 |
|
Ten ostatni raz, spójrz na mnie jak dawniej.
|
|
 |
|
słodka choroba nosząca Twoje imię .
|
|
 |
|
gdy ktoś mnie spyta coś o Tobie. myślę, i mówię że jesteś głupi, że mnie nie obchodzisz, że mam Cię w dupie. że nie jesteś mnie wart, ale gdybym stała z Tobą twarzą w twarz, powiedziałabym jak bardzo Cię kocham, i chciałabym Cię mieć ..
|
|
 |
|
I znów wstanę rano... Pociągając tuszem rzęsy, powiem do siebie: Jesteś gotowa, by znów się rozczarować..
|
|
 |
|
gdybyś był ziołem, jarałabym cię dwa cztery na dobę
|
|
 |
|
Chcę Cię mieć przy sobie już na zawsze. Każdego dnia, w każdej godzinie, minucie i sekundzie. O poranku budzić się przy Tobie i czuć, że mam wszystko, co czyni mnie najszczęśliwszą kobietą na ziemi. Czuć zapach Twego miękkiego ciała, elektryzującego spojrzenia i ust kipiących pełnią namiętności. Jestem pewna, że to uczucie narasta w nas na codzień, gdy nasze serca czują wspólny rytm i razem komponują symfonię pełną finezyjnych melodii. Nutami w całej kompozycji są nasze iskrzące uczucia, które nasycają cały utwór jednością piękna. Brzmienie to nabiera sensu, gdy nasze ciała są tak blisko, że stykają się w każdym możliwym milimetrze. W tym przedstawieniu gramy cały akompaniament. Jesteśmy artystycznymi jednostkami, duszami przepełnionymi perfekcyjnym pięknem. To my- dwa serca, jedna miłość, która splotła nasze dłonie na zawsze.
|
|
 |
|
Beznadzieja. Nie da się zasnąć. A najgorsze to próbować spać na siłę.
|
|
 |
|
Wypijmy kieliszek tak bez okazji. Wylejmy łzy tak bez powodu. Roztańczmy świat dla zabawy. Zakochajmy się tak z nudy.
|
|
 |
|
Każdego dnia mam pewność, że jego serce wybija swój codzienny rytm tylko dla mnie.
|
|
 |
|
Melancholijny wieczór, tam gdzie złamane serce leczysz papierosem i gorzką kawą.
|
|
 |
|
Zawsze wracamy, prawda? Każda droga, na końcu się nam krzyżuję. Po prostu los nie pozwoli nam odpuścić.
|
|
 |
|
To nic złego, kiedy ktoś zna twoją najgorszą stronę.
|
|
|
|