głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika moew

http:  moblo.pl profile nataalkaa   wchodzić.

wercia___ dodano: 27 czerwca 2011

CZ.56..  co jest kotku? spytał tyler.  idę spać  dobranoc  powiedziałam. tyler zastanawiał się  co powiedział złego  lub co zrobił takiego  co mogłoby mnie urazić. słysząc jego myśli  odrzekłam  tyler nie powiedziałeś nic złego  po prostu jestem śpiąca. w mojej głowie kłębiły się przeróżne pomysły jak joe to odebrał. miałam zamiar do niego zadzwonić rano  gdy wstanę  lecz o tym kompletnie zapomniałam  przez tylera  gdyż chciał wyjść ze mną na spacer. dopiero przypomniałam sobie o tym gdy przyszłam do domu  więc poszłam do mojej sypialni  aby zadzwonić do joe. odebrał.  joe  nie myśl sobie  że cię wykorzystywałam lub coś w tym stylu  bo to jest nie prawda! powiedziałam.  wcale tak nie pomyślałem  wiedziałem  że nadal go kochasz i że wrócicie do siebie. chcę  abyś była szczęśliwa  rzekł i się rozłączył.  z kim rozmawiałaś? spytał tyler  wchodząc do mojej sypialni.  a co? jesteś zazdrosny? spytałam.  można tak powiedzieć  odrzekł.

wercia___ dodano: 27 czerwca 2011

CZ.56.. -co jest kotku? spytał tyler. -idę spać, dobranoc, powiedziałam. tyler zastanawiał się, co powiedział złego, lub co zrobił takiego, co mogłoby mnie urazić. słysząc jego myśli, odrzekłam, tyler nie powiedziałeś nic złego, po prostu jestem śpiąca. w mojej głowie kłębiły się przeróżne pomysły jak joe to odebrał. miałam zamiar do niego zadzwonić rano, gdy wstanę, lecz o tym kompletnie zapomniałam, przez tylera, gdyż chciał wyjść ze mną na spacer. dopiero przypomniałam sobie o tym gdy przyszłam do domu, więc poszłam do mojej sypialni, aby zadzwonić do joe. odebrał. -joe, nie myśl sobie, że cię wykorzystywałam lub coś w tym stylu, bo to jest nie prawda! powiedziałam. -wcale tak nie pomyślałem, wiedziałem, że nadal go kochasz i że wrócicie do siebie. chcę, abyś była szczęśliwa, rzekł i się rozłączył. -z kim rozmawiałaś? spytał tyler, wchodząc do mojej sypialni. -a co? jesteś zazdrosny? spytałam. -można tak powiedzieć, odrzekł.

:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 27 czerwca 2011
lubiła go  a on to wykorzystał.

wercia___ dodano: 27 czerwca 2011

lubiła go, a on to wykorzystał.

CZ.55.. tym razem obudził mnie telefon  to tyler.  dasz mi tą ostatnią szansę? spytał.  tak  odpowiedziałam.  mogę teraz wpaść? chcę ci wszystko wynagrodzić  powiedział.  to wpadnij  odrzekłam. z jednej strony cieszyłam się  że znowu jesteśmy razem  a z drugiej strony bałam się  bałam się tego  że znowu zada mi cierpienie. po 2 sekundach tyler był już u mnie. rzuciłam się mu na szyję i zaczęliśmy się całować  gdy wtedy przyszedł damon.  nie rozumiem  odrzekł.  spadaj damon  powiedziałam. gdy leżeliśmy razem w łóżku  zadzwonił do mnie znowu telefon  tym razem był to joe. odebrałam. tyler  widząc kto dzwonił  specjalnie zaczął mnie gilgotać.  tyler  przestań  powiedziałam.  tyler? spytał joe.  tak  wróciliśmy do siebie  bo moje uczucia do niego nigdy nie wygasną  sorka  może kiedyś razem będziemy  ale nie teraz  przepraszam. powiedziałam i rozłączyłam się. czułam się dziwnie. pewnie teraz joe pomyślał  że był mi potrzebny tylko na tydzień  aby załatać dziury po zerwaniu z tylerem.

wercia___ dodano: 27 czerwca 2011

CZ.55.. tym razem obudził mnie telefon, to tyler. -dasz mi tą ostatnią szansę? spytał. -tak, odpowiedziałam. -mogę teraz wpaść? chcę ci wszystko wynagrodzić, powiedział. -to wpadnij, odrzekłam. z jednej strony cieszyłam się, że znowu jesteśmy razem, a z drugiej strony bałam się, bałam się tego, że znowu zada mi cierpienie. po 2 sekundach tyler był już u mnie. rzuciłam się mu na szyję i zaczęliśmy się całować, gdy wtedy przyszedł damon. -nie rozumiem, odrzekł. -spadaj damon, powiedziałam. gdy leżeliśmy razem w łóżku, zadzwonił do mnie znowu telefon, tym razem był to joe. odebrałam. tyler, widząc kto dzwonił, specjalnie zaczął mnie gilgotać. -tyler, przestań, powiedziałam. -tyler? spytał joe. -tak, wróciliśmy do siebie, bo moje uczucia do niego nigdy nie wygasną, sorka, może kiedyś razem będziemy, ale nie teraz, przepraszam. powiedziałam i rozłączyłam się. czułam się dziwnie. pewnie teraz joe pomyślał, że był mi potrzebny tylko na tydzień, aby załatać dziury po zerwaniu z tylerem.

:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 27 czerwca 2011
jesteś idealny  kotku.

wercia___ dodano: 27 czerwca 2011

jesteś idealny, kotku.

nie igraj z miłością.

wercia___ dodano: 26 czerwca 2011

nie igraj z miłością.

CZ.54.. kiedy joe przyszedł  usiadłam z nim na kanapę i zaczęłam rozmawiać.  joe? spytałam.  słucham cię  powiedział.  musimy zrobić sobie na parę dni przerwę  bo muszę wszystko przemyśleć  odrzekłam.  czyli tak jakby zerwanie? spytał.  no tak jakby  odpowiedziałam.  no okej  rzekł.  mógłbyś przez 3 dni do mnie nie dzwonić  nie spotykać się ze mną  nie rozmawiać? to dla naszego dobra  zaufaj mi. bo bardzo bym nie chciała  aby tyler ci coś zrobił  powiedziałam.  no dobrze  to do zobaczenia  hej  odrzekł i poszedł do domu  a ja poszłam spać  bo byłam bardzo zmęczona tym wszystkim. katherine przyszła do nas  zaczęła się o mnie martwić  choć w to wątpiłam  bo ona przecież nie potrafi kochać i jest przecież zimną suką bez uczuć. nie uwierzyłam w jej żadne słowo. nikt jej nie wierzył  nawet moi bracia  ale cóż i tak do niczego nam nie jest potrzebna. w ogóle znowu przestałam chodzić do szkoły  znowu zaczęłam polować na ludzi  znowu wszystko powróciło to  o czym chciałam tak bardzo zapomnieć.

wercia___ dodano: 26 czerwca 2011

CZ.54.. kiedy joe przyszedł, usiadłam z nim na kanapę i zaczęłam rozmawiać. -joe? spytałam. -słucham cię, powiedział. -musimy zrobić sobie na parę dni przerwę, bo muszę wszystko przemyśleć, odrzekłam. -czyli tak jakby zerwanie? spytał. -no tak jakby, odpowiedziałam. -no okej, rzekł. -mógłbyś przez 3 dni do mnie nie dzwonić, nie spotykać się ze mną, nie rozmawiać? to dla naszego dobra, zaufaj mi. bo bardzo bym nie chciała, aby tyler ci coś zrobił, powiedziałam. -no dobrze, to do zobaczenia, hej, odrzekł i poszedł do domu, a ja poszłam spać, bo byłam bardzo zmęczona tym wszystkim. katherine przyszła do nas, zaczęła się o mnie martwić, choć w to wątpiłam, bo ona przecież nie potrafi kochać i jest przecież zimną suką bez uczuć. nie uwierzyłam w jej żadne słowo. nikt jej nie wierzył, nawet moi bracia, ale cóż i tak do niczego nam nie jest potrzebna. w ogóle znowu przestałam chodzić do szkoły, znowu zaczęłam polować na ludzi, znowu wszystko powróciło to, o czym chciałam tak bardzo zapomnieć.

:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 26 czerwca 2011
:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 26 czerwca 2011
:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 26 czerwca 2011
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć