 |
|
nie pamiętam kiedy ostatni raz płakałam. to ten gruby mur chroni moje jakże wrażliwe uczucia. okupują go, grają na nerwach i emocjach, próbują. ja jednak stoję nieruszona, zbyt dużo przeszłam by teraz po prostu się poddawać. każdego dnia rosnę w górę. dzięki takim skurwielom jak Ty. | paulysza
|
|
 |
|
Przyjaźń - najważniejsza w życiu, jeżeli zranisz osobę tak mocno , która nie wybaczy ci tego, lecz po kilkumiesiecznej pauzie pogodzicie się to i tak nic już nie będzie takie samo. Zraniłam pewne osoby i to bardzo , zawiodłam je i żałuję tego i będę żałować bo z nimi spędziłam cudowne chwilę, którę się już nie powtórzą.../ tymbarkoholiczkaa
|
|
 |
|
gdybyś mógł podrywałbyś sam siebie. - próbowałem, jestem trudny, nie dałem rady.
|
|
 |
|
' hej' odezwał się po prawie trzy miesięcznej pauzie ' oo wreszcie się odezwałeś się , co cie do tego skłoniło ? co jednak miałam rację ?' zapytałam wkurzona ' przepraszam , byłem zakochany w niej po uszy, nie widziałem tego że to przez nią rozwaliła się nasza przyjaźń, źle cię osądziłem, wiem nie zasługuję na wybaczenie, nawet nie liczę na to, chciałem cię tylko zobaczyć i powiedzieć że żałuję tego wszystkiego, odezwij się jak nie będziesz miała na kim się wyżyć pa' powiedział i ruszył ' ej! stój! głupi jesteś ! tęskniłam idioto!' krzyknęłam za nim ' ale'- 'nie ma żadnego ale i dyskutuj tu ze mną tylko mnie przytul bałwanie !' zaśmiałam się , a on podchodząc do mnie szepnął mi ' tęskniłem' ... Tak zranił mnie , zranił mnie tym że uwierzył w jej słowa nie w moje, dostał nauczkę , mimo tego co zrobił Kocham Go bo tylko On wie co tak naprawdę zawsze czuję / tymbarkoholiczkaa
|
|
 |
|
zranił ją, bezpodstawnie. wyssał z niej wszystko co prawdzie. zamienił w chodzące zło bez uczuć. zepsuł jej wnętrze. w pionie trzyma ją nikotyna. każdego dnia walczy o jutro, o lepsze jutro. nie wierzy w miłość, przestała wierzyć w jakiekolwiek uczucia. wszystko jest bez sensu. | paulysza
|
|
 |
|
to, że się nie tnę nie znaczy, że radzę sobie z problemami. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
'uśmiechnij się !' krzyczał próbując zrobić mi zdjęcie ' Uśmiechnę się jak odłożysz ten aparat i mnie przytulisz' powiedziałam zakładając nogę na nogę ' chociaż raz ' poprosił ' jak mnie przytulisz' rzekłam nie odpuszczając, podszedł do pewnego gościa podał mu aparat i rozłożył ręce ' chodź ' powiedział a ja wtulając się w niego dałam mu to co chciał ' Kocham Cię' powiedział wbijając się w moje usta ' nie puszczaj mnie' szepnęłam, wyrywając się i zabierając aparat młodemu facetowi zrobiłam mu zdjęcie ' no uśmiechnij się !' krzyczałam ' jak mnie przytulisz!' powiedział oburzony ' chociaż raz ' zaśmiałam się ' jak mnie przytulisz' odpowiedział , rozłożyłam ręce ' chodź' rzekłam a on wtulając się we mnie dał mi to co chciałam ' Kocham Cię' powiedziałam ' nie puszcze cię już' szepnął
|
|
 |
|
oddałbym wszystkie wersy za jeden Magika... ♥
|
|
 |
|
tęskni co noc, jednak jej duma nie pozwala na żaden ruch.
|
|
 |
|
całą noc udawali że się nie znają, zero spojrzeń, mijanie bez słów, zero palpitacji serca na Jego widok. podszedł, tłumaczył, prosił o wybaczenie, mówił że wszystko się zmieni, że jest najważniejsza. kolejne żmudne kłamstwa. tacy się nigdy nie zmieniają, to skurwysyństwo ma się we krwi. | paulysza
|
|
 |
|
dziewczyna. 15 lat. samotna. brak przyjaciół-odeszli. najbliższy przyjaciel popełnił samobójstwo. jego rodzina obwinia ją o winę. kłótnia z przyjaciółka. brak dobrego kontaktu z mamą. brak ojca-zmarł kiedy miała 5 lat. zgrana paczka przyjaciół rozsypała. byli dla niej wszystkim, została z niczym. jej najlepszy przyjaciel zakochał się w niej, dała mu kosza- odszedł. ma codziennie, regularnie myśli samobójcze. film amerykański? nie, moje życie. ~ nara.pjona
|
|
 |
|
7 rano.Budzik jak zwykle o tej porze,każe mi wstawać.Przecieram dłonią twarz.Kolejna nieprzespana noc,za mną.Wszystko o tej porze budzi się do życia,prócz mnie.Promienie słońca, wpadają do pokoju.Jest cisza,która tak przeraźliwie mnie wykańcza.Sufit wydaję się być w tym momencie najlepszym przyjacielem.Wiem,że jestem sama.Choć codziennie zmierzam korytarzem pełnego ludzi,w środku czuję pustkę.Nie ma mnie, dla nikogo,i nikogo nie ma dla mnie.Uciekam od jakiegokolwiek dotyku.Otwieram oczy i mówię,że jestem silna.Dam radę - dopóki sama naiwnie w to wierzę...
|
|
|
|