 |
|
za mała na takie wielkie problemy .
|
|
 |
|
zdarza mi się potykać o swoje nogi. często przez przypadek, połykam gumy do żucia.otwieram okno na oścież podczas deszczu. ucinam sobie popołudniowe drzemki, popijając gorąca czekolade. wielbie Pezeta i Piha . nałogowo pale . powoli popadam w alkoholizm .nie jestem idealna. a moje życie polega na czekaniu na osobę, która tą nie idealność zaakceptuje.
|
|
 |
|
Wyrosłam na betonie pośród bloków, wśród chłopaków. Pamiętam do dziś, jak latałam za piłką, zabawę na trawniku, wieczne gry w chowanego, cztery ulice. Czasy się zmieniają teraz młodzi chowają się by wypić, zapalić.. Dziś już tego nie ma tego co kiedyś, ośka się zmieniła w szare bloki, ulice świecą pustkami. Nie słychać bawiących się dzieci na placach zabaw. Ale to właśnie osiedle nauczyło mnie czym jest na prawdę życie. Dzięki chłopakom przekonałam się, że nie zawsze przegrana musi zakończyć się płaczem. Nauczyłam się patrzeć na świat z drugiej strony. Korzystam z życia dopóki jest .
|
|
 |
|
gwałtowny kryzys egzystencjalny.
|
|
 |
|
słodkie sukienki, szpilki, makijaż, wysoko upiete włosy ... nie, to nie był jej świat . wolała swoje rozciągnięte spodnie, adidasy i włosy związane w kitkę . nie była kolejną pustą panienką, kolejną plastikowa barbie, kolejną kopią ... była sobą . i była z tego dumnaa .
|
|
 |
|
Słyszysz? Ten deszcz który stuka o parapet, mam go cholernie dosyć ,od kiedy jedyną rzeczą na jaką ma ochote robić jest płacz to wszystko mi przeszkadza , te kropke , deszcz , wiatr ..po prostu chce stąd uciec .
|
|
 |
|
i znowu robię kolejne głupstwo - kolejne, które tak wciąga, które tak cholernie mnie uzależnia, które mnie niszczy. tak, jestem idiotką.
|
|
 |
|
Usiadła na parapecie z zimną już herbatą i wpatrywała się w panorame swojego miasta. W uszach miała słuchawki, które były nieodłącznym elementem jej świata, bez nich nie istniała.
|
|
 |
|
nie, nie przeklinam dlatego, że jestem wulgarna i niewychowana, przeklinam dlatego, że tylko jędrne "r" w słowie KURWA potrafi szczerze ukazać moją frustrację i ukoić nerwy.
|
|
 |
|
i ta pieprzona chęć do tego co nieosiągalne
|
|
 |
|
Obiecywałam sobie jakoś to będzie. Wszystko się ułoży i wróci na swoje miejsce.
|
|
 |
|
podpatruję Cię z daleka, choć nie jesteś mój a ja nie jestem twoja to i tak pragnę by skraść Ci buziaka i przytulić się do Ciebie.
|
|
|
|