 |
|
Ciężko się połapać w Twoim kodeksie moralnym.
|
|
 |
|
już nie wyobrażam sobie Ciebie z nikim innym
Wybacz ale z tej miłości ciężko mi jeśli ktoś się do Ciebie zbliży
Chciałabym mieć Ciebie dla siebie ,
bo tak właśnie poczułam od pierwszej chwili
bo tak właśnie rozumiem miłość,
tylko Ty i Ja , Ja i Ty i nikt inny.. przed nami szeroka droga
uświadamiając sobie ze tak będzie już do końca
|
|
 |
|
" Siema kochanie zwątpiłam we wszystko."
|
|
 |
|
Może kiedyś jak gdyby nigdy nic miniemy się na ulicy i nie będziemy mieć do siebie o nic żalu.
|
|
 |
|
Bycie razem to nie miesiąc miodowy. To rzeczywistość, ty i ja z krwi i kości. Chcę rano budzić się koło ciebie, chcę wieczorem jeść z tobą kolację. Chcę opowiadać ci o swoich codziennych, przyziemnych sprawach i słuchać o twoich. Chcę się z toba śmiać i zasypiać, trzymając cię w ramionach.
|
|
 |
|
On? Jest jak powietrze po letniej burzy. Jak karmelowa milka, albo ulubiony film, który znasz na pamięć, ale i tak chcesz go obejrzeć po raz setny. Jest jak marzenie, które się spełniło. Jak ulubiony kolor, albo zapach perfum. Jest światełkiem w tunelu, ale w tunelu do lepszej przyszłości, do szczęścia. Jest jak gwiazda na nocnym niebie, jak sen, z którego nie chcesz się obudzić. Jest jak doping, jak zastrzyk energii i idealny powód, dla którego chcesz przeżywać kolejne dni. Jest wszystkim.
|
|
 |
|
To nie temperament. Miałam temperament. Teraz mam pasję do sprawiedliwości.
|
|
 |
|
I might be a bitch some time but be sure I got a couple tricks in my sleeve too.
|
|
 |
|
- What happend with you? - Things. And stuff.
|
|
 |
|
Bądź towarzyszem mej broni, bądź na froncie o ósmej trzydzieści i weź, kurwa, już nie przynoś kanapek z serem sensacje dziennikowe, prawidła sądowe proszę o nielegalny spirytus dziś nie chcę płacić państwu za moje smutki ano, wiesz jak to jest kino zamknięte na noc znów będę oglądać puste butelki.
|
|
 |
|
Zagubiona we własnym świecie... To nie tak miało być. Nie tak wyobrażałam sobie życie. Inne wybory i decyzje. Nie te przed którymi los mnie stawia. Przecież w końcu sama tego chciałam. Sama się doprowadziłam do tego cholernego stanu, z którego teraz nie potrafię znaleźć wyjścia. Nie chcę, nie umiem tego opanować.. Przychodzi taki dzień, w którym już wiem czego chce, ale później wszystko się zmienia i znów jestem w tym samym miejscu. Chciałabym, żeby to wszystko było chociaż trochę prostsze, ale nie, to jest cholerne, pieprzone życie!
|
|
 |
|
I still look for your face in the crowd.
|
|
|
|