głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mini53

Karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu    Dziś mam Ciebie  nic więcej nie potrzeba już sercu.

bezromea dodano: 23 listopada 2011

Karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu, Dziś mam Ciebie, nic więcej nie potrzeba już sercu.

W każdym detalu  akordzie i dźwięku.  Bez Ciebie życie nie miałoby sensu.

bezromea dodano: 23 listopada 2011

W każdym detalu, akordzie i dźwięku. Bez Ciebie życie nie miałoby sensu.

Spieszmy się kochać ludzi  tak szybko odchodzą  i Ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą  i nigdy nie wiadomo mówiac o miłości    czy pierwsza jest ostatnią  czy ostatnia pierwszą.   ks. Jan Twardowski

ladymoment dodano: 23 listopada 2011

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą i Ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą i nigdy nie wiadomo mówiac o miłości, czy pierwsza jest ostatnią, czy ostatnia pierwszą. / ks. Jan Twardowski

początki Jego przeszłości malowały się na starych  wyblakłych na rogach  zdjęciach na których biegał w spodniach z małą dziurką na kolanie i podkoszulce wymalowanej farbą. stopniowo zagłębiałam się w późniejsze czasy wsłuchując się w szeptane Jego głębokim tonem opowieści o tym  jak nie chciał rozstawać się z mamą w pierwszy dzień szkoły  jak z entuzjazmem odrabiał prace domowe  jak uwielbiał rozmawiać z panią kucharką  tuż po zjedzeniu obiadu na długiej przerwie  w końcu  jak wszystko się zmieniło. mówił o pierwszych konfliktach  wrogach na okolicy  uzależnieniach  stratach przyjaciół w borutach. wspominał tak specyficznie poruszając brwią  tym samym zwracając uwagę na bliznę tuż nad. kryjąc kilka łez  które wzbierały Mu pod powiekami przytulał mnie do siebie z krótkim szeptem  że wyłącznie miłość Go ratuje  że ja Go tu trzymam.

definicjamiloscii dodano: 22 listopada 2011

początki Jego przeszłości malowały się na starych, wyblakłych na rogach, zdjęciach na których biegał w spodniach z małą dziurką na kolanie i podkoszulce wymalowanej farbą. stopniowo zagłębiałam się w późniejsze czasy wsłuchując się w szeptane Jego głębokim tonem opowieści o tym, jak nie chciał rozstawać się z mamą w pierwszy dzień szkoły, jak z entuzjazmem odrabiał prace domowe, jak uwielbiał rozmawiać z panią kucharką, tuż po zjedzeniu obiadu na długiej przerwie, w końcu, jak wszystko się zmieniło. mówił o pierwszych konfliktach, wrogach na okolicy, uzależnieniach, stratach przyjaciół w borutach. wspominał tak specyficznie poruszając brwią, tym samym zwracając uwagę na bliznę tuż nad. kryjąc kilka łez, które wzbierały Mu pod powiekami przytulał mnie do siebie z krótkim szeptem, że wyłącznie miłość Go ratuje, że ja Go tu trzymam.

w Jego uśmiechu było coś niesamowitego. w spojrzeniu jakaś prośba  która mówiła do mnie tymi iskierkami w źrenicach. 'chcę miłości'   szeptały ku mnie cicho  a ja uciekając wzrokiem w bok  zamykałam serce  wciąż pokryte gipsem po ostatnim złamaniu.

definicjamiloscii dodano: 21 listopada 2011

w Jego uśmiechu było coś niesamowitego. w spojrzeniu jakaś prośba, która mówiła do mnie tymi iskierkami w źrenicach. 'chcę miłości' - szeptały ku mnie cicho, a ja uciekając wzrokiem w bok, zamykałam serce, wciąż pokryte gipsem po ostatnim złamaniu.

nie dam sobie wejść na głowe  mam swój rozum wiem co zrobie .nie kumam ludzi którym aż tak sie nudzi  zamiast żyć swoim życiem wolą żyć cudzym

bezromea dodano: 21 listopada 2011

nie dam sobie wejść na głowe, mam swój rozum wiem co zrobie .nie kumam ludzi,którym aż tak sie nudzi, zamiast żyć swoim życiem wolą żyć cudzym

pakowałam do koszyka paczkę żelek  kiedy usłyszałam za sobą Jego głos.   wciąż uzależniona.   szepnął lekko do mojego ucha. nie drgnęłam.   wyobraź sobie jak cudnie by było  gdyby tak na tych pułkach poukładać miłość.   rzucił muskając wargą moją szyję  a serce skowyczało coraz głośniej  coraz bardziej tęskniło za przeszłością i jęczało w żalu o to  że dałam Mu odejść.   każdy by je kupował  każdy by się uzależniał  każdy chciałby więcej  ale tylko niektórzy zdobyliby się na pielęgnowanie tej miłości.   wyswobodziłam się z Jego ramion i ruszyłam z wolna do kasy. zaczęłam wyjmować produkty na taśmę  kiedy pociągnął mnie za rękę. moje 'zostaw' pomieszane z Jego 'nie' oraz nawoływanie ekspedientki z pytaniem o jakąś kartę. w końcu mój podniesiony ku Niemu wzrok i największy błąd  jaki popełniłam. w Jego oczach migotała tęsknota.

definicjamiloscii dodano: 21 listopada 2011

pakowałam do koszyka paczkę żelek, kiedy usłyszałam za sobą Jego głos. - wciąż uzależniona. - szepnął lekko do mojego ucha. nie drgnęłam. - wyobraź sobie jak cudnie by było, gdyby tak na tych pułkach poukładać miłość. - rzucił muskając wargą moją szyję, a serce skowyczało coraz głośniej, coraz bardziej tęskniło za przeszłością i jęczało w żalu o to, że dałam Mu odejść. - każdy by je kupował, każdy by się uzależniał, każdy chciałby więcej, ale tylko niektórzy zdobyliby się na pielęgnowanie tej miłości. - wyswobodziłam się z Jego ramion i ruszyłam z wolna do kasy. zaczęłam wyjmować produkty na taśmę, kiedy pociągnął mnie za rękę. moje 'zostaw' pomieszane z Jego 'nie' oraz nawoływanie ekspedientki z pytaniem o jakąś kartę. w końcu mój podniesiony ku Niemu wzrok i największy błąd, jaki popełniłam. w Jego oczach migotała tęsknota.

Jeżeli nie potrafisz zrozumieć mego milczenia nigdy nie zrozumiesz moich słów...

nigdyniezrozumiesz dodano: 21 listopada 2011

Jeżeli nie potrafisz zrozumieć mego milczenia nigdy nie zrozumiesz moich słów...

Będziemy się mijać jeszcze jakiś czas . Dziwnie pospieszać wzrok   żeby się odwrócił   przywoływać pogardliwe myśli   upadłe słowa . Teatr maskowy . Akt pierwszy   scena druga . ŻE NIBY BEZ BÓLU .  volimtex3.

nigdyniezrozumiesz dodano: 21 listopada 2011

Będziemy się mijać jeszcze jakiś czas . Dziwnie pospieszać wzrok , żeby się odwrócił , przywoływać pogardliwe myśli , upadłe słowa . Teatr maskowy . Akt pierwszy , scena druga . ŻE NIBY BEZ BÓLU .\\volimtex3.

Ona nie chciała się narzucać. On nie chciał Jej za bardzo komplikować życia sobą. Tak jakby nie wiedzieli  że znaczą dla siebie więcej niż wszystko.  volimtex3.

nigdyniezrozumiesz dodano: 21 listopada 2011

Ona nie chciała się narzucać. On nie chciał Jej za bardzo komplikować życia sobą. Tak jakby nie wiedzieli, że znaczą dla siebie więcej niż wszystko.\\volimtex3.

mama mówiła nie wierz chłopcom . Mama mówiła najpierw będzie radość potem łzy.

nigdyniezrozumiesz dodano: 20 listopada 2011

mama mówiła nie wierz chłopcom . Mama mówiła najpierw będzie radość,potem łzy.

Chciałbym wierzyć  ze My to coś więcej   Niż upadki  klęski i szpetne blizny.    eldo

nigdyniezrozumiesz dodano: 20 listopada 2011

Chciałbym wierzyć, ze My to coś więcej, Niż upadki, klęski i szpetne blizny. \\ eldo

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć