 |
|
-Chce mi się truskawek, wiesz? -Mówisz i masz. - wyjęła z torebki truskawkowy błyszczyk, przejechała nim po wargach i nawet nie zdążyła go z powrotem schować, bo on w tym momencie zaczął ją zachłannie całować. -Umiesz mi poprawić humor, wiesz? - uśmiechnęła się do niego i zarzuciła mu ręce na szyje. -A ty potrafisz dać mi choć odrobinę lata w zimę. I to jest w Tobie najcudowniejsze, że z tobą można dokonać rzeczy niemożliwych.
|
|
 |
|
Nie, nie byłam idealna, owszem. Ale nikt nie jest. Popełniłam wiele błędów, których żałuje nadal, ale czasu nie cofnę, nie da się.
|
|
 |
|
Masz pojęcie jak to się nazywa? Frajerstwo godne mistrzostwa. Inaczej tego nie potrafię nazwać, przykro mi.
|
|
 |
|
Już nie tęsknie. Dziękuje, skończyłam.
|
|
 |
|
i znowu jesteś tym pojebanym skurwielem. za usterki przepraszamy. firma "spierdalaj miłościo" .
|
|
 |
|
Czujesz to zimno, gdy przypadkiem nasze spojrzenia się spotkają? Nie? No to się ciesz kurwa bo nie masz pojęcia jak to cholernie boli.
|
|
 |
|
Nie, jeszcze nie mogę zacząć funkcjonować w tym nowym i dziwnym tempie tego domu. Wydaje mi się, że całą siebie zostawiłam tam. A moje ciało po prostu przenieśli jak meble. Spakowali, przewieźli i pokazali gdzie jest ich miejsce. Nie umiem jeszcze wepchnąć się w to co się tutaj dzieje. Jeszcze nie teraz...
|
|
 |
|
Myślisz,że nie będzie spać po nocach,jak wtedy,że będzie chodzić do szkoły z rozmazanym tuszem i podpuchniętymi od płaczu powiekami,że każde wypowiedziane słowo z twoich ust będzie ranić ją jeszcze bardziej.Że gdy usłyszy twoje imię na ulicy będzie się obracać i szukać ciebie w wielkich tłumach zatłoczonego miasta? Naprawdę tak myślisz? To cię muszę zmartwić, bejb. Ona doskonale cię rozkminiła i obrała twój charakter, czyli : ' zlej na miłość i łzy , liczy się dobra zabawa z dawania pierdolonej nadziei. ' Ona naprawdę się zmienia, nie do poznania. | imagine.me.and.you |
|
|
 |
|
miałeś stać u mego boku , a stałeś mi na drodze .
|
|
 |
|
Pojawiłeś się, na chwilę. ZNOWU.. I za cholerę nie wiem, czy zatrzymywać Cię z całych sił i nie dać znowu odejść, czy spieprzać ile sił w nogach, jak najdalej od Ciebie.
|
|
 |
|
Nie myśl, że nie kocham, lub, że tylko trochę, jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem. Tak ogromnie bardzo jeszcze więcej może I dlatego właśnie żegnaj. / SDM
|
|
|
|