 |
|
A pamiętasz jak skaleczyłam się szkłem , krew lała mi się z dłoni i nie mieliśmy chusteczek ? Kurde no pamiętasz jak wtedy wyciągnąłeś z kieszeni 20 zł obwinąłeś nimi mojego palca i powiedziałeś , że jestem więcej warta niż ta cholerna kasa ?
|
|
 |
|
Jestem na niekończącej się diecie nazwanej "od jutra" / f_b
|
|
 |
|
"Gdybym miał żyć z tobą, wolałbym umierać bez ciebie .. "
|
|
 |
|
Naprawdę bardzo mi z tego powodu... wszystko jedno .
|
|
 |
|
Mężczyźni i ryby głosu nie mają .
|
|
 |
|
Kochamy nie wierząc w miłość, ufamy nie znając ludzi, wierzymy chodź brak nam wiary, zadajemy ból. Umieramy. / f_b
|
|
 |
|
wiesz co jest najgorsze? bezradność. gdy cierpisz ty lub osoba dla której zawsze chcesz najlepiej. ten moment gdy nie wiesz co zrobić, powiedzieć jak pomóc. gdy jesteś bezsilna i jedyne na co masz ochotę to uciec od samej siebie, od uczuć, świata, ludzi.. | choohe
|
|
 |
|
akceptujemy miłość, na jaką zasługujemy
|
|
 |
|
Nie da się określić miar kochania, schematów, następstw postępowania. Unikaty, każda miłość po kolei. Nieważne jak, nieważne jakimi słowami. Liczą się te gesty i to osobliwe odczucie gdzieś w środku. Kochamy się, na swój sposób, ale kochamy się, wbrew oczekiwaniom i zasadom, słabo widząc świat poza sobą, uznając się za największy priorytet nawzajem, nie planując wspólnej przyszłości, bo nie mamy pojęcia o jutrze, ale ze świadomością, że tylko śmierć może nas rozdzielić.
|
|
 |
|
Lepiej byłoby gdyby mama mnie usunęła będąc w ciąży. Zobacz, jakby było pięknie. Ty byś nigdy mnie nie poznał, nie cierpiałabym z miłości. Rodzice mieliby święty spokój. Mama nie płakałaby po cichu, bo znów ja zawiodłam. Najbliżsi znajomi nie musieliby znosić moich wiecznych wahań nastrojów. Sąsiedzi nie narzekaliby że znów włączyłam muzykę za głośno. Nawet pies cieszyłby się z tego że w końcu nikt nie podnosi na niego głosu. Ale niestety nie zrobiła tego. Nie mam takiej odwagi żeby połknąć garść tabletek popić alkoholem i spać w wieczną otchłań. Starczy mi tylko niebezpieczne wychylanie się przed pasami mając nadzieję że w końcu mnie coś pierdolnie na amen.
|
|
|
|