 |
|
czas dorzucić do ognia, niech skurwysyny płoną. ./'
|
|
 |
|
możesz mnie kochać, chcesz to znienawidź, popatrz, daj mi żyć, próbuj zabić. ./'
|
|
 |
|
nerwy rwą się spod kontroli, zawsze muszę coś spierdolić. ./'
|
|
 |
|
Myślisz czasami o mnie? Chciałbyś się odezwać, ale boisz się mojej reakcji? Może boisz się swojej reakcji? Boisz się, że może nadal coś czujesz, że może wszystko się skomplikuje, bo przecież tak skrupulatnie układamy nasze życia od nowa. Sięgasz czasami po telefon, ale odkładasz go w ostatnim momencie, bojąc się, że ja wcale na to nie czekam? Są noce, kiedy nie możesz przestać myśleć o tym co było? Wspomnienia Cię przytłaczają? Masz chwile słabości, kiedy chciałbyś mi coś opowiedzieć, bo wiesz, że przecież zawsze potrafiłam Cię wysłuchać? Leżąc obok niej, żałujesz chociaż w jednej sekundzie, że to nie ja? Zadajesz sobie pytanie co stało się z tą miłością? No powiedz, czy robisz to samo co ja? /esperer
|
|
 |
|
świat nie jest już mną zainteresowany.
|
|
 |
|
na falę rzucony w butelce list i nie czujesz już nic, to tylko pod wodą krzyk. ./'
|
|
 |
|
wish somebody would tell me I'm fine ?
|
|
 |
|
znów milczysz, już przestań, nie można tak codziennie.
|
|
 |
|
Kilka godzin bez Niego, a już tęsknie, już jest mi gorzej, już przychodzi do mnie ten pesymizm, który przy nim znika. / true.love.can.wait.xoxo
|
|
 |
|
" Ma Ci zależeć nie tylko na tym czego chcesz. Potrzebujesz mnie, może nawet mnie kochasz, ale Ci na mnie nie zależy. " / serial.
|
|
 |
|
wszystko przeminęło, miłość przeminęła, a on jeszcze bezczelnie mi mówi, że jego spojrzenia nigdy nie zapomnę.
|
|
 |
|
Było ciemno. I w życiu i na ulicach. Było ciemno, mimo, że moje światło było obok. Tak - to o nim mówię. Właściwie.. chyba o nim. Nie mam już żadnej pewności, bo gdy patrzę w jego oczy, widzę coś czego nie powinnam tam widzieć.. Coś, czego nigdy nie powinnam zobaczyć i wiem to, mimo, że nie tak naprawdę nie mam pojęcia co to. Dookoła mnie rozciągał się mrok, a mój umysł, zamiast huczeć od emocji, jak zwykle, gdy go widzi przypominał to, co mnie otaczało. Ciemność. Po prostu ciemność - żadnych uczuć. Żadnych uczuć do człowieka, który w moim sercu zajmuje pierwsze miejsce. Czy to nie straszne?
|
|
|
|