 |
|
. nienawidzę słów typu ' wszystko będzie dobrze ' , bo jak ma być dobrze skoro ja to robię źle ? l Amfa
|
|
 |
|
. nienawidzę uczucia niepewności . to jest takie okrutne, nie wiesz co masz ze sobą zrobić, nie wiesz gdzie masz usiąść by czuć się pewnie i bezpiecznie. nikt tak nie ma, każdy wokół jest zajebiście szczęśliwy z drugą połową, a ja ? ja ciągle tkwię w tej beznadziejnej niepewności i strachu, że nigdy nie będę kochana . i serdecznie mam dość wysłuchiwania tych wszystkich miłosnych love story innych . mam dosyć życia czyimś życiem . l s.cz.czekoladka
|
|
 |
|
. - mamo, za co się właściwie kocha ? - córeczko, na pewno nie za wygląd, za pieniądze też nie, za postawę ciała czy to w jaki sposób się porusza . - no to za co można kochać ? - skarbie, kocha się po prostu za nic . l s.cz.czekoladka
|
|
 |
|
. e tam, pierniczę fałszywych ludzi . l s.cz.czekoladka
|
|
 |
|
. i obiecaj, że więcej mi serca nie złamiesz, okey ? l s.cz.czekoladka
|
|
 |
|
. wczoraj mogłam zamienić się na jeden wieczór w małe dziecko, które jak głupie cieszy się z otrzymanych prezentów ♥ . l s.cz.czekoladka
|
|
 |
|
. wiesz jak to jest gdy ktoś bezczelnie odbiera Ci nadzieję ? wiesz jak to jest, kiedy wierzysz w coś do końca, a to i tak potem okazuje się błędem ? wiesz jak to jest gdy masz cały czas w sercu nadzieję, ale zawsze jest ktoś, kto Ci ją zamieni w rozczarowanie ? wiesz jak to jest, kiedy czekasz na tą osobę przez pół roku, a dzień przed jej przyjazdem okazuje się, że ona nie przyjedzie ? wiesz jakie to jest okropne uczucie mieć w sercu pustkę i ciągle za czymś tęsknić ?! nie wiesz . no ale przecież nadzieja jest matką głupich, a każdą matkę należy szanować . l s.cz.czekoladka
|
|
 |
|
Siedziała o pierwszej w nocy na balkonie, zimno przyjemnie łaskotało jej twarz. Wokół fotelu, na którym siedziała, szeleściły porozrzucane papierki po cukierkach. To właśnie On nauczył ją jeść te słodkości. Mówił, że są najlepsze, kiedy się za kimś mocno tęskni. W uszach miała słuchawki. Płynęła z nich ulubiona piosenka dziewczyny, ta, która najbardziej przypominała Jego. Spojrzała na tysiące gwiazd nad jej głową i uśmiechając się słodko uświadomiła sobie, że On - tak samo jak ona - patrzy teraz w gwiazdy i uśmiecha się tym swoim powalającym uśmiechem. ♥
|
|
 |
|
Wczoraj. Kilka godzin. Momentów. Chwil. Kilka oddechów. Dotyków. Twoje dłonie, oczy, usta. Znowu były moje. Byłeś mój. Tylko dla mnie. Tylko ja i Ty. Cały świat na marginesie. Ja i On.
|
|
 |
|
a on patrząc wstydliwie olbrzymimi czekoladowymi patrzałkami, bawił się kosmykiem mych kasztanowych włosów. a ja? ja przesiąknięta nim w zupełności, chwyciłam go za rękę. tak na wypadek próby ucieczki.
|
|
|
|