udawał, że to trawa.
|
|
 |
|
Wrogów mi nie brak, bo tak to działa. Mój każdy sukces to ich osobisty dramat.
|
|
 |
|
Każdy bezsens ma swój sens, bo bezsensu nie ma sensu.
|
|
 |
|
Ktoś mnie zranił mocno i widziałem piekło, Które przysłoniło mi całe świata piękno Chciałem to naprawić i znowu źle trafiłem Więc nie dziw się, że mogę być zimnym skurwysynem...
|
|
 |
|
Nadchodzi dzień ten kiedy wszystko się prostuję, Obudzony przez promienie słońca do systemu się loguję, Czuję że ktoś mnie poprowadził do tego dnia, A wczoraj podczas snu mi ulepszył DNA. Moje zmysły łapczywie łowią piękno, Ja ogarnięty ciszą swobodnie czuję lekkość, Ile minęło dni, ile minęło godzin, Abym mógł celebrować moment ponownych narodzin. Znika zaległy kurz, widzę nowe kształty, Rozpływa się szal cienia wynurzam się z spod płachty, Odeszły konszachty walka dobra ze złem, Nie pewnie stawiam kroki za długo w bezruchu grzęzłem. Słyszysz mnie jestem, jestem tu gdzie byłem, Sens przyszedł sam bez szukania go na siłę, Nie tylko ty wątpisz nie tylko ja wątpię, Dodajmy sobie wiary gdy życiorysy wiotkie.
|
|
|
|