 |
|
-powiedz mi dwa słowa. -może wpierdol?
|
|
 |
|
-o kurwa! -ja pierdole nie przeklinaj! w kościele jesteś!
|
|
 |
|
Kocham Twoje oczy, Twój uśmiech, Twoje serce. Kocham Ciebie. < 3
|
|
 |
|
Nigdy nie patrz za siebie. Nigdy nie wspominaj. Serio, to komplikuje życie .
|
|
 |
|
A te Twoje buty przechadzają się tymi samymi drogami co moje. A wtedy nasze ręce się splatają...
|
|
 |
|
- Wiesz.. Nadal Cię kocham..
- Wiesz.. Już na to za późno ..
|
|
 |
|
- Kocham Cię .
- Najebałaś się, naćpałaś, czy może jeszcze bardziej Ci się w głowie popierdoliło ?
|
|
 |
|
Jego palce, zmęczone od gry na pianinie, pieściły moją twarz, a czerwone i słodkie wargi - usta...
|
|
 |
|
Twoje blond włosy, rozczochrane przez moje delikatne palce. Twoje szaroniebieskie oczy, w których tak często się zatapiam, ginę, mówiące czy kłamiesz. Te wszystkie koszule w kratkę, w których tak Ci jest do twarzy. I ten uśmiech. Ten prawdziwy szczery uśmiech...
|
|
 |
|
Moje kruche ramiona spoczęły w jego silnych barkach. Jego smaczne usta zetknęły się z moimi. Serce zaczęło mocniej bić. Wiedziałam, że je słyszy, a najgorsze było to, że zrobiliśmy to tylko dla żartu, żeby jakaś laska się od niego odczepiała. Moja przyjacielska miłość zmieniła się w coś więcej. I oboje o tym wiedzieliśmy...
|
|
 |
|
Złapał ją w tali. Przysunął głowę do ucha i szepnął: "Kocham Cię". Nie wiedziała co ma odpowiedzieć. Nie czuła nic podobnego. Liczyła tylko na przyjaźń. Nic więcej. Widocznie dala mu za dużo fałszywych znaków... Poczuła jego oddech na szyi... i dotyk jego ust na policzku... jego ręce, które ją objęły... oraz tą myśl, że z nim zawsze będzie bezpieczna.
|
|
|
|