 |
|
[ cz. 2 ] Zdjęła czapke z głowy,odgarnęła włosy na bok,wyciągnęła mu szluga z buzi.Nie truj się tym góniarzu!-wrzasnęła.To jednak się o mnie martwisz-szępnął,robiąc cwaniacką minę.Po prostu nie chce żebyś się przez to niszczył.Trochę za późno kochanie to zrozumiałeś..Jesteś przeszłością,wspomnieniem,błędem..-zakończyła wchodząc do klatki.Oparła się o barierke.Błedem wartym popełnienia-dodała a po jej policzkach popłynęły łzy/slaglove♥
|
|
 |
|
[ cz.1 ] Wracałą z wieczornego spaceru,mały psiak prowadził ją w stronę domu,ogromny ksieżyc i kilka migających gwiazdek rozświetlały jej drogę.Ej!Co tak lecisz,poczekaj chwilę-usłyszała głos zza pleców,wyciągnęła z ucha słówchawkę,delikatnie odwróciła się na pięcie i stanęła jak wryta.Co piękna ludzi już niepoznajesz,daj mi 5 minut proszę-powiedział,ciagnąc ją za ręke.Usiedli,wzięła pupila na kolana.Jesteś pijany!-syknęła,gdy zaczął się do niej przybliżać.'No wiem,ale musiałem'.Zdjął czapkę i włozył na jej głowę.Dalej tak Ci w niej do twarzy..-rzekł wpatrując się w jej czekoladowe oczy.Oj kurwa nie pierdol takich głupot tylko mów do rzeczy,bo ja dłużej nie zniose tego zapachu!-parsknęła.No bo ja za Tobą.. tęsknie,tęsknie,tęsknie bardzo tęsknie.Zrozum nie ma mnie bez Ciebie,nie istnieje gdy nie ma Cie obok-odparł.Wzięła głęboki oddech,wdychając przy tym dym z papierosa,który właśnie odpalił./slaglove♥
|
|
 |
|
Miłości nie da się rozpoznać patrząc w taflę, w której odbiciu wszystko wygląda na łatwe. / O.S.T.R.
|
|
 |
|
Zabić wszystkich, by nikt tu nie oddychał, tak pewnie o nas myśli Północna Ameryka. / O.S.T.R.
|
|
 |
|
jestem uzależniona od Ciebie, ale na odwyk za chuja nie pójdę♥
|
|
 |
|
Chciałabym się wylogować z Miłości. Można?
|
|
 |
|
Mama chce żebyś się jej zwierzała, bo chce być Twoją przyjaciółką, ale w żadnym wypadku nie pyskuj, bo nie jest Twoją koleżanką.
|
|
 |
|
Mów do mnie szeptem, ciepłym zniżonym tonem, mów, że mnie kochasz.
|
|
 |
|
Był na wyciągnięcie ręki, a mimo to niedostępny niczym wytwór mojej wyobraźni.
|
|
|
|