głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika monijkaa

  Przykro mi   powiedział grubym głosem.    Mnie też jest przykro.    Nie chce Cie stracić   dodał   biorąc ją za rękę.  Jego głos zniżył się niemal do szeptu.   Widząc jego żałosną minę   wzięła go za rękę i ścisnęła   a potem niechętnie puściła. Znowu poczuła   że stają jej w oczach łzy   i starała się je powstrzymać.    Ale nie chcesz mnie również zatrzymać  prawda?  Na to nie znalazł odpowiedzi ..

sukeban dodano: 8 września 2011

- Przykro mi - powiedział grubym głosem. - Mnie też jest przykro. - Nie chce Cie stracić - dodał , biorąc ją za rękę. Jego głos zniżył się niemal do szeptu. Widząc jego żałosną minę , wzięła go za rękę i ścisnęła , a potem niechętnie puściła. Znowu poczuła , że stają jej w oczach łzy , i starała się je powstrzymać. - Ale nie chcesz mnie również zatrzymać, prawda? Na to nie znalazł odpowiedzi ..

może i znajdę męża  może będę miała rodzinę  może nawet psa i dom z ogródkiem  ale nigdy nie zapomnę chwil spędzonych z Tobą. Nie ma co ukrywać jesteś miłością mojego życia. I mogę nawet nie mieć tego wszystkiego   chcę tylko Ciebie. A jeżeli przyszłość nie należy do nas   cofnijmy się do przeszłości  nawet na ułamek sekundy.

sukeban dodano: 8 września 2011

może i znajdę męża, może będę miała rodzinę, może nawet psa i dom z ogródkiem, ale nigdy nie zapomnę chwil spędzonych z Tobą. Nie ma co ukrywać jesteś miłością mojego życia. I mogę nawet nie mieć tego wszystkiego - chcę tylko Ciebie. A jeżeli przyszłość nie należy do nas - cofnijmy się do przeszłości, nawet na ułamek sekundy.

Wszystko na co mam ochotę jest.....niemoralne  nielegalne lub tuczące    .

sukeban dodano: 8 września 2011

Wszystko na co mam ochotę jest.....niemoralne, nielegalne lub tuczące ;/ .

Wróciła do domu  na nocnym stoliku postawiła dwa kieliszki i czerwone wino.  'Napij się ze mną..'   powiedziała  patrząc w uśpione niebo.  ' Wypijmy za moją niespełnioną miłość!'

sukeban dodano: 8 września 2011

Wróciła do domu, na nocnym stoliku postawiła dwa kieliszki i czerwone wino. 'Napij się ze mną..' - powiedziała, patrząc w uśpione niebo. ' Wypijmy za moją niespełnioną miłość!'

Przysunąwszy się odrobinę bliżej  zaczęłam wodzić opuszkami palców po konturach Jego przedramienia.Trzęsła mi się ręka   byłam pewna  że to zauważy.    Mam przestać? upewniła się  bo zamknął powieki.    Nie  odparł  nie otwierając oczu.  nawet nie potrafisz sobie wyobrazić  co czuje  gdy tak robisz.  westchnął.

sukeban dodano: 8 września 2011

Przysunąwszy się odrobinę bliżej, zaczęłam wodzić opuszkami palców po konturach Jego przedramienia.Trzęsła mi się ręka - byłam pewna, że to zauważy. -Mam przestać?-upewniła się, bo zamknął powieki. -Nie- odparł, nie otwierając oczu. -nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, co czuje, gdy tak robisz.- westchnął.

i kiedy zobaczyłam jak patrzysz w inne oczy wódka z mojego stolika zniknęła najszybciej.   Próbowałam sobie wmówić  że już nic do Ciebie nie czuję    z każdym kolejnym kieliszkiem wydawało się to łatwiejsze.  I wódka  była wtedy jak tlen.

sukeban dodano: 8 września 2011

i kiedy zobaczyłam jak patrzysz w inne oczy wódka z mojego stolika zniknęła najszybciej. Próbowałam sobie wmówić, że już nic do Ciebie nie czuję, z każdym kolejnym kieliszkiem wydawało się to łatwiejsze. I wódka, była wtedy jak tlen.

Może kiedyś z ciebie po prostu wyrosnę. Bo cholera nie znam innego sposobu.

sukeban dodano: 8 września 2011

Może kiedyś z ciebie po prostu wyrosnę. Bo cholera nie znam innego sposobu.

 To największy drań jakiego spotkałam. Dlaczego z nim nie skończysz?   Bo tylko on potrafi tak ładnie udawać  że przeprasza.

sukeban dodano: 8 września 2011

-To największy drań jakiego spotkałam. Dlaczego z nim nie skończysz? -Bo tylko on potrafi tak ładnie udawać, że przeprasza.

za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście  zapewne będę mieć katar  i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu  a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie  że to była właśnie ta nasza pora roku.

definicjamiloscii dodano: 7 września 2011

za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście, zapewne będę mieć katar, i założę bluzę wybierając się do szkoły. idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu, a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni. pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie, że to była właśnie ta nasza pora roku.

pozostawiony przez kumpelę przy moim worku z butami kapsel od tymbarka z krótkim 'twoja kolej'  masowe 'to mi też kup'  kiedy ktoś ma zajawkę na zjedzenie batona  natychmiastowe 'ja pierdole  on się do nas śmieje'  gdy na biologi pani wywieszana plakat ze szkieletem  znajomy  który standardowo już po trzech dniach nie ma podeszwy przy jednym bucie i twierdząc  że obydwa muszą wyglądać tak samo   odrywa drugą.

definicjamiloscii dodano: 7 września 2011

pozostawiony przez kumpelę przy moim worku z butami kapsel od tymbarka z krótkim 'twoja kolej', masowe 'to mi też kup', kiedy ktoś ma zajawkę na zjedzenie batona, natychmiastowe 'ja pierdole, on się do nas śmieje', gdy na biologi pani wywieszana plakat ze szkieletem, znajomy, który standardowo już po trzech dniach nie ma podeszwy przy jednym bucie i twierdząc, że obydwa muszą wyglądać tak samo - odrywa drugą.

podniósł wzrok znad zeszytu posyłając mi uśmiech. zamierzyłam się i delikatnie szturchnęłam Go nogą w piszczel.   przestań.   syknęłam robiąc żałosną minę. zaczął się śmiać  a zirytowana naszym zachowaniem nauczycielka w końcu zapytała czy może chcemy wyjść na chwilę i załatwić sprawy niezwiązane z lekcją.   nie trzeba.   odpowiedziałam Jej automatycznie zaciskając mocniej palce na długopisie.   trzeba  chodź.   złapał mnie za rękę i wyciągnął szybko z klasy dziękując chemiczce i zapewniając  że za minutkę jesteśmy. zamykając drzwi objął mnie w pasie i pocałował szybko.   kocham Cię  jak jebnięty kretyn jakiś  widzisz?   zagadnął. i był tylko On  miękkie kolana  zapach środku do mycia podłogi w powietrzu i długopis który wciąż zaciskałam w dłoni.   już  proszę pani. sama chemia.   stwierdził przepuszczając mnie chwilę potem w drzwiach  z szerokim uśmiechem na widok moich roztrzepanych włosów.

definicjamiloscii dodano: 7 września 2011

podniósł wzrok znad zeszytu posyłając mi uśmiech. zamierzyłam się i delikatnie szturchnęłam Go nogą w piszczel. - przestań. - syknęłam robiąc żałosną minę. zaczął się śmiać, a zirytowana naszym zachowaniem nauczycielka w końcu zapytała czy może chcemy wyjść na chwilę i załatwić sprawy niezwiązane z lekcją. - nie trzeba. - odpowiedziałam Jej automatycznie zaciskając mocniej palce na długopisie. - trzeba, chodź. - złapał mnie za rękę i wyciągnął szybko z klasy dziękując chemiczce i zapewniając, że za minutkę jesteśmy. zamykając drzwi objął mnie w pasie i pocałował szybko. - kocham Cię, jak jebnięty kretyn jakiś, widzisz? - zagadnął. i był tylko On, miękkie kolana, zapach środku do mycia podłogi w powietrzu i długopis który wciąż zaciskałam w dłoni. - już, proszę pani. sama chemia. - stwierdził przepuszczając mnie chwilę potem w drzwiach, z szerokim uśmiechem na widok moich roztrzepanych włosów.

nie tęsknię za wakacjami  choć nie wykluczam  że za miesiąc  czy dwa zacznę. co dzień wstaję z samego rana  ogarniam ciuchy  wiążę niezdarnie włosy  biorę rower i ruszam do tych ludzi. te twarze  te uśmiechy  słowa  te akcje  wspólne pompy  masowe kupowanie batonów w sklepiku  szturchanie się nogami pod ławką  czy nabijanie siniaków członkom przeciwnej drużyny. mocniej bijące serce  kiedy babka od wf u na pytanie o to  co dzisiaj mamy mówi to krótkie 'siatkówka'. chuja  i zadają te kilka ćwiczeń dziennie  zapowiadają kartkówki  pytanie na ocenę  i każą napisać prasówkę   nieistotne  jest świetnie.

definicjamiloscii dodano: 7 września 2011

nie tęsknię za wakacjami, choć nie wykluczam, że za miesiąc, czy dwa zacznę. co dzień wstaję z samego rana, ogarniam ciuchy, wiążę niezdarnie włosy, biorę rower i ruszam do tych ludzi. te twarze, te uśmiechy, słowa, te akcje, wspólne pompy, masowe kupowanie batonów w sklepiku, szturchanie się nogami pod ławką, czy nabijanie siniaków członkom przeciwnej drużyny. mocniej bijące serce, kiedy babka od wf-u na pytanie o to, co dzisiaj mamy mówi to krótkie 'siatkówka'. chuja, i zadają te kilka ćwiczeń dziennie, zapowiadają kartkówki, pytanie na ocenę, i każą napisać prasówkę - nieistotne, jest świetnie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć