 |
|
Za dużo wypłakałam, żeby teraz żałować.
|
|
 |
|
Nigdy się nie odwarzysz na zawsze ode mnie odejść.
|
|
 |
|
Nie skrzywdzisz mego serca. Ono jest ze stali, zimne. Rany to tylko draśnięcia.
|
|
 |
|
Kochałam Ciebie ranić, chciałam widzieć Cię gdy płaczesz.
|
|
 |
|
Zapomniałem o was wszystkich, jak wy o mnie gdy prosiłem o waszą pomoc.
|
|
 |
|
Każdy się dopierdala, że jestem taki, a nie inny. Że mam we wszystko wyjebane, że jestem winny. Że ciągle płaczesz przeze mnie, że jestem zły.
|
|
 |
|
Nie zapomnę, nie wybaczę, że jestem niechcianym dzieckiem.
|
|
 |
|
Ty sama siebie i tych wokół krzywdzić przestań.
|
|
 |
|
Chcę zapomnieć o Twoich kłamstwach.
|
|
 |
|
Stan zakochania to na prawdę coś skomplikowanego... Niby jestem szczęśliwa a jednak czasami czuję się bardzo zagubiona w swoich myślach, które ciągle krążą mi po głowie. A najgorsze jest to, że nie umiem ich pozbierać, że nie umiem opisać tego co się ze mną dzieje. Zazwyczaj było to dla mnie proste, a teraz trudno mi jest powiedzieć cokolwiek.
|
|
 |
|
Okazuje się, że można funkcjonować z sercem rozdartym na strzępy. Krew nadal krąży w żyłach, powietrze przepływa przez płuca, synapsy przewodzą impulsy. Ale umiera pasja; ruchy stają się mechaniczne, a głos bezbarwny - zdradzający nieogarnioną wewnętrzną pustkę. | Jodi Picoult
|
|
|
|