głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika moew

zabijasz mnie swoim wzrokiem.

wercia___ dodano: 15 czerwca 2011

zabijasz mnie swoim wzrokiem.

zaskakujesz mnie swoją nieśmiałością  kotku.

wercia___ dodano: 14 czerwca 2011

zaskakujesz mnie swoją nieśmiałością, kotku.

CZ.35.. wybrałam. kiedy z tylerem się całowałam  a nawet kochałam. pozwoliłam mu spożyć swoją krew. a werbenę położyłam na szafkę  aby go nie struła. kiedy dałam mu swoją krew  myślałam  że już nie będzie chciał jej  że już mu to wystarczyło. myliłam się. codziennie chciał więcej i więcej. kiedy odmawiałam mu  zaczął mną manipulować. byłam cała w ugryzieniach  aż w końcu stefano zobaczył to i odrzekł do tylera  ty jesteś taki jak damon! wynoś mi się stąd i zostaw ją w spokoju  bo pożałujesz tego!  nie pójdę stąd  bo ją kocham! odrzekł tyler.  to dlaczego ją krzywdzisz?! spytał stefano  kiedy w tym momencie damon wkroczył do pokoju i usłyszał ostatnie cztery słowa. wkurzył się i gdyby nie ja  to tyler by już umarł.  proszę was  no! powiedziałam  a po chwili zasłabłam. gdy się przebudziłam  damon chciał dać mi swoją krew.  nie  damon  nie! nie mogę zostać wampirem  bo inaczej do was w ogóle nie wrócę  rozumiesz?! krzyknęłam.

wercia___ dodano: 14 czerwca 2011

CZ.35.. wybrałam. kiedy z tylerem się całowałam, a nawet kochałam. pozwoliłam mu spożyć swoją krew. a werbenę położyłam na szafkę, aby go nie struła. kiedy dałam mu swoją krew, myślałam, że już nie będzie chciał jej, że już mu to wystarczyło. myliłam się. codziennie chciał więcej i więcej. kiedy odmawiałam mu, zaczął mną manipulować. byłam cała w ugryzieniach, aż w końcu stefano zobaczył to i odrzekł do tylera, ty jesteś taki jak damon! wynoś mi się stąd i zostaw ją w spokoju, bo pożałujesz tego! -nie pójdę stąd, bo ją kocham! odrzekł tyler. -to dlaczego ją krzywdzisz?! spytał stefano, kiedy w tym momencie damon wkroczył do pokoju i usłyszał ostatnie cztery słowa. wkurzył się i gdyby nie ja, to tyler by już umarł. -proszę was, no! powiedziałam, a po chwili zasłabłam. gdy się przebudziłam, damon chciał dać mi swoją krew. -nie, damon, nie! nie mogę zostać wampirem, bo inaczej do was w ogóle nie wrócę, rozumiesz?! krzyknęłam.

CZ.34.. kiedy damon zaczął chodzić z tylerem do lasu  polować na zwierzęta  tyler po kryjomu żywił się ludzką krwią  gdyż zwierzęca krew mu nie smakowała. gdy mój chłopak wrócił do domu  zaczął mnie całować  zbyt szalenie  więc wiedziałam co się dzieje.  tyler! ej! ej! spokojnie! uspokój się! krzyczałam.  tyler  do cholery jasnej! krzyknął stefano i odsunął mojego chłopaka ode mnie.  nic ci nie jest  siostra? odrzekł stefano.  na szczęście  przyszedłeś w samą porę  odpowiedziałam. tylera  zaczęłam się bać  więc z każdą sekundą  coraz mocniej pragnął mojej krwi  byłam w niebezpieczeństwie  gdyż nie mogłam z powrotem stać się wampirem  ponieważ nigdy bym już nie wróciła do tego świata  do mojej rodziny. w ogóle nie wiedziałam co robić  czy dać tylerowi moją krew  chociaż trochę  czy trzymać się od niego z daleka? nie mogłam przecież go zostawić  bo to mój chłopak. więc co mam zrobić? z jednej strony się go bałam  a z drugiej chciałam dać mu trochę własnej krwi.

wercia___ dodano: 14 czerwca 2011

CZ.34.. kiedy damon zaczął chodzić z tylerem do lasu, polować na zwierzęta, tyler po kryjomu żywił się ludzką krwią, gdyż zwierzęca krew mu nie smakowała. gdy mój chłopak wrócił do domu, zaczął mnie całować, zbyt szalenie, więc wiedziałam co się dzieje. -tyler! ej! ej! spokojnie! uspokój się! krzyczałam. -tyler, do cholery jasnej! krzyknął stefano i odsunął mojego chłopaka ode mnie. -nic ci nie jest, siostra? odrzekł stefano. -na szczęście, przyszedłeś w samą porę, odpowiedziałam. tylera, zaczęłam się bać, więc z każdą sekundą, coraz mocniej pragnął mojej krwi, byłam w niebezpieczeństwie, gdyż nie mogłam z powrotem stać się wampirem, ponieważ nigdy bym już nie wróciła do tego świata, do mojej rodziny. w ogóle nie wiedziałam co robić, czy dać tylerowi moją krew, chociaż trochę, czy trzymać się od niego z daleka? nie mogłam przecież go zostawić, bo to mój chłopak. więc co mam zrobić? z jednej strony się go bałam, a z drugiej chciałam dać mu trochę własnej krwi.

CZ.33.. po nie udanych próbach  każdy poszedł spać. gdy rano wszyscy się obudzili  zobaczyli mnie. szczęśliwą i uśmiechniętą. tyler przytulił mnie i jego twarz się zmieniła.  tyler  wszystko w porządku? rzekł stefano.  ty jesteś człowiekiem? spytał tyler.  no właśnie.. jestem człowiekiem  odrzekłam.  zaraz wracam  powiedział tyler.  trzymaj werbenę  na wypadek  gdyby coś  odpowiedział stefano.  gdyby coś? spytałam zdziwiona.  oj na wypadek  przecież teraz nic nie wiadomo  rzekł damon.  okej  okej. spoko  odpowiedziałam.  tyler  rzekłam.  nie podchodź do mnie! lepiej byłoby  gdybyś była wampirem  wtedy nie byłoby mi tak trudno! odrzekł tyler.  ale  może to i lepiej  że stałam się człowiekiem.. a w ogóle zobacz na elenę i stefana  elena jest człowiekiem  a stefano wampirem i jakoś są dalej razem  odrzekłam.  ale stefano nie żywi się ludzką krwią! powiedział tyler.  a może w końcu .nauczysz się zapanowywać nad swoim głodem? spytałam  a po chwili dodałam  damon może ci pomóc.

wercia___ dodano: 14 czerwca 2011

CZ.33.. po nie udanych próbach, każdy poszedł spać. gdy rano wszyscy się obudzili, zobaczyli mnie. szczęśliwą i uśmiechniętą. tyler przytulił mnie i jego twarz się zmieniła. -tyler, wszystko w porządku? rzekł stefano. -ty jesteś człowiekiem? spytał tyler. -no właśnie.. jestem człowiekiem, odrzekłam. -zaraz wracam, powiedział tyler. -trzymaj werbenę, na wypadek, gdyby coś, odpowiedział stefano. -gdyby coś? spytałam zdziwiona. -oj na wypadek, przecież teraz nic nie wiadomo, rzekł damon. -okej, okej. spoko, odpowiedziałam. -tyler, rzekłam. -nie podchodź do mnie! lepiej byłoby, gdybyś była wampirem, wtedy nie byłoby mi tak trudno! odrzekł tyler. -ale, może to i lepiej, że stałam się człowiekiem.. a w ogóle zobacz na elenę i stefana, elena jest człowiekiem, a stefano wampirem i jakoś są dalej razem, odrzekłam. -ale stefano nie żywi się ludzką krwią! powiedział tyler. -a może w końcu .nauczysz się zapanowywać nad swoim głodem? spytałam, a po chwili dodałam, damon może ci pomóc.

niby taki głupi  a jednak coś czuje.

wercia___ dodano: 13 czerwca 2011

niby taki głupi, a jednak coś czuje.

 kocham cię.  co?  sorry  już mi przeszło.

wercia___ dodano: 13 czerwca 2011

-kocham cię. -co? -sorry, już mi przeszło.

zwariowałam na twoim punkcie.

wercia___ dodano: 13 czerwca 2011

zwariowałam na twoim punkcie.

CZ.32..  wszystko będzie dobrze  coś się wymyśli  rzekł tyler.  czuje je  ono tutaj jest! odrzekłam. w tym czasie stefano z eleną przyszli do nas  a damon poszedł pierw się najeść.  uważajcie  ona jest za tobą! krzyknęłam do eleny  gdy wtedy wszedł do domu damon.  gdzie? spytała elena.  no za tobą! odrzekłam.  tutaj nie ma nikogo  odpowiedziała elena.  czy tylko ja ją widzę?! spytałam ze zdenerwowaniem i łzami w oczach.  możliwe  że tak.. odpowiedział stefano.  wiem co zrobić  żeby nasze zmarłe dziecko  odeszło na zawsze i nigdy tutaj nie powróciło. powiedziałam.  co? spytał tyler.  muszę się zabić. odrzekłam.  nie  nie zrobisz tego! krzyknął tyler. kiedy wzięłam kołek i wbiłam go w swoje serce  zdążyłam jeszcze powiedzieć  uratujecie mnie  wierzę w was.. i odeszłam. wtedy damon i stefano zaczęli obmyślać plan  jak przywrócić mnie do życia.  ej  a może jak złączycie swoje siły to przywrócicie ją z powrotem do życia? spytał tyler.  spróbujcie.. odrzekła elena.

wercia___ dodano: 12 czerwca 2011

CZ.32.. -wszystko będzie dobrze, coś się wymyśli, rzekł tyler. -czuje je, ono tutaj jest! odrzekłam. w tym czasie stefano z eleną przyszli do nas, a damon poszedł pierw się najeść. -uważajcie, ona jest za tobą! krzyknęłam do eleny, gdy wtedy wszedł do domu damon. -gdzie? spytała elena. -no za tobą! odrzekłam. -tutaj nie ma nikogo, odpowiedziała elena. -czy tylko ja ją widzę?! spytałam ze zdenerwowaniem i łzami w oczach. -możliwe, że tak.. odpowiedział stefano. -wiem co zrobić, żeby nasze zmarłe dziecko, odeszło na zawsze i nigdy tutaj nie powróciło. powiedziałam. -co? spytał tyler. -muszę się zabić. odrzekłam. -nie, nie zrobisz tego! krzyknął tyler. kiedy wzięłam kołek i wbiłam go w swoje serce, zdążyłam jeszcze powiedzieć, uratujecie mnie, wierzę w was.. i odeszłam. wtedy damon i stefano zaczęli obmyślać plan, jak przywrócić mnie do życia. -ej, a może jak złączycie swoje siły to przywrócicie ją z powrotem do życia? spytał tyler. -spróbujcie.. odrzekła elena.

jestem dilerką własnego szczęścia.

wercia___ dodano: 12 czerwca 2011

jestem dilerką własnego szczęścia.

żałuję  że nie mogę być twoja.

wercia___ dodano: 12 czerwca 2011

żałuję, że nie mogę być twoja.

brakuje mi ciebie.

wercia___ dodano: 12 czerwca 2011

brakuje mi ciebie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć