 |
|
czasami wolałabym Cię nigdy nie spotkać, nie polubić. żyć jak dawniej, bez bólu i wspomnień. czasami wolałabym abyś nigdy nie został częścią mojego życia.
|
|
 |
|
Spójrz w lustro. Co widzisz ? Ja Ci powiem co powinnaś. Powinnaś widzieć dziewczynę, przed którą świat stoi otworem, która nie boi się walczyć o swoje pragnienia, i która każdego dnia smaruje chleb marzeniami. Twoim odbiciem powinien być ktoś kto się nie poddaję, dla kogo słowa "nie da się", to tylko "wymaga więcej czasu". Uwierz, ten obraz zmarnowanego człowieka nie powinien być Tobą.
|
|
 |
|
Smutno mi. Cholera. Potrzebuję, żeby ktoś mnie przytulił. Nie tak jak na przywitanie. Nie tak jak na pożegnanie. Żeby otulił moją duszę, a nie jedynie ciało. To tak strasznie dziwne i nie w moim guście, ale chyba potrzeba mi tego, żeby chyba być w jakimkolwiek stopniu i znaczeniu czyjaś. Bo czuję się cholernie niczyja, jak jakiś wyrzutek. Jak zabawka...
|
|
 |
|
' ej a wy wszyscy co tacy zamuleni, co po wczorajszym kac męczy' zaśmiałam się , wszyscy odwrócili twarz w moją stronę ' o co chodzi?' zapytałam poważnie ' Ty aż tak byłaś pijana? Ty nic nie wiesz?' zapytała mnie koleżanka ' no nie, o co chodzi no! ' podniosłam ton ' nie wiesz , że jest w szpitalu? ' ponowne zapytała mnie ' kto? ' już byłam nieźle nakręcona ' Paweł ' odpowiedziała ' co? dlaczego?!' krzyczałam ' został postrzelony ,nie pamiętasz jak krzyczałaś?! ' zapytała mnie ' ja ... przepraszam' wybiegłam.. Wbiegłam do szpitala ' Gdzie On jest' krzyczałam po chwili na recepcjonistkę ' jest pani jego krewną ' zapytała ' co za różnica ! gdzie On jest !' krzyczałam na cały oddział ' co tu się dzieję?' zapytał lekarz , opowiedziałam mu o sytuacji ' przykro mi' powiedział i złapał mnie za ramię ' czemu? co się stało?! ' krzyczałam ' przykro mi nic nie dało się zrobić' powiedział , w oddali słyszałam jakiś krzyk to mój krzyk proszący o niego/ tymbarkoholiczkaa
|
|
 |
|
jarałam się Magikiem zanim to stało sie modne. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
Ona nie przypominała podręcznikowego bóstwa, nieziemskiej bogini, muzy wielkich artystów, co jednym spojrzeniem darowuje natchnienie. Nie była podobna do nocy gwieździstej ani dnia soczystego. Nie była ideałem. Nie przypominała niczego, co piękne. Mówiła, że nie okazuje uczuć, ale robiła to mówiąc o nich. Próbowała być egoistką, bezskutecznie. Żyła po swojemu i chciała kogoś, kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim dla niej miejsce. Nie chciała wiele, chciała jedynie mieć wszystko. Nie chciała podbić świata, tylko by ktoś go podbił dla niej, owinął w wielką czerwoną kokardę i dał jej w prezencie. Chciała spokojnego życia, w którym bez przerwy będzie się coś działo. Chciała żyć długo, ale nie dożyć starości. Umrzeć po cichu, ale żeby każdy o tym wiedział.. ♥
|
|
 |
|
czwarta nad ranem- rap w głośnikach, herbata na stoliku, pamiętnik w ręku, wspomnienia w głowie, ból w sercu. znajome ?
|
|
 |
|
[1]Wysiadam na dworóu PKP rozglądając się do okoła, nigdzie nie mogłam ujrzeć jego twarzy 'miał czekać, trudno, najwidoczniej zapomniał' pomyślałam i ruszyłam w stronę jego domu, szłam prosto przed siebie nie rozglądając się za siebie... Pokonałam jakąś większą połowe drogi, zaczepił mnie jakiś młody typ ' hej mała masz może ochote na małe co nieco?' zapytał ' odwal się , może jestem ubrana w krótką spódniczkę, ale to nie zanaczy że jestem tym kim mnie uwarzasz' odpowiedziałam, zaczął mnie dotykać
|
|
 |
|
[2] ' odwal się od mojej dziewczyny debilu' usłyszałam głos ' słyszałeś co powiedziałem , odwal się ' krzyknął podchodząc do nas ' wyluzuj nie wiedziałem ' odpowiedział i odszedł' gdzie ty byłeś? miałeś czekać' powiedziałam 'szedłem za Tobą' powiedział wciąż się spoglądając na tamtego typa ' ej wyluzuj, już sobie poszedł , a tak po za tym to czemu do mnie nie podszedłeś?' zapytałam odwracając jego głowe w moją stronę 'przepraszam ,ale chciałem zoabaczyć jak się złościsz , bo rzadko to się zdarza a tak pięknie wyglądasz jak się złościsz' odpowiedział ' idiota!' powiedziałam waląc go pięścią w ramie ' o właśnie tak' zaśmiał się przytulając mnie 'Kochany idiota' powiedziałam....
|
|
 |
|
chciałabym cieszyć się ze Świąt Bozego Narodzenia, z pierwszego śniegu,z św. Mikołaja, z prezentów. ale juz nie umiem ~ nara.pjona
|
|
 |
|
psuje się, wszystko sie psuje. wszystko się zmienia, wszystko jest inne, gorsze. kiedyś było lepiej i jakby łatwiej ~ nara.pjona
|
|
 |
|
Znów jest jutro, a ja znów dziś boję się wstać,
znowu wątpię, bo jestem sam,
znowu wątpię, bo nie chcę spaść,
Znów bez nadziei na dno jeszcze raz,
Więc powiedz, że świat już poniesie nas,
Bo czasem jest tak, że brak mi nadziei,
bo boję się wstać, bo boję się spaść
na dno jeszcze raz. ~ Bonson
|
|
|
|