 |
|
rób ten cholerny bałagan w moim życiu, bądź przyczyną moich łez, wypalanych papierosów, rób co tylko chcesz - ale bądź, przy mnie.
|
|
 |
|
Patrzymy sobie na ręce, nogi, włosy, buty, a za cholerę nie możemy spojrzeć sobie w oczy.
|
|
 |
|
Ona zbyt często zerkała w jego stronę. On za często patrzył na inną.
|
|
 |
|
Na co dzień jestem dość spokojna
Doktor mi pomaga
Gdy wpadam czasem w depresyjne stany
Elektrowstrząsy lub hipnozę
I złoty lek na na wszystko prozach
I znów snuć mogę euforyczne plany
O wyzdrowieniu szybkim marzę
Jak wyjdę jeszcze wam pokażę
Tra la la la tra la la la
Nie znasz dnia, ani godziny znam je tylko ja! ♥
|
|
 |
|
najgorsze przychodzi wtedy, kiedy muszę oszukiwać samą siebie, że 'przecież mi nie zależy, mam wyjebane'. Przy czym tak cholernie się boję, że choć pogadał z inną...
|
|
 |
|
Zawsze wszystko robiłam lepiej od Niego . Bardziej kochałam , pisałam , płakałam po prostu chyba bardziej cierpiałam .
|
|
 |
|
wole hałas. Wtedy nie mogę myśleć tak intesywnie jak w ciszy.
|
|
 |
|
Ja nie oczekuję od Ciebie codziennych spotkań, dzwonienia do siebie co godzinę, pisania non stop smsów, romantycznych kolacji, braku kontaktu z kumplami, nie picia alkoholu, nie palenia papierosów - ja oczekuję od Ciebie tego byś był
|
|
 |
|
Ty jesteś na serio głupi czy ślepy, nie widzisz ,że ona jest gotowa oddać za Ciebie życie, a Ty i tak interesujesz się tylko tą dziwką?
|
|
 |
|
to jest właśnie szczyt głupoty, gdy przez ponad pół roku On nie odzywał się, nie dawał znaku życia, a gdy przestałaś wyczekiwać wiadomości od Niego, co chwila zerkać na telefon i modlić się, aby się odezwał to właśnie wtedy On pisze, że tęsknił, że brakowowało mu twojego uśmiechu, i choc masz tę pierdoloną świadomośc, że połowa Jego słów jest kłamstwem i tak prosisz Boga, aby dał Ci szanse wejścia w to jeszcze raz, bez względu na konsekwencje, skutki, późniejsze łzy, chcesz to przeżyć od nowa z pełną świadomością, że najprawdopodobniej skończy się 'jak zawsze' w waszym przypadku. i to się chyba nazywa miłośc
|
|
 |
|
chciałabym aby znów bylo tak jak poprzednio. Ty, ja i godziny rozmów o wszystkim i o niczym. usmiech, który mówił nie bój się będę obok.
|
|
|
|