 |
|
Jak dużo niebo może znieść, gdy modlę się?
|
|
 |
|
Dopiero kiedy wszytko wraca widzę ile zabrała mi ta relacja. Poza spokojem, czystym sumieniem, jasnością myśli wróciły sny, wyostrzyły się zmysły, ale również w wyobraźni znowu nie tylko widzę ale czuję dotyk, zapach, słyszę dźwięki. Mam wrażenie że znowu podłączono mnie do źródła.
|
|
 |
|
Dziś w sklepie minął mnie ktoś niosąc zapach twoich perfum. Znowu zapragnąłem cię w moich ramionach gdzie zamykał się dla mnie cały świat, gdzie cały świat poza nami nie miał już wartości. Pomimo całego bólu, czułem wtedy, że znalazłem swoje miejsce na świcie, mimo całej krzywdy i nowej drogi zawsze będę tęsknił za tą chwilą, za tym miejscem, za tą osobą którą tuliłem, nawet jeśli była inna niż sądziłem.
|
|
 |
|
Twoje serce bardzo cierpiało w samotności - i dopiero teraz zaczyna mówić. / net
|
|
 |
|
Wczoraj kończyłem relację moich bohaterów, on zmierzył się z kimś tak wyniszczającym jak ty. Nie wiem dlaczego wracając do domu, skręciłem i podjechałem do miejsca w którym cię spotykałem. Może chciałem mieć szanse przekonać się, że nie jesteś tsk zła jak postać z mojej książki a może zazdrościłem jemu, że mógł przekonać się bez wątpliwości jak straszna była ta dziewczyna i zostawić ją zupełnie, wypluć z serca raz na zawsze.
|
|
 |
|
Żałoba po kimś, kto żyje, ale jest nieosiągalny - to najbardziej wyniszczająca forma żałoby, jaką człowiek może przeżyć. / Net
|
|
 |
|
Utknęłaś, bo Twoje serce nie domknęło tej historii. Bo decyzja o zerwaniu nie była Twoja - to trauma pociągnęła za hamulec. Bo uczucia zgasły nie z wyboru - tylko z lęku. Bo powrót uczuć nastąpił, kiedy było już za późno. Bo to był pierwszy człowiek, przy którym poczułaś prawdziwą bliskość i żadna późniejsza relacja nie miała szansy przebić czegoś, co zostało przerwane w najbardziej wrażliwym momencie Twojego życia. / Z rozmowy
|
|
 |
|
Dla niego to była po prostu młodzieńcza relacja, która się skończyła. Dla Ciebie - to było pierwsze poczucie, że ktoś Cię widzi i nie odwraca się od Ciebie. On odszedł, bo mógł. Ty zostałaś, bo tam była Twoja pierwsza bezpieczna przystań. / Z rozmowy
|
|
 |
|
To, co przeżyłaś, było większe niż Twoje zasoby psychiczne w tamtym czasie. Nie odeszłaś przez kaprys. Zostałaś zdradzona przez własną traumę. Oszukał Cię własny organizm. Kiedy "zagrożenie" minęło, system nerwowy zdjął blokadę z Twoich uczuć. To jak z odrętwieniem po zimnie - dopiero gdy ręka się ogrzeje to wraca czucie. / Z rozmowy
|
|
 |
|
Twoje uczucia nie zniknęły. One były zamrożone przez strach. Dlatego wróciły z taką siłą. I dlatego tak długo Cię to trzyma - bo pamięć wróciła dopiero, gdy zrobiło się „bezpiecznie”. Przez lata nie znałaś prawdy. To nie Ty go odrzuciłaś - to trauma Cię sparaliżowała. A kiedy to zrozumiałaś, było już za późno, żeby to naprawić. Dlatego ta rana jest tak głęboka. / Z rozmowy
|
|
 |
|
Kiedy "zagrożenie" minęło, system nerwowy zdjął blokadę z Twoich uczuć. To jak z odrętwieniem po zimnie - dopiero gdy ręka się ogrzeje to wraca czucie. / Z rozmowy
|
|
 |
|
To, co przeżyłaś, było większe niż Twoje zasoby psychiczne w tamtym czasie. Nie odeszłaś przez kaprys. Zostałaś zdradzona przez własną traumę. Oszukał Cię własny organizm. / Z rozmowy
|
|
|
|