 |
wiesz co najbardziej boli ? Gdy idziesz w te same miejsca,bez tych samych ludzi.
|
|
 |
Poszłam razem z nim na balety, usiedliśmy w kącie, po czym dołączyli do nas znajomi. Wśród nich była , była dziewczyna mojego przyjaciela ' widzę że się nieźle bawisz' zaśmiała mi się w twarz ' a co nie mogę?' zapytałam ' nie no, ja nic nie mówie, twój przyjaciel leży w grobie a Ty się tak nieźle bawisz' rzuciła ' odpierdol się' krzyknęłam, ' no co? najwidoczniej on cię nie kochał, bo nie pomyślał o tobie przed powieszeniem się' zaśmiała się ' odpierdol się kurwa! a ty się dobrze z tym czujesz? co ? to przecież przez ciebie się powiesił, On oddał ci całe serce, lecz ty je oplułaś i pokopałaś , dumna jesteś z siebie?!' wydarłam się na nią, nie wiem dlaczego ale muzyka ucichła, wszystkie twarze była skierowane na mnie ' wychodzę' rzuciłam do Pawła i zalana łzami skierowałam się w miejsce, gdzie nie byłam od tak dawna , do naszego sekretnego miejsca, tam gdzie zawsze spędzaliśmy całe dnie, gdzie nasza szara rzeczywistość stawała się taka kolorowa ...
|
|
 |
"Kiedyś, jeszcze jako dziecko zapytałem ją, jak jest w piekle. Matka odpowiedziała mi wtedy zadziwiająco pewnie, jakby już tam była, jakby to była autopsja, a nie wyobrażenie: - Synku, w piekle na powitanie pokazują Ci wszystkie twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrał właściwe wyjście. A potem pokazują Ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś śpiąc, wiesz, synuś, że my przesypiamy połowę życia? I tym wszystkich śpiochom takim jak Ty pokazuje się w piekle, co mogliby w życiu osiągnąć, gdyby budzili się w porę. - A potem? Mamusiu, co się dzieje potem, kiedy to już wszystko pokażą? - Potem, synku, zostawiają Cię samego z Twoimi wyrzutami sumienia. Na całą wieczność. Nie ma już nic ani nikogo. Tylko Ty i Twoje wyrzuty sumienia..."
|
|
 |
" - Wiesz, dlaczego wszystkie historie miłosne dobrze się kończą? - kręcę głową. - Bo kończą się zbyt szybko - ciągnie. - Kończą się zaraz po pierwszym pocałunku. Nie pokazują tego całego szajsu, który jest później. No wiesz... życia. "
|
|
 |
- Pierdol się ! - Spierdalaj ! - O której wracasz? - o 14 ! - Jeb się suko :D / tsa moje codzienne rozmowy z siostrzyczką :D
|
|
 |
Jutro sprawdzian z historii, za pewnie weźmie mnie do odpowiedzi babka od biologii, korki z matmy i powrót po 20 do chaty - zapowiada się jutro zajebisty dzień ; /
|
|
 |
Życie najpierw pierdolnie Cię w łeb, a potem zapyta: "Co tak leżysz?!"
|
|
 |
Ty widzisz rozkapryszoną gówniarę z papierosem w ustach, nie wiesz, co ona czuję, nie wiesz co właśnie przeżywa, nie wiesz co dzieję się w jej głowie, nie masz pojęcia ile osób straciła, nie domyślasz się nawet ile razy odebrano jej nadzieję, nie wiesz ile razy się rozczarowała. nie, Ty widzisz tylko rozkapryszoną gówniarę z papierosem w ustach.
|
|
 |
Moje roziskrzone oczy wpatrują się w jej twarz, taką spokojną podczas snu, powstrzymuję się od wyciągnięcia ręki i dotknięcia jej policzka czy szyi, Uczę się każdego szczegółu jej twarzy na pamięć, znam nawet tę maleńką bliznę w kształcie półksiężyca na linii szczęki, która powstała wiele lat temu, lekki uśmiech i radość nie schodzi z mojej twarzy, Oto wtulona we mnie leży najpiękniejsza dziewczyna jaką kiedykolwiek widziałem a i wiem, że już żadnej innej nie zobaczę, po prostu przestały się liczyć, Jej długie włosy opadają swobodnie rozpuszczone, a za duża koszulka, którą jej dałem do spania idealnie podkreśla jej kobiece kształty. Uśmiecha się lekko przez sen a moje serce zaczyna szybciej bić, czuję ją całym sobą, każda komórka mojego ciała syci się jej bliskością. Jej rodzice wyjechali na weekend, gdyby byli w domu na pewno by nie pozwolili mi zostać na noc, ale przecież nie robimy nic złego. Śpi wtulona we mnie, bo przy mnie jest spokojna. Dla tej dziewczyny zrobiłbym wszystko.
|
|
 |
[1]Zaprosił mnie na kawę do restauracji, umówiliśmy się w półdo 6, podkreśliłam oczy i wydłużyłam tuszem rzęsy, ubrałam się i wyszłam udając się do centrum. Tak jak myślałam, czekał na mnie pod kawiarenką ' hej' przywitał się ' cześć kolego ' rzuciłam na powitanie, weszliśmy do środka, siadając jak zawsze przy oknie, zamówiliśmy to co zwyklę ' to po co chciałeś się tak pilnie spotkać?' zapytałam ' no bo, muszę coś Ci powiedzieć' jąkał się ' no to mów' rzekłam, w tej samej chwili przyszła kelnerka ' dla pana woda a dla pani kapucino, na życzenie pana '
|
|
|
|