 |
|
Patrzysz i zazdrościsz. Nienawidzisz, bo osiągnęłam tak wiele.
|
|
 |
|
Przyszedł, narobił syfu, odszedł. Znajome ?
|
|
 |
|
Efekty uboczne nieodwzajemnionej miłości.
|
|
 |
|
chodzić razem po krętych losu ścieżkach. Pocieszać po porażkach. Cieszyć po zwycięstwach.
|
|
 |
|
tak sie już milion razy zastanawiałam i te milion razy dochodziłam do wniosku, że On jest najbardziej zboczonym chłopakiem jakiego dotychczas znałam. bo nikt nie mówił mi tylu zboczonych podtekstów, propozycji, które ja zaraz wyśmiewałam, i był pierwszym i jedynym chłopakiem który bezpośrednio gdy nie patrzyłam złapał mnie za biust, bo rzekomo 'nie umiał się powstrzymać'. a na dodatek to wszystko miało miejsce rok wcześniej zanim zaczęliśmy ze sobą być./emilsoon
|
|
 |
|
zmieniłam się. zauważyłam to ostatnio. nie jara mnie już siedzenie w szerszym gronie, nie chce już tego. wole posiedzieć z Nim sam na sam, niż w czyimś towarzystwie. owszem, nie mam nic przeciwko libacjom z jakiejś okazji ale nie monotonnej. dorosłam ? może tak, może za bardzo myśle o przyszłości, założeniu rodziny, ale to chyba dobrze ? a może nie. nie wiem./emilsoon
|
|
 |
|
kochanie, dzisiaj jest dzień łapania za biust, ale gdy dotkniesz jakąś suke, to ręce Ci upierdole, a jej te obwisłe cycki utne./emilsoon
|
|
 |
|
nie lubie tego widoku, gdy te jeszcze nie dawno nic nie świadome dziewczynki, zmieniają się w palące, pijące i nie wiadomo jak 'pociągające' chłopaków 'kobiety'. a tylko któraś zacznie się dobierać do mojego faceta a upierdolę ręce i przyłożę w ich piękne 'mordy' tak mocno, że wszystkie ich zęby znajdą się na betonie./emilsoon
|
|
 |
|
moje uczucia dziś są gdzieś na dole
|
|
 |
|
są dni kiedy wkurwia mnie wszystko wokół, to i tak idę do przodu wciąż nie zwalniając kroku
|
|
 |
|
prawdziwa miłość przetrwa wszystko, jeśli grasz w te grę to musisz grac czysto
|
|
|
|