 |
|
Nie znam słów jakimi mogłabym opisac ból ...Który wywołuje Twoja nieobecnosc .
|
|
 |
|
Wmawiam sobie ,że jestem silna , kuje na pamięc ,że dam rade bez Ciebie ... Taki kurwa protest ,przeciwko wszystkiemu ,co wywołuje masakryczne pierdolnięcie ,w moim sercu i zajebicie złośliwie namawia moj umysł do zaprzestania wykonywanie wszystkich codziennych czynnosci .Okłamuje się ,ze jeszcze cos mi zostało, ze jeszcze cos mam,że jeszcze mam czym oddychac ,że moj świat jeszcze sie kreci ,jeszcze jest .Chociaz tak na prawdę wiem ,że nie mam nic, odkąd nie mam już Ciebie .
|
|
 |
|
-Siema , co Ty disco polo słuchasz? - Nie jestem w stanie ,słuchac zadnych innech piosenek... Staram się nie torturowac , mojego rozsypanego serca ...Tylko ta muzyka nie przywołuje mordujących mnie wspomnien .
|
|
 |
|
Słuchawki znów się zepsuły ,skończyła się czekolada , nie ma już wódki, nie mam papierosów , nie mam już Ciebie .
|
|
 |
|
Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce,spowiadamy się poduszce i umieramy z miłości.
|
|
 |
|
To uczucie ,kiedy starasz się o nim zapomniec ... a nawet dym z papierosa Ci go przypomina .
|
|
 |
|
Rozdzielił nas strach ... Ta jedyna chwila . Gdy chcieliśmy siłą ... Jeszcze coś zatrzymać.
|
|
 |
|
Nie patrz się na mnie, jeśli oczy masz puste, nie zobaczę w nich uczuć, ale przejrzę jak w lustrze.
|
|
 |
|
Nie chcę prawić morałów bo sam nie jestem święty, w górę szkło, wypijmy za błędy.
|
|
 |
|
Spójrz na świat, tysiące zalet i wad.
Jak niedopałek pod butem ginie każda chwila.
Kiedy los deptał po piętach, tak, byłem jak brat,
dziś rodzinę swą przeklinasz.
Wspomnienia, jak oblazłe farby z drzwi,
a tamte dni, jak światło starej żarówki.
Rdzawe zacieki i obdrapany tynk.
TO PRZYJAŹŃ? MOŻE LEPIEJ O TYM NIE MÓWMY.
|
|
 |
|
Wszystko na pokaz, bo wolą mieć niż być,
co z tego, prędzej zaufasz im niż mi.
|
|
|
|