 |
|
Jak mówisz najwyższy poziom, to ziom mówisz o mnie. / BC
|
|
 |
|
Przepraszam, ale nie mogę. Zbyt późno zrozumiałem, że coś do Ciebie czuję. Nie mogę zniszczyć uczucia między Wami. Nie chce być powodem, który zaprzepaści to wszystko, co Was łączy. Zależy mi na Tobie. I właśnie dlatego muszę spasować. Powiedzieć 'nie'. Dać Wam upragniony spokój, pozwolić na miłość, która Was połączyła. Tak naprawdę liczy się dla Ciebie On, nie ja. Ty to wiesz, jednak ja wiem, że nie chciałabyś mnie ranić żadnymi słowami, ani gestami. Ale nie martw się, zdążyłem się przyzwyczaić. Bądź szczęśliwa. Dajmy sobie spokój. Uśmiechnij się. A ja zniknę. Odsunę się w cień. Powodzenia i dziękuję za to, że choć przez chwilę mogłem czuć się kochany./staroć mój.
|
|
 |
|
Jeden mówi jak jest, drugi mówi co usłyszał.
Jak nie wiesz na 100% to lepiej żebyś milczał,
bo przypadkiem przypierdolisz potylicą o hydrant. / Paluch
|
|
 |
|
Pech chciał na mnie trafić, ale skurwysyn chybił. / Shellerini
|
|
 |
|
Zostały nam wspomnienia z tamtych lat, i właśnie wiesz co ? Tamtych dni mi brak. / Pezet
|
|
 |
|
Patrz w oczy wszystkim fałszywym pyskom. / Brahu
|
|
 |
|
Pytam Boga czy rozda lepsze karty, bo kurwa mam wrażenie, że to jakieś żarty. / Brahu
|
|
 |
|
Póki jest w nas to coś, coś więcej niż puls, coś co pozwala czuć coś więcej niż ból, do utraty tchu do utraty szansy, bo póki mamy siłę nie przestaniemy walczyć. / SumaStyli
|
|
 |
|
Rzeczywistość razem w cuglach nas trzyma. Co jak co, przeszłość nie runie jak lawina. / Pih
|
|
 |
|
Jak na dzień dzisiejszy, mało dobrych informacji.
Świat skaleczonych nadziei, zdławionych aspiracji. / Pih
|
|
 |
|
Cmentarz, rozpaczy, miłości to bloki - jak rozlane wnętrzności. / Pih
|
|
 |
|
W takie wieczory jak te często biorę kartkę, długopis, zakładam słuchawki i siedzę na balkonie. Świat jest koloru granatu, wszystko się kręci jak karuzela, a my jesteśmy znudzonymi dziećmi na niej. Dziurawy Księżyc świeci jasno po cichu opowiadając o swojej miłości do Słońca, które jest dla Niego wredne i rani Go drążąc w nim kolejne dziury. Ale mimo to kocha Je ogromnością kosmosu. Choć często przychodzi mu płakać gwiazdami nie poddaje się i raz na kilkanaście lat są razem przez chwilę tworząc Zaćmienie Słońca. Chciałbym ujrzeć kiedyś to i poczuć ich wspólną miłość. Gwiazdy wtedy świecą jaśniej i są słodkie jak maliny. I wiesz kochanie. Kocham Cię tak jak Księżyc kocha Słońce. Pomimo wszystko, zawsze będę kochał. I zawsze będę. Choćbym miał na Ciebie czekać lata świetlne.
|
|
|
|