 |
|
jak byłam mała to miłość znaczyła dla mnie tyle, co gdzieś znaleziona stokrotka, która potem zwiędła, prawie nic . miłość to była mama i tata, ken i barbie , książę i królewna. kiedy ktoś się całował, robiłam śmieszną minkę, mówiłam "fuuj" i odwracałam głowę . nie śniłam o niej, nawet nie myślałam . nie chciałam, żeby jakiś chłopak mnie przytulał. ważniejsze było układanie mebli w domku dla lalek i skakanie po kałużach... teraz wszystko się zmieniło. kiedyś , nigdy nie oddałabym lizaka za spędzenie z Tobą czasu. teraz , za 5 minut przy Tobie oddałabym cały świat .
|
|
 |
|
nie mów mi proszę, że nie jesteśmy dla siebie stworzeni. z mojego punktu widzenia nie jesteśmy stworzeni dla nikogo innego .
|
|
 |
|
z tobą jest jak z prezentem na naszej klasie. oboje znikacie po miesiącu. / malynoowa.
|
|
 |
|
wszystko jest możliwe. - wszystko?! to spraw , żebym miała na niego wyjebane, żebym o nim zapomniala . no i co, taki z Ciebie kozak?
|
|
 |
|
a teraz okazuję się, że nawet Twój uśmiech na mój widok był zwykłym szczękościskiem.
|
|
 |
|
swoim uśmiechem , hipnotyzującymi oczami , szerokimi ciuchami , głosem i tą pociągającą obojętną osobowością sprawiłeś , że dziewczyna , która miała na wszystkich wyjebane po całości , stała się tą , która nie może spać w nocy , wiecznie się uśmiecha , nie ma czasu na jedzenie , jest zazdrosna , a nawet płacze jak coś spierdolisz .
|
|
|
|