 |
|
juz prawie Ciebie nie ma, bo prawie odeszłaś, ale ja nie wyrzuce Cie z pamięci bo przyjaciół sie nie skreśla.
|
|
 |
|
"Kiedyś prosiłem żebyś tylko mnie uchował a dziś proszę ciebie Boże spraw bym wszystkiemu podołał. Wciąż żyję szybko i nie patrzę na zakręty. Tak często się gubię i wypuszczam z rąk szczęście. Lata mijają, a ja wciąż na ustach z pieśnią bliscy się dziwią i drżą o moją przyszłość. Blizny z przeszłości powinny otwierać oczy, a ja jestem ślepcem, który stąpa po cienkim lodzie. Chcę wiedzieć więcej i uwolnić się od pokus, żeby każdy dzień był dobry, nieskalany w żaden sposób."
|
|
 |
|
Kiedy się denerwuję,mam takie coś,tak,za dużo mówię
Czasami po prostu nie umiem,do diabła,się zamknąć
Jest tak,że muszę powiedzieć komuś,każdemu kto wysłucha
I chyba właśnie tu wszystko spierdolę,tak
Zapominam o konsekwencjach,na chwile
Tracę rozsądek
I pod wpływem chwili usta się otwierają,
słowa płyną potokiem
Ale nigdy nie chciałam Cię skrzywdzić,
Wiem,czas żebym się nauczyła
Traktować tych,których kocham tak jak sama chce być kochana,
Mam nauczkę,żałuję,że Cie zawiodłam
I okropnie się z tym czuję
Karma chyba powraca bo teraz to ja cierpię,tak
Żałuję,że dałam Ci do zrozumienia,że zaufanie,które mieliśmy jest utracone
Więc nie mów,że nie umiesz wybaczyć mi
Bo nikt nie jest idealny.
|
|
 |
|
Nie czekaj na odpowiedni moment, wybierz go i uczyń go odpowiednim
|
|
 |
|
Bezsilność spływa po policzku w postaci łzy.
|
|
 |
|
Cała siła tkwi w uśmiechu
|
|
 |
|
są osoby, którym odmówienie jest niemożliwe.
|
|
 |
|
Potrzebuję takiego mężczyzny jak Ty. Znajdź mi takiego albo ożeń się ze mną.
|
|
 |
|
Stwierdzam szczęście, bo twój uśmiech.
|
|
 |
|
cud, w który potrafiła patrzeć godzinami.
|
|
 |
|
Moje życie to wielki dzień świra
wlane we mnie, jak do butelki benzyna, bum.
|
|
 |
|
' Ciągle słyszymy od rodziców, że my mamy beztroskie życie, że jedynym obowiązkiem jest nauka. Nienawidzę tych stwierdzeń. Czy oni nie widzą, że każdy ma problemy, każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. Dla małego dziecka problemem, jest to, że śnieg znikł, a dla nas? Dla nas.. Tu zaczynają się schody. Pierwsze miłości, nauka, lekcje, zakazy, nakazy, zranienie, myśli samobójcze, przecież mamy masę spraw, masę decyzji do podjęcia, ale nie.. Przecież my prowadzimy beztroskie życie, które jak widać nie jest wcale takie kolorowe .
|
|
|
|