głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika moew

CZ.53.. i po chwili tyler był w mojej sypialni i chciał mnie pocałować  lecz ja go odepchnęłam od siebie.  nie widzisz  że mi na tobie dalej zależy? spytał.  nie umiem ci wybaczyć tej zdrady  rozumiesz? odpowiedziałam pytaniem. gdy wtedy w tym czasie przyszła katherine i chciała przytulić tylera  lecz on ją odepchnął.  spadaj katherine  rzekł tyler.  miłe powitanie  odrzekła i poszła do damona  na dół.  tyler  proszę cię  daj mi spokój  mam już chłopaka i do ciebie już nigdy nie wrócę! krzyknęłam i zaczęłam płakać. szybkim ruchem stefano pojawił się w moim pokoju.  dlaczego moja siostra płacze? co jej zrobiłeś? spytał.  nic jej nie zrobiłem  nadal ją kocham  powiedział tyler.  ale ona już nie chce mieć z tobą nic wspólnego  wynoś się stąd i nigdy tutaj nie wracaj! rzekł stefano do tylera.  zobaczymy  powiedział i po sekundzie jego już nie było. zadzwonił telefon  odebrałam go  dlatego  że to joe zadzwonił.  no cześć  mogę już wpaść? spytał.  no pewnie  powiedziałam i rozłączyłam się.

wercia___ dodano: 25 czerwca 2011

CZ.53.. i po chwili tyler był w mojej sypialni i chciał mnie pocałować, lecz ja go odepchnęłam od siebie. -nie widzisz, że mi na tobie dalej zależy? spytał. -nie umiem ci wybaczyć tej zdrady, rozumiesz? odpowiedziałam pytaniem. gdy wtedy w tym czasie przyszła katherine i chciała przytulić tylera, lecz on ją odepchnął. -spadaj katherine, rzekł tyler. -miłe powitanie, odrzekła i poszła do damona, na dół. -tyler, proszę cię, daj mi spokój, mam już chłopaka i do ciebie już nigdy nie wrócę! krzyknęłam i zaczęłam płakać. szybkim ruchem stefano pojawił się w moim pokoju. -dlaczego moja siostra płacze? co jej zrobiłeś? spytał. -nic jej nie zrobiłem, nadal ją kocham, powiedział tyler. -ale ona już nie chce mieć z tobą nic wspólnego, wynoś się stąd i nigdy tutaj nie wracaj! rzekł stefano do tylera. -zobaczymy, powiedział i po sekundzie jego już nie było. zadzwonił telefon, odebrałam go, dlatego, że to joe zadzwonił. -no cześć, mogę już wpaść? spytał. -no pewnie, powiedziałam i rozłączyłam się.

:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 25 czerwca 2011
:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 25 czerwca 2011
:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 25 czerwca 2011
CZ.52..  bo byłam z nim w ciąży  to on mnie przemienił  to z nim spędziłam każdą noc i każdy dzień  a także chwilę  to on zawsze pierwszy był przy mnie  to on mnie najbardziej kochał  bądź kocha.. powiedziałam to  a wtedy łza zakręciła mi się w oku.  ja cię kocham mocniej  pamiętaj  odrzekł joe.  ja cię mocniej. ej  możemy już o nim nie mówić? spytałam.  dobrze  odpowiedział i przytulił mnie do siebie przed drzwiami mojego mieszkania. gdy wtedy damon nas usłyszał i otworzył drzwi i rzekł  siostro  ktoś do ciebie.  tyler  powiedziałam ze zdziwieniem.  to ja już pójdę  odrzekł joe.  jak chcesz to zostań  odpowiedziałam i pocałowałam go w usta.  nie  ja na prawdę już pójdę  później do ciebie zadzwonię  cześć kotek  rzekł.  hej  powiedziałam.  damon  wyproś tego wampira stąd  nie mam zamiaru z nim rozmawiać  odrzekłam i poszłam do siebie  na górę.  żegnam  powiedział damon do tylera.  pamiętaj  że ja jestem od ciebie silniejszy  rzekł tyler.

wercia___ dodano: 25 czerwca 2011

CZ.52.. -bo byłam z nim w ciąży, to on mnie przemienił, to z nim spędziłam każdą noc i każdy dzień, a także chwilę, to on zawsze pierwszy był przy mnie, to on mnie najbardziej kochał, bądź kocha.. powiedziałam to, a wtedy łza zakręciła mi się w oku. -ja cię kocham mocniej, pamiętaj, odrzekł joe. -ja cię mocniej. ej, możemy już o nim nie mówić? spytałam. -dobrze, odpowiedział i przytulił mnie do siebie przed drzwiami mojego mieszkania. gdy wtedy damon nas usłyszał i otworzył drzwi i rzekł, siostro, ktoś do ciebie. -tyler, powiedziałam ze zdziwieniem. -to ja już pójdę, odrzekł joe. -jak chcesz to zostań, odpowiedziałam i pocałowałam go w usta. -nie, ja na prawdę już pójdę, później do ciebie zadzwonię, cześć kotek, rzekł. -hej, powiedziałam. -damon, wyproś tego wampira stąd, nie mam zamiaru z nim rozmawiać, odrzekłam i poszłam do siebie, na górę. -żegnam, powiedział damon do tylera. -pamiętaj, że ja jestem od ciebie silniejszy, rzekł tyler.

CZ.51.. chodziło mi tutaj o brak czasu i obowiązkowe zajęcia pozalekcyjne  a także o to  że nie będziemy mieli czasu  aby pogadać nawet przez głupi telefon  bo będziemy ciągle zabiegani. kiedy wracałam z joe  zobaczyłam tylera  który zbliżał się do nas.  o widzę  że masz nowego chłopaka  też wampir czy kto inny? spytał.  weź się odwal  chodź joe  powiedziałam.  nie tak szybko  mała. ja cię dalej kocham i cię zdobędę  przecież wiesz  że nie chciałem cię zdradzić  odrzekł tyler.  po pierwsze nie jestem żadną zdobyczą  po drugie ja już nic nie wiem  a po trzecie za późno  żegnam. wtedy ja i joe poszliśmy do domu.  jeszcze będziesz moja  powiedział tyler  gdy tylko byliśmy za daleko  aby nikt z nas tego nie usłyszał.  kto to był? spytał joe.  mój były  wampir  odpowiedziałam.  widać  że jeszcze mu nie przeszło po rozstaniu się z tobą  powiedział.  masz rację  jeszcze mu nie przeszło  rzekłam.  a dlaczego mu  aż tak zależy  abyś znowu z nim była? spytał.

wercia___ dodano: 25 czerwca 2011

CZ.51.. chodziło mi tutaj o brak czasu i obowiązkowe zajęcia pozalekcyjne, a także o to, że nie będziemy mieli czasu, aby pogadać nawet przez głupi telefon, bo będziemy ciągle zabiegani. kiedy wracałam z joe, zobaczyłam tylera, który zbliżał się do nas. -o widzę, że masz nowego chłopaka, też wampir czy kto inny? spytał. -weź się odwal, chodź joe, powiedziałam. -nie tak szybko, mała. ja cię dalej kocham i cię zdobędę, przecież wiesz, że nie chciałem cię zdradzić, odrzekł tyler. -po pierwsze nie jestem żadną zdobyczą, po drugie ja już nic nie wiem, a po trzecie za późno, żegnam. wtedy ja i joe poszliśmy do domu. -jeszcze będziesz moja, powiedział tyler, gdy tylko byliśmy za daleko, aby nikt z nas tego nie usłyszał. -kto to był? spytał joe. -mój były, wampir, odpowiedziałam. -widać, że jeszcze mu nie przeszło po rozstaniu się z tobą, powiedział. -masz rację, jeszcze mu nie przeszło, rzekłam. -a dlaczego mu, aż tak zależy, abyś znowu z nim była? spytał.

jesteś dla mnie cholernie ważny! kiedy w końcu to zrozumiesz?

wercia___ dodano: 25 czerwca 2011

jesteś dla mnie cholernie ważny! kiedy w końcu to zrozumiesz?

nie zasługuję na ciebie  przepraszam.

wercia___ dodano: 25 czerwca 2011

nie zasługuję na ciebie, przepraszam.

:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 24 czerwca 2011
20 20   wiem  że chcesz ze mną być.

wercia___ dodano: 24 czerwca 2011

20;20 - wiem, że chcesz ze mną być.

CZ.50..  dobranoc  odpowiedział stefano. przez całą noc spaliśmy jak zabici  nic  ani nikt nas nie zdołał obudzić. dopiero  gdy budzik zaczął dzwonić  obudziliśmy się. na początku nie wstaliśmy. przytuliłam się do joe i wpatrywałam mu się głęboko w oczy. dopiero  gdy damon przyszedł do naszej sypialni  wstaliśmy i poszliśmy się ubierać.  znowu zaczynasz siostra? spytał stefano.  z czym? spytałam.  jest już po ósmej  a ty i joe jeszcze jesteście w domu  powiedział.  oj  za dziesięć minut idziemy  bo muszę jeszcze wyprostować włosy  odrzekłam.  oj  kotku  nie niszcz sobie włosów  tak też ładnie wyglądasz  rzekł joe.  kocham cię  powiedziałam i szybko poszłam wyprostować włosy. po pięciu minutach.  już  możemy iść  rzekłam. przyszłyśmy do szkoły na 3 lekcję  bo na dwie wcześniejsze nam się nie chciało. po szkole  z joe poszłam na spacer. gadaliśmy o tym  gdzie się wybierzemy po liceum i czy przez inne kierunki studiów  nie zniszczymy naszego związku.

wercia___ dodano: 24 czerwca 2011

CZ.50.. -dobranoc, odpowiedział stefano. przez całą noc spaliśmy jak zabici, nic, ani nikt nas nie zdołał obudzić. dopiero, gdy budzik zaczął dzwonić, obudziliśmy się. na początku nie wstaliśmy. przytuliłam się do joe i wpatrywałam mu się głęboko w oczy. dopiero, gdy damon przyszedł do naszej sypialni, wstaliśmy i poszliśmy się ubierać. -znowu zaczynasz siostra? spytał stefano. -z czym? spytałam. -jest już po ósmej, a ty i joe jeszcze jesteście w domu, powiedział. -oj, za dziesięć minut idziemy, bo muszę jeszcze wyprostować włosy, odrzekłam. -oj, kotku, nie niszcz sobie włosów, tak też ładnie wyglądasz, rzekł joe. -kocham cię, powiedziałam i szybko poszłam wyprostować włosy. po pięciu minutach. -już, możemy iść, rzekłam. przyszłyśmy do szkoły na 3 lekcję, bo na dwie wcześniejsze nam się nie chciało. po szkole, z joe poszłam na spacer. gadaliśmy o tym, gdzie się wybierzemy po liceum i czy przez inne kierunki studiów, nie zniszczymy naszego związku.

jeśli ci nadal na mnie zależy  to udowodnij to jednym  jedynym gestem   pocałunkiem.

wercia___ dodano: 24 czerwca 2011

jeśli ci nadal na mnie zależy, to udowodnij to jednym, jedynym gestem - pocałunkiem.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć