głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika msolosie

Zdrady nie można wybaczyć. Ten nieodwracalny czyn niszczy wszystko  co budowane jest być może latami. Ostatecznie przerywa więź  łączącą dwoje ludzi. Nie naprawią jej ciepłe słowa  czułe gesty czy jedno przepraszam. To tak  jakby przeciąć linę  która trzyma człowieka nad przepaścią. On spada  Ty również. Podnosisz się albo nie  dlatego zdrada tak bardzo boli.

jachcenajamaice dodano: 11 czerwca 2013

Zdrady nie można wybaczyć. Ten nieodwracalny czyn niszczy wszystko, co budowane jest być może latami. Ostatecznie przerywa więź, łączącą dwoje ludzi. Nie naprawią jej ciepłe słowa, czułe gesty czy jedno przepraszam. To tak, jakby przeciąć linę, która trzyma człowieka nad przepaścią. On spada, Ty również. Podnosisz się albo nie, dlatego zdrada tak bardzo boli.

Bez ciebie byłbym nikim. Dajesz mi wiarę w lepsze dni  nadzieję na poprawę. Wiem  ze nie jest między nami tak jak byśmy tego chcieli ale wiedz  ze jesteś najważniejszą kobietą w  moim życiu  bo przyjaźń stawiam ponad wszystko inne. Wiem  ze czasami nie wytrzymujesz w moim towarzystwie i często muszę dostawać od ciebie czymś po głowie  ale tak to ci dziękuję. Za to  ze jesteś i trwasz bez względu na to jak złe słowo nie raz do ciebie kieruję. Dziękuję za szczerość  która dla wielu byłaby przesadna ale tym mnie motywujesz. Przytulasz gdy jest potrzeba  krzyczysz gdy znowu nawale  milczysz  gdy chcesz dać nauczkę  pomagasz obrać właściwą drogę. Powinienem cie częściej słuchać wiem  ale znasz mnie  nie jestem tym dobrym człowiekiem który nie popełnia błędów. Przepraszam za każde wyczerpanie pakietu twojej cierpliwości i każda łzę. Dziękuję za opanowanie i za rozsądek. Dziękuję  ze jesteś i nigdy nie odchodzisz. Wiesz  ze to o tobie Wera.

zakochany_skurwiel dodano: 11 czerwca 2013

Bez ciebie byłbym nikim. Dajesz mi wiarę w lepsze dni, nadzieję na poprawę. Wiem, ze nie jest między nami tak jak byśmy tego chcieli ale wiedz, ze jesteś najważniejszą kobietą w moim życiu, bo przyjaźń stawiam ponad wszystko inne. Wiem, ze czasami nie wytrzymujesz w moim towarzystwie i często muszę dostawać od ciebie czymś po głowie, ale tak to ci dziękuję. Za to, ze jesteś i trwasz bez względu na to jak złe słowo nie raz do ciebie kieruję. Dziękuję za szczerość, która dla wielu byłaby przesadna ale tym mnie motywujesz. Przytulasz gdy jest potrzeba, krzyczysz gdy znowu nawale, milczysz, gdy chcesz dać nauczkę, pomagasz obrać właściwą drogę. Powinienem cie częściej słuchać wiem, ale znasz mnie, nie jestem tym dobrym człowiekiem który nie popełnia błędów. Przepraszam za każde wyczerpanie pakietu twojej cierpliwości i każda łzę. Dziękuję za opanowanie i za rozsądek. Dziękuję, ze jesteś i nigdy nie odchodzisz. Wiesz, ze to o tobie Wera.

Każdego dnia przypominałem ci kim dla mnie jesteś i jak wiele znaczysz.Doskonale wiesz jak wielką rolę odgrywałaś w moim nędznym życiu. Byłaś moim Aniołem  delikatnym  kruchym  wrażliwym ale i kontrastowo bardzo silnym i nie podatnym na wpływ innych. Słowa miłości z twoich słów były tak perfekcyjnie dobrane że uznawałem je za szczere.Pamiętam ze chciałaś zostać cenioną aktorką  wysoko postawioną celebrytką. Byłaś celebrytką moją własna a miano genialnej aktorski nadałem ci całkiem niedawno.Zabawne było twoje wyczucie aluzji gdy cie w tym utwierdziłem. Nie zazuważyłaś nawet momentu w którym się zorientowałem co robiłaś.Zaczęłaś zatracać się w kłamstwach. Trochę przekombinowałaś sztukę improwizacji.Wracałaś do mnie po spotkaniach z  koleżankami  a twoje ubrania były przesączone alkoholem i nikotyną.Miałaś czelność całować mnie na przywitanie gdy tak naprawdę wracałaś od innego żegnając się w taki sam sposób.Nie mam ci nic za złe jestem wściekły na siebie  nie zaspakajałem twoich potrzeb.

zakochany_skurwiel dodano: 11 czerwca 2013

Każdego dnia przypominałem ci kim dla mnie jesteś i jak wiele znaczysz.Doskonale wiesz jak wielką rolę odgrywałaś w moim nędznym życiu. Byłaś moim Aniołem, delikatnym, kruchym, wrażliwym ale i kontrastowo bardzo silnym i nie podatnym na wpływ innych. Słowa miłości z twoich słów były tak perfekcyjnie dobrane że uznawałem je za szczere.Pamiętam ze chciałaś zostać cenioną aktorką, wysoko postawioną celebrytką. Byłaś celebrytką moją własna a miano genialnej aktorski nadałem ci całkiem niedawno.Zabawne było twoje wyczucie aluzji gdy cie w tym utwierdziłem. Nie zazuważyłaś nawet momentu w którym się zorientowałem co robiłaś.Zaczęłaś zatracać się w kłamstwach. Trochę przekombinowałaś sztukę improwizacji.Wracałaś do mnie po spotkaniach z "koleżankami" a twoje ubrania były przesączone alkoholem i nikotyną.Miałaś czelność całować mnie na przywitanie gdy tak naprawdę wracałaś od innego żegnając się w taki sam sposób.Nie mam ci nic za złe jestem wściekły na siebie, nie zaspakajałem twoich potrzeb.

Co w niej kochałem? Dosłownie wszystko. Kochałem jej delikatną barwę głosu  która potrafiła być uwodząca ale i stanowcza i ostra. Jej czysto błękitne tęczówki w których dostrzegałem błysk szczęścia przy każdym spotkaniu. Jej wredny charakter który przeznaczony był nawet dla mnie. Kochałem ją za każdy akt miłości którym mnie obdarzała. Obmywała każdą ranę dzielnie znosząc moje napady złości.Wspierała za każdym razem gdy popełniałem błędy. Odciągała od nałogów  dbała  zaciskała pięści przy każdej awanturze  gdy nie potrafiłem się pohamować. Rozumiała  każde złe słowo  które padało z moich ust. Kochałem jej intuicje i przeczucie  zawsze wiedziała kiedy coś się wydarzyło i nigdy nie zwątpiła w moje człowieczeństwo  które gdzieś tam we mnie tkwiło i ze skurwiela zrobiła mężczyznę przepełnionego uczuciem właśnie do niej. Kochałem ją za upartość która doprowadzała ją zawsze do ostatniego słowa i nie pozwalała sobą manipulować. Codziennie kochałem ją bardziej z każdym powrotem ale i odejściem.

zakochany_skurwiel dodano: 11 czerwca 2013

Co w niej kochałem? Dosłownie wszystko. Kochałem jej delikatną barwę głosu, która potrafiła być uwodząca ale i stanowcza i ostra. Jej czysto błękitne tęczówki w których dostrzegałem błysk szczęścia przy każdym spotkaniu. Jej wredny charakter który przeznaczony był nawet dla mnie. Kochałem ją za każdy akt miłości którym mnie obdarzała. Obmywała każdą ranę dzielnie znosząc moje napady złości.Wspierała za każdym razem gdy popełniałem błędy. Odciągała od nałogów, dbała, zaciskała pięści przy każdej awanturze, gdy nie potrafiłem się pohamować. Rozumiała, każde złe słowo, które padało z moich ust. Kochałem jej intuicje i przeczucie, zawsze wiedziała kiedy coś się wydarzyło i nigdy nie zwątpiła w moje człowieczeństwo, które gdzieś tam we mnie tkwiło i ze skurwiela zrobiła mężczyznę przepełnionego uczuciem właśnie do niej. Kochałem ją za upartość która doprowadzała ją zawsze do ostatniego słowa i nie pozwalała sobą manipulować. Codziennie kochałem ją bardziej z każdym powrotem ale i odejściem.

gdyby została mi ostatnia godzina życia ? wybrałabym tylko trzy opcje. najpierw pożegnała się z rodzicami  i dała im do zrozumienia jak bardzo ich kocham. następnie zobaczyłabym się z przyjaciółmi  wypiła z Nimi ostatnie piwo i poczuła smak wolności.na końcu  w ostatnich pięciu minutach poszłabym do Ciebie  by nacieszyć oczy Twoim widokiem. a gdy zostałyby mi trzy sekundy życia powiedziałabym Ci jak bardzo Cię kocham   potem bym znikła  nie słysząc tego jak odpowiadasz  że nie czujesz tego samego.

thirsty dodano: 10 czerwca 2013

gdyby została mi ostatnia godzina życia ? wybrałabym tylko trzy opcje. najpierw pożegnała się z rodzicami, i dała im do zrozumienia jak bardzo ich kocham. następnie zobaczyłabym się z przyjaciółmi, wypiła z Nimi ostatnie piwo i poczuła smak wolności.na końcu, w ostatnich pięciu minutach poszłabym do Ciebie, by nacieszyć oczy Twoim widokiem. a gdy zostałyby mi trzy sekundy życia powiedziałabym Ci jak bardzo Cię kocham - potem bym znikła, nie słysząc tego jak odpowiadasz ,że nie czujesz tego samego.

Wierzyli w nas wszyscy bez wyjątku  każdy przywyknął do jej obecności i tego ze towarzyszyła mi każdego dnia. Na ulicy słyszeliśmy szepty ludzi  który mówili jak nam zazdroszczą tej miłości. Zabierałem ją na obiad do rodziców  którzy ją uwielbiali. Pamiętam każdy śmiech przy stole gdy moja mama opowiadała beznadziejne historyjki z dzieciństwa  które i tak wszystkich bawiły. Każde spojrzenie ojca  które zawierało dumę z syna  chociaż nigdy nie dawałem żadnych powodów do tego by mogli wypowiadać w moją stronę tak wielkie słowa. Po obiedzie standardowy wypad na miasto i do mojego mieszkania. Siadałaś we fotelu okrywając się kocem bez względu na to czy był upał czy mróz. To należało do tradycji. Ja włączałem film  który ty i tak uparcie wyłączałaś i wolałaś puścić jakąś płytę z muzyką  oczywiście sam rap. Ja stawałem przy oknie ze szlugiem w ręce i wpatrywałem się w ten piękny cud  który pozornie był tylko mój.

zakochany_skurwiel dodano: 10 czerwca 2013

Wierzyli w nas wszyscy bez wyjątku, każdy przywyknął do jej obecności i tego ze towarzyszyła mi każdego dnia. Na ulicy słyszeliśmy szepty ludzi, który mówili jak nam zazdroszczą tej miłości. Zabierałem ją na obiad do rodziców, którzy ją uwielbiali. Pamiętam każdy śmiech przy stole gdy moja mama opowiadała beznadziejne historyjki z dzieciństwa, które i tak wszystkich bawiły. Każde spojrzenie ojca, które zawierało dumę z syna, chociaż nigdy nie dawałem żadnych powodów do tego by mogli wypowiadać w moją stronę tak wielkie słowa. Po obiedzie standardowy wypad na miasto i do mojego mieszkania. Siadałaś we fotelu okrywając się kocem bez względu na to czy był upał czy mróz. To należało do tradycji. Ja włączałem film, który ty i tak uparcie wyłączałaś i wolałaś puścić jakąś płytę z muzyką, oczywiście sam rap. Ja stawałem przy oknie ze szlugiem w ręce i wpatrywałem się w ten piękny cud, który pozornie był tylko mój.

Byłaś moją ostoją i wsparciem w każdej sytuacji. Przez ponad 3 lata trwałaś ze mną w tym skomplikowanym związku który na pewno nie był zwyczajny. Chyba przywykłem do twojej obecności  codziennie wypatruję cie w tłumie nieznajomych ludzi. Wróciłem bo życie poza granicami Polski nie jest dla mnie niczym przyjemnym  zwłaszcza że w mojej głowie nadal spacerujesz tylko ty. Zdaje sobie sprawę z ryzyka egzystowania bliżej twojej kruchej i idealnej postury ciała  ale straciłem tak wiele  że nie jestem w stanie odebrać sobie możliwości widywania cię gdzieś na mieście czy przypadkowo w sklepie. Byłaś moim natchnieniem i inspiracją. Motywowałaś mnie do walki z tą chorą rzeczywistością i odciągałaś mnie od problemów i kłopotów. Dzięki tobie wyszedłem na prostą drogę  bez potykania się  bo nie chciałam w żaden sposób wypuścić z rąk tak wielkiego skarbu jakim dla mnie byłaś. Szkoda że to spierdoliliśmy  plusem nazywasz coś co nie ma znaczenia. Próby które kończyły się porażkami. Czy to ironia?

zakochany_skurwiel dodano: 10 czerwca 2013

Byłaś moją ostoją i wsparciem w każdej sytuacji. Przez ponad 3 lata trwałaś ze mną w tym skomplikowanym związku który na pewno nie był zwyczajny. Chyba przywykłem do twojej obecności, codziennie wypatruję cie w tłumie nieznajomych ludzi. Wróciłem bo życie poza granicami Polski nie jest dla mnie niczym przyjemnym, zwłaszcza że w mojej głowie nadal spacerujesz tylko ty. Zdaje sobie sprawę z ryzyka egzystowania bliżej twojej kruchej i idealnej postury ciała, ale straciłem tak wiele, że nie jestem w stanie odebrać sobie możliwości widywania cię gdzieś na mieście czy przypadkowo w sklepie. Byłaś moim natchnieniem i inspiracją. Motywowałaś mnie do walki z tą chorą rzeczywistością i odciągałaś mnie od problemów i kłopotów. Dzięki tobie wyszedłem na prostą drogę, bez potykania się, bo nie chciałam w żaden sposób wypuścić z rąk tak wielkiego skarbu jakim dla mnie byłaś. Szkoda że to spierdoliliśmy, plusem nazywasz coś co nie ma znaczenia. Próby które kończyły się porażkami. Czy to ironia?

Ej zrobiłem w swoim życiu trochę rzeczy złych. To przeze mnie byłaś smutna  przeze mnie płynęły Ci łzy. Zależy nam na sobie. Czy już nie? Czasem serce krwawi to jest cena zabawy  to przeze mnie odleciały w dal nasze plany.  Onar

jachcenajamaice dodano: 10 czerwca 2013

Ej zrobiłem w swoim życiu trochę rzeczy złych. To przeze mnie byłaś smutna, przeze mnie płynęły Ci łzy. Zależy nam na sobie. Czy już nie? Czasem serce krwawi to jest cena zabawy, to przeze mnie odleciały w dal nasze plany. [Onar]

 Trudno nie tęsknić za kimś bliskim wiesz  jeśli wtedy on był dla mnie wszystkim też.

jachcenajamaice dodano: 10 czerwca 2013

"Trudno nie tęsknić za kimś bliskim wiesz, jeśli wtedy on był dla mnie wszystkim też."

Tak po prostu wyszłaś z mojego mieszkania  robiąc dokładnie to samo co ja zawsze robiłem przy zerwaniu. Najpierw długie wpatrywanie się w oczy następnie scenka z twoją niewinnością  chociaż wina leży po obu stronach. Stanęłaś przy drzwiach i rzuciłaś mi szybkie wymowne spojrzenie pełne bólu ale i troski i opanowania. Wiesz co wtedy czułem? Jak serce rozpierdala się na miliony części  bo odeszłaś z mojego życia bez planu powrotu. Przekreśliliśmy w tym dniu wszystkie wspólne plany na przyszłość a jak pewnie wiesz  było ich wiele. Spontaniczny wyjazd  ślub  dziecko  nowe życie za granicą. Tak bardzo pragnęłaś tego a ja tak bardzo chciałem ci to dać. Od kilku lat tłumaczyłem ci że nie zaoferuję ci nic prócz miłości  a ja głupi wierzyłem  że tobie naprawdę to wystarczy. Każde zapewnienie z twoich ust było niczym trwała deklaracja  która rozmyła się przy mocniejszej ulewie. To miało trwac wiecznie i miało być wyjątkowe. Dobrze ze było chociaż przez chwilę.

zakochany_skurwiel dodano: 10 czerwca 2013

Tak po prostu wyszłaś z mojego mieszkania, robiąc dokładnie to samo co ja zawsze robiłem przy zerwaniu. Najpierw długie wpatrywanie się w oczy następnie scenka z twoją niewinnością, chociaż wina leży po obu stronach. Stanęłaś przy drzwiach i rzuciłaś mi szybkie wymowne spojrzenie pełne bólu ale i troski i opanowania. Wiesz co wtedy czułem? Jak serce rozpierdala się na miliony części, bo odeszłaś z mojego życia bez planu powrotu. Przekreśliliśmy w tym dniu wszystkie wspólne plany na przyszłość a jak pewnie wiesz, było ich wiele. Spontaniczny wyjazd, ślub, dziecko, nowe życie za granicą. Tak bardzo pragnęłaś tego a ja tak bardzo chciałem ci to dać. Od kilku lat tłumaczyłem ci że nie zaoferuję ci nic prócz miłości, a ja głupi wierzyłem, że tobie naprawdę to wystarczy. Każde zapewnienie z twoich ust było niczym trwała deklaracja, która rozmyła się przy mocniejszej ulewie. To miało trwac wiecznie i miało być wyjątkowe. Dobrze ze było chociaż przez chwilę.

Wypierałam się tego jak najbardziej  nie chciałam dopuścić do siebie tej myśli  robiłam wszystko by zapomnieć  zacząć nowe życie z nową kartą bez żadnych wspomnień  spotykałam się ze znajomymi i udawałam że wcale nie jesteś dla mnie ważny i że zapomniałam o tobie równie szybko jak ty o mnie  a jednak nie mogę i nie potrafię a nawet nie chcę tak żyć. bo przecież mogę sobie wmawiać  że wszystko jest okej  że go nie kocham  że mi na nim nie zależy  że jestem szczęśliwa  ale przecież tak nie jest. nie jest okej  kocham go  zależy mi na nim i nie jestem szczęśliwa. wmawiać sobie mogę  ale to i tak nic przecież nie da  bo serca zwyczajnie nie dam rady oszukać  nawet jeśli bym bardzo chciała. szkoda  prawda?   charakterystycznie

charakterystycznie dodano: 9 czerwca 2013

Wypierałam się tego jak najbardziej, nie chciałam dopuścić do siebie tej myśli, robiłam wszystko by zapomnieć, zacząć nowe życie z nową kartą bez żadnych wspomnień, spotykałam się ze znajomymi i udawałam że wcale nie jesteś dla mnie ważny i że zapomniałam o tobie równie szybko jak ty o mnie, a jednak nie mogę i nie potrafię a nawet nie chcę tak żyć. bo przecież mogę sobie wmawiać, że wszystko jest okej, że go nie kocham, że mi na nim nie zależy, że jestem szczęśliwa, ale przecież tak nie jest. nie jest okej, kocham go, zależy mi na nim i nie jestem szczęśliwa. wmawiać sobie mogę, ale to i tak nic przecież nie da, bo serca zwyczajnie nie dam rady oszukać, nawet jeśli bym bardzo chciała. szkoda, prawda? / charakterystycznie

Jak to jest że kochasz człowieka który ma cię za nic? który rozkochał cię w sobie  zrobił nadzieję  dał szczęście a zaraz odszedł i ci je momentalnie zabrał? który opowiadał ci jak bardzo cię kocha a zaraz potem szedł do innej? który całował czule twoje usta i szeptał czułe słowa a pięć minut temu mówił to innej? który pokazał ci co to jest miłość a później odebrał ci ją bez żadnych skrupołów? który delikatnie dotykał twoje ciało a potem delikatnie dotykał ciało innej? jak to jest kochać człowieka który tak cholernie cię zranił? przyznam że nie za fajnie.   charakterystycznie

charakterystycznie dodano: 9 czerwca 2013

Jak to jest że kochasz człowieka który ma cię za nic? który rozkochał cię w sobie, zrobił nadzieję, dał szczęście a zaraz odszedł i ci je momentalnie zabrał? który opowiadał ci jak bardzo cię kocha a zaraz potem szedł do innej? który całował czule twoje usta i szeptał czułe słowa a pięć minut temu mówił to innej? który pokazał ci co to jest miłość a później odebrał ci ją bez żadnych skrupołów? który delikatnie dotykał twoje ciało a potem delikatnie dotykał ciało innej? jak to jest kochać człowieka który tak cholernie cię zranił? przyznam że nie za fajnie. / charakterystycznie

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć