 |
|
pokory uczy rzeczywistość, a nie zakłamane media!
|
|
 |
|
Nie jesteśmy dziećmi, miłość to nie jest zabawa
Pytam się tylko, po co były te wszystkie starania ?
Tak, masz rację, popełniłam wiele błędów
Ale byłam przy Tobie, a Ty byłeś w moim sercu
Tak, nic nie dzieje się przypadkiem
Obwiniaj mnie dalej, sam mówiłeś, że na zawsze..
|
|
 |
|
"Lepiej nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie – zaczniecie tęsknić."
|
|
  |
|
Znaleźć kogoś, kto nie porani duszy odłamkami rozbitej nadziei.
|
|
  |
|
I nienawidzę Cię za moment, w którym sprawiłeś, że w oczach stanęły mi łzy.
|
|
  |
|
Wzbudzić nadzieje, a później z tego kpić.
|
|
  |
|
Powiedziałabym, że żałuje tej miłości, ale przecież nie można żałować czegoś, czego nie było.
|
|
  |
|
A wyobraź sobie że ja cię wcale nie zostawiłam, to ty nie dałeś mi powodu abym została.
|
|
  |
|
Tylko noc jest w stanie ukryć łzy.
|
|
  |
|
Są gesty, które doceniamy dopiero gdy kończą się bezpowrotnie.
|
|
  |
|
I tak po prostu z dnia na dzień przestaliśmy dla siebie istnieć.
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałabym, byś mnie przytulił do swojej klatki piersiowej i powiedział, że już nie muszę się o nic martwić, bo jesteś obok i się mną zaopiekujesz. Nie chcę więcej łez, rozumiesz? Było ich zbyt wiele, a za mało dobra, które powinno wziąć górę nad wszystkim, zniwelować najmniejszą słoną kroplę na policzku zamieniając niewyraźny wyraz ust w uśmiech. Co wieczór trzęsę się z zimna i próbuję zdusić wewnątrz siebie nadchodzące łzy, bo Ciebie nie ma. Jesteś mi tak bardzo potrzebny, a tak bardzo nie mogę Cię mieć na wyciągnięcie dłoni, by schować się w Twoich mocnych ramionach i spróbować uciec od wszystkiego, znajdując ukojenie przy Twoim sercu w oparciu o Twój delikatny oddech normujący niespokojne bicie mięśnia w środku mnie, po lewej stronie klatki piersiowej, należącego do Ciebie, którego niezaprzeczalnie jesteś właścicielem i lekiem na wszelkie zło, które każdego dnia tak bardzo mnie łamie i każe mi wybiec z domu, by na zimnym powietrzu zamrażać swoje wnętrze, by nie czuć nic.
|
|
|
|