 |
|
to naprawdę nie ma już sensu. my nie potrafimy już nawet normalnie rozmawiać. znowu będę płakać do czasu gdy może w końcu zapomnę. może kiedyś się uda. tylko tak cholernie mi tego zal. nie umiem się z tym pogodzić, nie chce...
|
|
 |
|
Kurwa ja jestem jednak popieprzona. przez tydzień wmawiam sobie, ze mi nie zależy, że muszę zapomnieć, a wystarczy, ze raz napiszesz i wszystko bierze w łeb...
|
|
 |
|
Jedyne co trzyma nas przy życiu to branie z niego pełnymi garsciami . / demoty
|
|
 |
|
a każdy kolejny wieczór jest coraz gorszy, łapię doła z byle powodu i coraz bardziej roztrzęsiona jestem, coraz idiotyczniej się czuję. przed szlochem trzymają mnie tylko ciągle stojące nade mną osoby, a żeby je jak najszybciej odstawić rzucam potok ripost, czy oschłe półsłówka. udręczona wpadam do łazienki i są tylko łzy spływające wraz ze strumieniem wody wraz z tłumionym krzykiem mówiącym o tym, jak sobie nie radzę.
|
|
 |
|
to jest jak krzyk i nikt nie może cię usłyszeć. praktycznie czujesz wstyd, że jest ktoś bez kogo czujesz się jak nic. nigdy, nikt nie zrozumie jak bardzo to boli. czujesz się beznadziejnie, ale nic nie może cię ocalić. kiedy wszystko jest skończone i odchodzi, jesteś w stanie życzyć sobie by by wszystkie złe zdarzenia powróciły by było dobrze.
|
|
 |
|
myśli, że wszystko jest ok.
a tak na prawdę,
przegapił mój koniec świata
|
|
 |
|
Nate należał do tych chłopaków, na których patrzysz i wiesz, że kiedy patrzysz, on sobie myśli: „Ta laska nie może oderwać ode mnie oczu, bo jestem super." /plotkara
|
|
 |
|
mój nadgarstek.
Twoje inicjały.
|
|
 |
|
Łatwiej z czegoś zrezygnować niż o to zawalczyć... -.-'
|
|
|
|