 |
|
Żeby nie było za bardzo wesoło, to musiało się coś spierdolić. - [kredkinabaterie]
|
|
 |
|
' Jestem OAZĄ SPOKOJU... pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora
'
|
|
 |
|
Ona.? - Tak, Ona.! Co powiedziała. ? - Powiedziała, że marzy.! O czym marzy.? - O tym, żeby On był blisko.!
|
|
 |
|
-... i że nie opuszczę Cię aż do śmierci. -Grozisz czy obiecujesz?
|
|
 |
|
- gdzie byłaś ? - na spacerze . - pachniesz papierosami i męskimi perfumami, dziecko ! - pachnę miłością mojego życia, mamo .
|
|
 |
|
'bo wiecie przechodząc obok niego , musze pamiętac o pewnej czynności - mianowicie o oddychaniu. Myśle tylko wtedy - łap oddech. '
|
|
 |
|
; Budzisz się rano, wychodzisz z domu, idziesz gdzieś i nagle spotykasz miłość swojego życia. Tak po prostu. '
|
|
 |
|
' Coraz częściej mam ochotę iść w pizdu, ale nie wiem w którą to stronę.
'
|
|
 |
|
Bo książe zapomniał zbyt szybko, że miał być... ;( // samotnaa
|
|
 |
|
- Usiądź obok - poprosiła - zrobił to bez słowa. - A teraz przytul. 5 sekund później poczuła jego dłoń oplatającą jej talię. - Pocałuj moje usta. Zrobił to w tak czuły i delikatny sposób. - A teraz... - Co mam zrobić? - zapytał bez emocji. - Pokochaj mnie, tak, byś każdej nocy szukał ustami moich ust. Tak, byś uzależnił się od mojego dotyku. Tak, byś nie mógł beze mnie żyć... To właśnie chcę byś zrobił. - Tego nie możesz mieć na zawołanie... niestety. - mówiąc to wstał i odszedł. // ciasteczkowaaa
|
|
|
|