 |
|
Dali jej kredki i kazali narysować idealny świat. Narysowała siebie i Jego. Tyle jej wystarczyło by być szczęśliwym.
|
|
 |
|
Nie odzywała się do niego od dłuższego czasu. Spotykając go w przypadkowych miejscach była zła na siebie, że nie może z nim po prostu porozmawiać, wytłumaczyć mu wszystkiego. Co gorsza codziennie widywała go w szkole. Każda sekunda, w której był tak blisko niej była dla niej męczarnią. Mijając się na schodach spojrzał na nią a ona na niego. Wystarczył jeden jego uśmiech, a świat przestał dla niej istnieć. Po raz kolejny jej oczy napłynęły łzami. Tak bardzo pragnęła go dotknąć, przytulić. Tak bardzo pragnęła być znowu z nim.
|
|
 |
|
Chciała żyć w różowych okularach, widzieć świat barwami szczęścia, istnieć w złudzeniach.
|
|
 |
|
Z radosnym uśmiechem na twarzy napisała do niego mając nadzieje na długą rozmowę jakich nie było mało. Szczęśliwa że jest tak dobrze czekała aż odpisze. Po chwili jej świat się zawalił, oczy napłynęły łzami. Nie mogła uwierzyć w to, co do niej napisał. „Przecież to nie może być prawda, on nigdy tak by się do mnie nie odezwał” Tłumaczyła sobie. Skończył to w tak prosty sposób. Skończył to, o co tak bardzo walczyła. Nie mogła złapać tchu, jej serce zaczęło bić w dziwny sposób. Nie wiedziała co ma z sobą zrobić. Zwątpiła w szczęście, zwątpiła w siebie.
|
|
 |
|
Spacerując tą samą ścieżką co zawsze, myślała o tym by umrzeć. Bo niby po co ma żyć jeżeli nie ma Go przy niej. Nie ma jej powietrza, którym tak uwielbiała oddychać. Zatrzymała się przy mostku gdzie pierwszy raz ją pocałował i wyznał jej miłość. Wspominając tamtą chwile rozpłakała się jak dziecko. Nie chciała o tym myśleć. Nie chciała pamiętać. Szybko wstała i zaczęła stamtąd uciekać. Przebiegła tak kilka metrów i zaczęła się zastanawiać przed czym naprawdę ucieka. Przed bólem? Przed życiem? Przed samą sobą? A może po prostu przed miłością, której nie uda się jej zapomnieć.
|
|
 |
|
" W słonecznej barwie życia zabłysnę energią uśmiechu, zwyciężę...
bo wesołymi kolorami przykryję mój świat. "
|
|
 |
|
Uwielbiam Cię za to, że jesteś jak narkotyk, bez którego nie umiem już żyć i oddychać .!!
|
|
 |
|
"Nie baw się mną.
Proszę.
Nie baw się.
Bo wali się mój świat...
Bez Ciebie...
Bez Ciebie łatwo się poddaję.
Nie dam rady, wiesz?
Nie dam rady po raz kolejny..."
|
|
 |
|
"Kazałeś mi kochać - kochałam...
Kazałeś mi odejść- odeszłam...
Zatęsknisz... Lecz wtedy już będzie za późno...
Nikt jeszcze nie odkrył, kim naprawdę jesteś...
Płyną łzy... Cieszysz się?! Te łzy płyną dzięki Tobie...
Zatykam uszy i słyszę jak mówisz „Kocham Cię” innej dziewczynie...
Kocham i nienawidzę... Nie rań tak mocno, bo już nie musisz... "
|
|
 |
|
'Nie jestem laleczką !
Jednorazową zabaweczką!
Którą rzucisz wkąt.
I powiedz:
To był bład!'
|
|
|
|