 |
|
W przygotowaniu na kolejny zjebany wieczór.
|
|
 |
|
Jesteś naprawdę dojrzałą dziewczyna, nie ma co. Nie odezwiesz się nawet słowem, nic o mnie nawet nie napiszesz. Jedyne na co Cię stać to nasłanie na mój profil swojej tępej przyjaciółeczki. Gratuluję odwagi mała.
|
|
 |
|
Ojej, jesteśmy tylko odważni na portalach, ojej. Nie potrafimy powiedzieć wprost o co nam chodzi. Stwarzamy problemy i my sami nimi jesteśmy. Jesteśmy winni. To nasza wina. Nasza wina, że zaczęłaś wypisywać na moblo dziwne rzeczy, które idealnie synchronizowały się ze mną i moją ukochaną. Nasza wina, że to Ty zaczęłaś naśmiewać się z niej na Facebook’u ze swoimi przyjaciółmi i byłym chłopakiem. To tylko nasza wina. Nasza wina, że Tobie nie pasowało, że jestem z nią w związku. Nasza wina, że zaczęłaś negatywnie wypowiadać się na temat ich związku. Nasza wina, że większość dziewczyn z klasy mnie nienawidzi, bo przecież tak pisałaś. Nasza wina, że zaczęłaś ją okłamywać usprawiedliwiając się beznadziejnymi wymówkami. Nasza wina, że się urodziłaś i stwarzasz zbyt wiele problemów. Podsumowując moją wypowiedź, bez stylu oczywiście, stwierdzam definitywnie, że to wszystko nasza wina. To my jesteśmy odpowiedzialni za to, że jesteś fałszywa, wredna, kłamliwa i ordynarna. To nasza wina.
|
|
 |
|
I znowu będę mówił jak mało się stara i po raz kolejny do jej oczu napłyną łzy. Usta zaś wypowiedzą jedno ważne słowo, którego już nadużywa, tj. ‘przepraszam’. Nienawidzę swoich humorów, przez które nie potrafię zmusić się do uśmiechu i udać, że nic się nie stało. Zbyt łatwo by było, gdybym tak potrafił.
|
|
 |
|
Pamiętasz ten wieczór kiedy umówiłem się z kolegami a Ty byłaś chora? Pamiętasz swoje słowa , gdy mówiłaś, że jesteś moją dziewczyną i moim zadaniem jest opiekowanie się nad Tobą? Pamiętasz jak mówiłaś, żebym nie szedł do nich tylko został z Tobą? Na pewno pamiętasz. Teraz ja jestem chory. Siedzę na fotelu okryty ciepłym kocem. Na biurku leży termometr, sterta zużytych chusteczek, specyfik na gardło, gorąca herbata, tabletka antybiotyku i telefon komórkowy. Gdybyś była w szkole rozumiałbym powód, dla którego nie możesz pisać – byłaby nim szkoła. Ale Ty jesteś na fleku. I nawet sms nie napiszesz. Dziękuję Ci za to ogromne poświęcenie się dla mnie. Wiedziałem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć kochanie.
|
|
 |
|
No i wydało się. Nici z okazywanej wierności. Najważniejsze, że uwierzył i myślał, że jest najważniejszy.
|
|
 |
|
Kojarzę wiele sytuacji, w których mówiłem ‘postaram się to naprawić, obiecuję’. Ty w podobnych mówiłaś ‘nie potrafię, nie mogę Ci obiecać’. Nadal twierdzisz, że jestem najważniejszy?
|
|
 |
|
nie odzywam się bo chcę, żebyś za mną tęsknił głuptasie. żebyś pożądał zapachu moich włosów, który tak uwielbiasz. żebyś czuł pulsujące w Twoich skroniach zniesmaczenie przez to, że przez tak długi okres czasu nie widziałeś mojego spojrzenia. pragnę, abyś z tęsknoty wyprasował każdą ze swoich koszul jakie posiadasz, doskonale wiedząc jak nienawidzisz prasowania. wtedy będę miała pewność, że tęsknisz. tęsknota zmusza nas do robienia dosłownie wszystkiego, byleby nie myśleć. nawet jeśli miałoby to być liczenie uderzeń wskazówki zegara w przeciągu minuty czy skrupulatne obserwowanie stygnącego kakao.
|
|
 |
|
wiedziałam, że totalnie mi odbiło, kiedy najpierw przystawiłam dyktafon do Twojej klatki piersiowej, a później nagrany dźwięk ustawiłam na dzwonek telefonu.
|
|
 |
|
a wszystko dlatego, że nie mam już sił i ochoty walczyć z samą sobą.
|
|
 |
|
-Córeczko, czy Ty przypadkiem nie jesteś w ciąży?
- Przypadkiem, to na pewno nie.
|
|
 |
|
Ostatnio stwierdziłam, że dzięki rapowi stałam się silniejsza. Nauczyłam radzić sobie sama ze swomi problemami. Nie jestem jeszcze w tym bardzo dobra, ale staram się. Dziękuję.
|
|
|
|