 |
"Kocham Cię" - dwa słowa, które potrafią zniszczyć przyjaźń...
"Zostańmy przyjaciółmi" - dwa słowa, które niszczą miłość...
|
|
 |
Chciałabym żeby czekolada nie tuczyła,papierosy nie uzależniały, przyjaźń była szczera, a miłość istniała.
|
|
 |
Lizaki zamieniły się na papierosy, niewinne stały się dziwkami. Praca domowa umarła śmiercią naturalną, a telefony są używane w klasie. Cola zamieniła się w wódkę, a rowery w samochody. Niewinne pocałunki przeistoczyły się w dziki seks. Pamiętasz kiedy "zabezpieczać się" znaczyło włożyć na głowę hełm? Kiedy najgorszą rzeczą jaką mogłaś usłyszeć od chłopaka było to, że jesteś głupia. Kiedy ramiona taty były najwyższym miejscem na ziemi, a mama była największym bohaterem? Twoimi najgorszymi wrogami było Twoje rodzeństwo? Kiedy w wyścigach chodziło tylko o to, kto pobiegnie szybciej? Kiedy wojna oznaczała tylko grę karcianą. Kiedy wkładanie spódniczki nie oznaczało, że jesteś suką. Jedynymi "narkotykami" było lekarstwo na kaszel, a zioło oznaczało pietruszkę, którą Twoja mama wrzucała do zupy? Największy ból jaki czułeś to pieczenie zdartych kolan i łokci. I kiedy pożegnania oznaczały tylko "do zobaczenia jutro"...
Dorosłość...
|
|
 |
- Mamusiu...?
- Tak, Skarbie?
- Co to takiego jest Miłość?
- Wiesz Córeczko, to takie wielkie szczęście.
- Jak wielkie Mamo?
- Tak wielkie jak przy znalezieniu czterolistnej koniczynki, której mozolnie szukaliśmy całe życie. Jednak niektórzy zrywają koniczynę, tym samym zabijając ją. Suszą i wklejają do albumu wspomnień. Tak nie wolno. Aby Miłość nie umarła trzeba o nią dbać, pozwolić Jej oddychać.
- Mamusiu czy ty w takim razie ususzyłaś Tatusia?
Kobieta stanęła ,,jak wryta" nie mogąc wydusić z siebie ani jednego słowa... Kamiennym wzrokiem patrzyła na dziecko, z Jej oczu popłynął wodospad łez.
|
|
 |
Szczęście to bezdomny wędrowiec.
Nie ma własnego adresu, ale twój zna.
|
|
 |
-Opowiedz mi coś o sobie...
-Mam na imię Miłość, moją matką jest Pomyłka, ojcem Przypadek. Urodziłam się w sercu i tam obecnie mieszkam, razem z siostrą Nadzieją. Codzienne kłótnie z kuzynką Nienawiścią sprawiają, że tracę wiarę w siebie, ale dzięki niej staję się też silniejsza. Mimo to boję się, że kiedyś to ona wygra, ma przeciez ze sobą Zazdrość, Ból, Kłamstwo, Zdradę, Cierpienie... A ja? Szczęście czasem wpadnie do mnie przez okno, kiedy wczyscy już śpią. Zaufanie strasznie choruje, Czułość i Optymizm wyjechali na wakacje, nie planują powrotu... Rozum uważa, że to co robię jest irracjonalne, jest całkowitym przeciwieństwem mnie. Tak więc zostałam sama... Tylko ludzie czasem O mnie dbają, pielęgnują. Naprawdę się starają.
|
|
 |
Siedzę tutaj z kubkiem gorącej czekolady, przy ulubionej muzyce, z kochanym psem na kolanach, w ciepłym pokoju i uświadamiam sobie, że czegoś mi brakuje. Może to i próżne, ale brakuje mi Ciebie.
|
|
 |
wieczorna pora, siedzę nad kubkiem kakao, myślę o niczym czasem tylko o tobie, mniej więcej 60 razy na minute, siedząc w wannie spowiadam się pralce z miłości do Ciebie / nzm
|
|
 |
Siedzę na tęczy i patrzę na Ciebie, myślę o Tobie i kocham się w Tobie. Ty czasem od niechcenia spojrzysz na mnie z dołu, słowem się nie odezwiesz i pójdziesz dalej.
|
|
 |
Siedzę na parapecie zaś w moich kruchych dłoniach znajduje się kubek gorącej czekolady. Jej słodki, finezyjny zapach unosi się po pokoju, w którym przemyca się martwa cisza oraz przesiaduje zagadkowy mrok, tworząc idealną parę. Delikatnie opieram głowę o szybę okna wbijając wzrok w huśtawkę. Pustą, starą huśtawkę, która pod wpływem wiatru delikatnie się kołysze. Zaciskając mocno powieki, czuję jak pod nimi zbiera się ściana łez. Po chwili otwieram je znowu, a załzawione tęczówki zaczynają błądzić po atramentowym nieboskłonie wysadzanym migoczącymi drobinkami, z nadzieję, iż znajdą przesiadującego tam Anioła. Ale na próżno... Cichutkie westchnięcie ucieka w zdradziecką ciemność. Przymykając powieki wszystkie nadzwyczajne, pełne doświadczeń i miłości chwile przelatują mi przed oczyma, niczym czarno-biały, niekończący się film.
|
|
 |
- wszystko okej?!
- nie! kurewsko daleko od okej.
|
|
 |
Game Over. Ten komunikat obowiązuje także ciebie. Życie to gra, którą możesz przegrać.
|
|
|
|