 |
|
[część 1] Ona była dla mnie jak siostra...
Mogłam jej wszystko powiedzieć,zawsze mogłam na nią liczyć Ona na mnie też..przyjaźniłyśmy się razem od około 2 lat nie miałyśmy przed sobą żadnych tajemnic.Pewnego dnia dostałam od niej wiadomość na gg prosiła o spotkanie z uśmiechem na twarzy odpisałam okej,za 15 minut już na nią czekałam. poszłyśmy na stare pociągi zawsze tam chodziłyśmy. usiadłyśmy w jednym z nich...ona była bardzo poważna,zapytałam więc czy coś się stało?.odpowiedziała smutnym głosem 'Przepraszam,ale ja się w nim zakochałam.."Od razu straciłam humor i uśmiech na twarzy,zszokowana zapytałam "co?!".A Ona zaaczęła mi wszystko dokładnie opowiadać...najbardziej zabolało mnie to kiedy powiedziała że "On chce ze mną chodzić...A ja z nim..".Nie dowierzając zaczęłam się śmiać. a ona zapytała czy będę miała cos przeciwko..Nie potrafiłam powiedzieć "tak" bo jako jej przyjaciółka chciałam żeby była szczęśliwa,powiedziałam szybko "nie" i odwróciłam wzrok żeby nie widziała moich łez..
|
|
 |
|
Oddałabym wszystko żeby cofnąć czas,tylko po to żebym mogła się do Ciebie tak strasznie mocno przytulić i ten ostatni raz być tak cholernie szczęśliwą...
|
|
 |
|
Potrzebuję, kogoś, do kogo będę mogła zadzwonić, o czwartej nad ranem i zacząć, przeklinać, na życie, płacząc z bezsilności, a on, nie rzuci słuchawką, tylko wyciągnie, mnie na spacer, w piżamie, boso, po śniegu, w ramach pocieszenia. < 3
|
|
 |
|
dlaczego ten świat jest tak skonstruowany że chwila szczęścia musi być okupiona setkami rozczarowań tysiącami bezsennych nocy milionami wylanych łez..?
|
|
 |
|
gdzie się podziali chłopcy dla których ważniejsze było spotkanie z dziewczyną, niż przejście do następnego levelu w jakieś durnej grze, którzy woleli spacer z ukochaną po parku niż picie piwa z kumplem, którzy mówili, że kochają prosto w oczy, a nie za pośrednictwem komunikatora gadu gadu ?
|
|
 |
|
Nie zamierzam, wjebać na twarz pół tony pudru i kilograma malinowego błyszczyku, założyć bluzki, w której będzie mi widać cycki i pozować do zdjęć z miną kaczki. Nigdy nie będę dziwką takiego wymiaru, no wybaczcie...
|
|
 |
|
Płakała. Może bez sensu, lecz płakała. Wiedziała, że dla innych nie ma to znaczenia, ale płakała, bo cholernie jej go brakowało. Zawsze myślała tylko o tym, że niebo bez niego jest takie jakieś mniej błękitne.
|
|
 |
|
aaaaaaaaaaa, kurwa. jestem okropna ! nienawidze siebie !
|
|
 |
|
jestem tak zmęczona życiem , że mam ochotę zasnąć na zawsze.
|
|
 |
|
Sezon pt. 'zupełnie sobie nie radzę' uważam za oficjalnie rozpoczęty. / voile
|
|
|
|