 |
|
Nie zostawię go [...]. Nie ma takiej możliwości. Nie dzisiaj, nie teraz, i w ogóle nigdy.
|
|
 |
|
przywykłam do tego, że żyję Tobą,
Tylko Tobą
|
|
 |
|
Nie chcę nigdy myśleć, że już nie moje tętno jest w Jego oczach, że ktoś inny idzie z Jego sercem w dłoniach na bosaka zdzierając stopy do krwi, że już nie ja robię wszystko by tylko to serce było bezpieczne, by spokojnie biło nawet za cenę moich ran i blizn. Jego dłonie, Jego skóra, to wszystko jest tak realne i bliskie, tak rzeczywiste jak płatki śniegu w środku zimy, jak upał w lecie i łzy gdy człowiekowi jest źle.
Za kilka lat chcę go witać uśmiechem każdego ranka, chcę kłócić się z Nim i godzić całą noc. Dlaczego akurat z Nim? Nie wiem, miłość nie pyta "dlaczego", Ona albo jest albo nie. Więc zapomnijmy o rozsądku i żyjmy dla siebie.
|
|
 |
|
nie strać Go i nie rań,
bo masz wszystko to
na czym ci tak zależało
|
|
 |
|
nie ważne ile noży wbijemy sobie w plecy,
jak wiele razy będziemy płakać po tych destrukcyjnych momentach,
liczy się to czy będziemy potrafili podnieść się,
wybaczać.
|
|
 |
|
mój bohater, zwykły człowiek a jednocześnie gdzieś wysoko,
ponad innymi, ktoś kto nie lubi widoku moich łez i stara się je otrzeć dłonią,
choć o wiele lepiej robi to swoim uśmiechem
|
|
 |
|
walczyłam o niego mimo tego , że ciągle było coś nie tak , ciągle dowiadywałam się głupstw na jego temat w ciągu tych dwóch miesięcy wycierpiałam więcej niż przez cały rok . nie było takiego dnia w którym nie uroniłam przez niego chociaż jednej łzy , bywały takie momenty kiedy miałam ochotę skończyć z nim , zakończyć tą znajomość która podobno nie miała sensu . ale wytrwałam , przeszłam przez to piekło , dzisiaj mam go przy sobie i tylko dla siebie . nie poddałam się bo miłość na tym nie polega . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
czasem boję się twoich myśli, twoich słów, twoich czynów, gestów. boję się, że nie wystarczę. boję się, bo jestem nikim. boję się, bo nie jestem kimś kto jest twoim oddechem. - gdybym nim była nigdy bym nie pozwoliła sercu, wspomnieniom, twojej przeszłości wyrządzać ci jakiejkolwiek krzywdy. walczyłabym o każde uderzenie tej kruszyny w twojej piersi, o każdy uśmiech na twojej twarzy - o ciebie. /happylove
|
|
 |
|
Przepraszam za to, że wy wszyscy możecie rozbierać ją wzrokiem, a tylko ja rękoma.
|
|
 |
|
tak naprawdę mogłabym go całować godzinami. non stop delektować się jego ustami, co jakiś czas schodząc niżej ku szyi, kręcąc przy tym nerwowo rękami od torsu, przez plecy i biodra. uwielbiam ten stan namiętności połączony ze szczęściem i miłością okryty bezpieczeństwem. co jakis czas na niego zerkam. patrzy na mnie tymi słodkimi brązowymi oczami, jakby chciał rozebrać mnie wzrokiem, tu i teraz. doskonale wie jak mnie objąć, pocałować, gdzie dotknąć, aby na mojej twarzy pojawił się uśmiech. uśmiech przyjemności pomieszany z nadzieją na więcej. tak naprawdę kazda chwila z nim mogłaby trwać wiecznie. / lavli.et
|
|
|
|