 |
|
Minęło kilka lat jak odszedł. Zginął w wypadku samochodowym kiedy jechał z rodzicami na wakacje . Do tej poty nie spojrzała na innego , tłumacząc wszystkim że nadal z nim jest . Kiedy przyjaciółki chciały poruszyć ten temat , zaczynała wrzeszczeć że przecież nie zerwali , że się kochali i nadal kochają , a ona tylko czeka na śmierć żeby w końcu zobaczyć go po " wakacjach ". Było jej strasznie cieżko , jednak pare dni temu poznała chłopaka który był dla niej dobry , miły , był mega przystojny . Czuła że zaczyna się w nim zakochiwać , jednak wmawiałą sobie , że nie może że ma chłopaka i że to nie jest fer . Pewnej nocy , przyśnił się jej zmarły chłopak , przytulił ją strasznie mocno do siebie , powiedział że bardzo chciałby żeby była szczęśliwa , że jego już nie ma , że ma całe życie przed sobą i że może spędzić je z tym chłopakiem , powiedział że sprawdził go dokładnie i ma co do niej poważne plany , poprosił żeby o nim nie zapominała ale aby zaczęła żyć swoim życiem.| rastaa.zioom
|
|
 |
|
Nie, ty jeszcze nie wiesz jak bardzo potrafie być wredna. Ty się dopiero o tym przekonasz.
|
|
 |
|
Od miłości tylko nienawidze bardziej pożegnań.
|
|
 |
|
Nudziło mi się, więc zaczęłam robić porządki w szafie. Gdy prawie kończyłam, w rogu znalazłam wisiorek z literką 'K' - to była pierwsza litera twojego imienia. Dałeś mi to, bym nigdy o Tobie nie zapomniała. Biorąc go dzisiaj do ręki przez moją głowę przeleciały wszystkie cudowne momenty. Zacisnęłam go w dłoni i odłożyłam tam gdzie go znalazłam. Tak na wszelki wypadek, gdyby zaczęła zapominać.
|
|
 |
|
Wiesz, że nigdy nie byłam tak upokorzona jak wtedy, gdy na szkolnym korytarzy wpadliśmy na siebie a do moich oczu napłynęły łzy które zaczęły kapać, jedna po drugiej. Ty tylko z szyderczym uśmiechem starłeś jedną z nich i wróciłeś do tej swojej laluni. A ja pokazałam Ci, jaka jestem słaba.
|
|
 |
|
Wole żeby wszyscy myśleli, iż moje oczy podkrążone są dlatego bo długo czytałam książkę i się nie wyspałam niż że do 3 w nocy ślęczałam przed komputer i gapiłam się w róg ekranu z nadzieją, że może napiszesz.
|
|
 |
|
-No ale powiedz, co ty kombinujesz. Wiesz, że nie lubie niespodzianek! -Nie martw się, ta Ci się spodoba. - odpowiedział i musnął jej policzek. Prowadził ją z zamkniętymi oczami przed siebie. Znaleźli się na jakiejś polanie. -Kocie, ile jeszcze? -No dobra, dobra, już. Spójrz. - odkrył ręce w jej oczu. Ujrzała przed sobą rozłożony koc a na nim trzy paczki czipsów, dwie paczki żelek, kilka batonów i dwa litry coli. -Ja wiem, że to nie jest coś super specjalnego, ale wiesz, że nie jestem romantykiem. -Co ty mówisz - zarzuciła mu ręce na szyje - to będą najwspanialsze urodziny w całym moim życiu! -No to wszystkiego najlepszego skarbie. - chciała jeszcze coś powiedzieć ale zamknął jej usta pocałunkiem. Tak, uwielbiała go takiego. Chociaż nie zawsze mu wszystko wychodziło.
|
|
 |
|
Właśnie wracała z zakupów. Rozbujana, idąc całą drogą, w pewnym momencie dostała sms'a. Wyciągnęła telefon z torebki, na ekranie ON - no chyba cię pojebało - pomyślała z uśmiechem i nie czytając esa usunęła go. - Nie, to już nie ta dziewczyna z przed miesiąca, kochanie.
|
|
 |
|
Jak to się mówi 'upada się tylko dlatego, żeby zobaczyć kto nas złapie'. W tym momencie wiem, że to na pewno nie będziesz Ty.
|
|
|
|