 |
|
` widząc różowy protokąt w prawym dolnym rogu ekranu z Twoim imienieem, mimowolnie szczerze sie do monitora. mama stojąc w drzwiach i przyglądając sie co robie stwierdziła ' taak córeczko, stara miłość nie rdzewieje. ' spóściłaam wzrok dodając ' wieesz.. ciężko mi z tym. ' przytuliłaa mnie i odbiłaa ' poradzisz sobie skarbie, wierze w Cb ' oczy sie zaszkliły i wydusiłaam załamującym sie głosem ' kocham Cię mamo. ' ./ eej_pokochaj_
|
|
 |
|
nie. nie poddam się. będę walczyła o tę miłość.
|
|
 |
|
.Mówiłeś zawsze jaki jesteś elegancki, że lecą na Ciebie w tym mieście wszystkie laski.. / Tes - Ty .
|
|
 |
|
` pokłóciłaam sie z przyjacieleem, jeździliśmy po sobie jak tylko popadnie. Ale wkońcu nie mogłam wytrzymać, nie mogłaam patrzeć w jego wkurwione oczy i wygarniać mu tego wszystkiego, odwórciłaam sie i z zaszkolnymi oczami wpadałaam na większść osób na korytarzu. minełaa jedna lekcjaa, zeszłaam na dół, wiedziałaam ze tam bd i nie myliłam się, stał z grupką ziomków. przeszłam koło niego obojętniee, on rzucił aroganckie spojrzenie, co było dla mnie gorsze niż nóż w plecy. z wściekłą miną, przeszłam koło niego jak najszybciej. kolejna lekcja poszła się jebać, naweet nie miałaam ochoty go widzieć, więęc zostałaam pod gegrą. nagle ktoś szturnchnął mnie w ramie, odwórciłaam sie, zobaczyłaam ten jego cyniczny uśmiech. miałaam ochote zajebać mu liścia, gdy nagle zauroczył mnie teen jego błagający o wybaczenie wzrok i powiedział ' prosze, juz nigdy więęcej. ' zapłakana wtuliłam się w niego, szepcząc ' nigdy więęcej brat ' . / eej_pokochaj_
|
|
 |
|
masz, tutaj rachunek. - jaki rachunek do cholery?!- jak to jaki? ten za, 398 nieprzespanych nocy,879 zuzytych chusteczek,6 litrów wypitego wina, 297 wypalonych papierosów,12 zjedzonych tabliczek czekolady i 8 litrów pochlonietych lodów.+ 22% vat, za opuchniete oczy i rozmazany tusz.
|
|
 |
|
Czasami chciałabym być kimś innym. Czasami chciałabym być wredną, zimną suką dlatego, że może wtedy nic bym nie czuła. Na niczym by mi nie zależało, do niczego bym się nie przywiązała, za niczym bym nie tęskniła.
|
|
 |
|
wszystko sprowadza się do tego, żeby stanąć prosto, spojrzeć ludziom prosto w oczy, błysnąć zabójczym uśmiechem i powiedzieć: 'spierdalajcie, jestem boska'.
|
|
 |
|
"Szczęście nie jest przecież stanem wiecznym. Zresztą też i nie okresowym. Szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść"
|
|
 |
|
Boję się rano wstać, boję się dnia, codziennie rano boję się otworzyć oczy, ze strachu przed świtem, zupełnie nie wiem, co zrobić z nadchodzącym dniem.
|
|
 |
|
` no i scyzoryk otwiera sie w ręku na widok panoszących sie szmat. A gdy podchodzisz, by pokazac kto Tu rządzi, tłumaczy sie jak ofiaraa losu mówiąc ' ja nic do Cb nie mam, po prostu chce być taka jak Ty ' wybuchasz śmiechem w twarz dobijając ' nie dorastasz mi do pięt kochanie ' ./ eej_pokochaj_
|
|
 |
|
` podszedł do mnie, przytulił jak gdyby nigdy nic i szepnął ' tęsknie maleńka ' spojrzałaam na niego z aroganckim uśmiechem i odbiłaam ' och jak mi przykro skarbie, ale mnie to juz nie obchodzi. ' ' noo przeciez mozemy wszystko odbudowac , podobno byłem dla Cb wszystkim, prawda ? ' zaśmaiałaam sie pod nosem i sprostowałaam ' no właśnie BYŁEŚ, ogarnij to wkońcu, jestes przeszłością ' spojrzał na mnie wzrokiem szczeniaczkaa i wykrzyczał załamującym się głosem ' a Ty nadal jestes dla mnie najważniejsza, rozumiesz ?! ' wzrószyłaam ramionami, odwróciłam sie, pod nosem mówiąc ' Ty dla mnie teeż . ' nie usłyszał i wyszedł. a ja zostałaam taam sama, cały świat sie zatrzymaał, łzy płyneły po policzkaach, a uśmiech nie schodził z twarzy. zamiast zastanawiec sie ' śmiac się czy płakać ' ..... po prostu wole ułatwić sobie życie. / eej_pokochaj_
|
|
|
|