 |
|
Długo się nie widzieliśmy. A ja się
zmieniłam. Stałam się dziewczyną od
której chłopaki nie mogą oderwać
oczu i właśnie wczoraj przechodziłam
obok Ciebie. Zacząłeś gwizdać i
mówić 'ulala'. Uśmiechnęłam się pod
nosem. Nie poznałeś mnie. Z gracją
się odwróciłam i uśmiechnęłam się
tym uśmiechem, którym obdarzałam
tylko Ciebie. Zaniemówiłeś. Twarz Ci
dziwnie pobladła. A więc jednak
przypomniałeś sobie kim jestem.
Odwróciłam się na pięcie i poszłam
przed siebie. Słyszałam słowa Twoich
kumpli " Znasz ją ?! " Milczałeś...
|
|
 |
|
To tak, jakbyś krzyczał, ale nikt Cię
nie słyszy. Czujesz się zawstydzony,
że ktoś może być tak ważny, że bez
niego jesteś nikim. Nikt nigdy nie
zrozumie, jak bardzo to boli. Czujesz
się tak beznadziejnie, ale nic nie
może Cię ocalić. A kiedy jest już po
wszystkim, niemal pragniesz, żeby te
wszystkie złe rzeczy powróciły, bo
razem z nimi przyjdą też dobre.
|
|
 |
|
Nie przejmuj się maleńka,poniosą Cię,na rękach w objęciach ich możesz czuć się wielka,WIELKA!
|
|
 |
|
Cz. 2 Gdzie zabierają?
Do kosza wyrzucają?!
Co to ma znaczyć?
Czy ja powinnam wam przebaczyć?
Ała, ała…
I patrzę na swoje biedne ciałko z góry.
Czy Ty właśnie się pozbyłaś niepotrzebnej córy?
Nie ma mnie już tam w środku
choć było życie w zarodku.
Jestem u Boga!
A to Ty jesteś uboga.
Mamo!
Maryja mówi mam dzieci wiele
kochają je wszyscy chrzciciele
Ty miałeś niespełna dwójkę
a urządziłaś bójkę!
Maryja nas kocha
I płaczem za grzechy ludzkie szlocha.
…
Widzę moją biedną siostrzyczkę.
Niesie ze sobą metryczkę.
Tobie mamusiu i Tobie nieznany tatusiu wybaczamy
I na was tu w niebie czekamy.
|
|
 |
|
Mój wiersz na konkurs przeciw aborcji: Cz 1. "Niemy krzyk"
Czym jest sens życia?
Czy to tylko miłość w trakcie pożycia?
Dar od kochanego Boga?
Czy przenikająca trwoga?
Mówią kochaj a będziesz kochany!
Nie ważne czy zaadoptowany.
Mamusiu, ja już Ciebie kocham,
Dlaczego ktoś krzyczy wynocha?
Bez nas chcesz być szczęśliwa!
Moja siostrzyczka też nie jest hałaśliwa.
Ale chwila, chwila.
Co się tu dzieje?!
Twój brzuszek dziurawieje.
Co to za zimny metal?
To niby taki detal.
Moja siostrzyczka płacze.
Co to za drapacze?
Mamo, słyszysz?
Ją to boli!
To tak, jakby spotkać kiboli.
Dlaczego nie reagujesz?
Czy Ty nas abortujesz?
Co tutaj się dzieje?!
Ja już bezradnieje.
Moja bliźniaczka jest we krwi obryzgana.
Przez ostre sprzęty rozszarpana.
Przecież jej nóżki,
łamią się jak różdżki.
Mamo, mamo pomocy!
Przeciwdziałaj przemocy!
Czy według Ciebie tak właśnie ma być?
Odezwij się i moją miłość chwyć.
Czy już nas nie kochasz?
Wszak Ty nawet nie szlochasz.
Już i i mnie porywają!
Na nożyczki nakłuwają.
|
|
 |
|
Twe ciało tak idealnie wpasowuje się w moje,że nie sposób stwierdzić,że jesteśmy jak dwie części układanki,które szukały siebie przez całe życie.Mam dla Ciebie prezent,to jest moje serce,które wyciągnąłem spod sterty zakurzonych wspomnień i bólu.Pierwszy raz od miesięcy dostrzega ono światło dziennie,które uderza w nie chyba za mocno,bo za szybko reaguje na uczucia.Dziś jest Twoje,nie oddawaj mi go,zachowaj je i dbaj o nie,bo mam tylko jedno.Wiem,że nie jest idealne,ale nie stać mnie na inne.Zadrapania można zakleić plastrem,lecz na ulotnienie się bólu musimy jeszcze trochę poczekać.Daj mu czas,tak wiele przeszło,musisz uważać jak będziesz go dotykać,jest bardzo wrażliwe i czułe na jakiekolwiek ruchy.Umierało tak wiele razy,że nie wiem jakim cudem jeszcze funkcjonuje.Wybawiłaś je,uzdrowiłaś i sprawiłaś,że mimo tak wielu przeszkód i powodów do tego by się poddać,ono wciąż chce kochać,ponadto intensywniej niż zazwyczaj.Jesteś wybawicielką,uzdrowicielką i nadzieją na jutro./mr.lonely
|
|
 |
|
Przepraszam, że jestem trochę inny od reszty, że nie lubię tych samych piosenek co Ty, że chodzę własnymi ścieżkami i często uciekam przed problemami. Przepraszam, że nie potrafię zadbać nawet o kaktusa w swoim pokoju. Przepraszam, że często za szybko się wściekam i jestem powodem łez w Twoich oczach. Wiem, że jestem zwykłym tchórzem, bo nie potrafię przyznać się do tego jak bardzo ranię samego siebie próbując być kimś kim nie jestem. Tylko przy Tobie mogę obnażyć swoją duszę i być tym, który jest nieznośny dla całego świata, a dla Ciebie jest idealny. Powiedz mi, dlaczego? Dlaczego mnie kochasz? Dlaczego mi przebaczasz i wciąż powtarzasz, że jestem wspaniały? Kłamiesz? Nie, przecież nigdy mnie nie okłamałaś. Proszę, powiedz mi kim jestem? Kim będę jutro? Kim będę za rok, za dwa? Proszę powiedz, bo tylko Ty to wiesz. Jesteś dla mnie latarnią morską, która wskazuje mi drogę jaką powinienem iść by móc być sobą w świecie, w którym każdy kogoś gra. Proszę pomóż mi, bądź przy mnie./mr.lonel
|
|
 |
|
2. Będzie w szoku, będzie obwiniał się za to, że nie żyjesz. Każde myśli będą przechodzić po ich glowie. Sumienie, łzy, bol, wszystko naraz. Kto zoorganizuje twój pogrzeb? Kto przeszuka wszystkie twoje rzeczy? Twoje ubrania, twój pamiętnik. Spójrz na to wszystko, chcesz sie zabić, tak? Nigdy już nie zobaczysz dnia, nigdy nie będziesz wiedziała, co się wydarzy. Twoja rodzina, twoi przyjaciele.. Ich życie rozpierdoli się. Zmienisz życie innych właśnie tym, że się zabijesz. DOCEŃ TO CO MASZ, ŻYCIE TO CENNY DAR! Doceń w sobie każdy dobry detal, doceń, że żyjesz..
|
|
 |
|
1. Chcesz sie zabić, tak? A pomyślałaś o swojej rodzinie, przyjaciołach i bliskich osobach? NIE. Pomyśl sobie.. Twoi rodzice wejdą do pokoju i co zastaną? TWOJE martwe ciało. Będą próbowali wszystkiego, tylko dlatego żeby nie myśleć cały czas negatywnie. Będą myśleć, że tylko sobie żartujesz, potem podejdą do Ciebie, aby Cię potrząsnac. Czemu nie oddychasz? Będą mieli łzy w oczach. Dużo łez. Będą płakać więcej w swoim życiu niż Ty wypłakałaś w ciągu całego swojego. To byli oni? Czy to oni byli powodem że się zabiłaś? Czy to wszystko przez nich? Więcej łez, bólu, najgorsze myśli. Każdego dnia, każdej nocy. Każdej sekundy, każdego pieprzonego dnia. Co jest z Twoimi najlepszymi przyjaciółmi? Nie będą się interesować, tak? Nie prawda. Jaka będzie ich pierwsza myśl, gdy dyrektor wejdzie do klasy i powie, że nie żyjesz?Twoi przyjaciele będą tam siedzieć wryci ze łzami w oczach. Ta dziewczyna co robi właśnie? Płacze. A ten chłopak który Ci zawsze dokuczał?
|
|
 |
|
Gdy zobaczysz w Jej oczach łzy, nie pytaj dlaczego, bo i tak Cię okłamie. Ale bądź przy niej.. i oboje milczcie. Dla niej cisza to lekarstwo. Gdy zobaczysz jej pociętą rękę, nie pytaj co się stało. I tak nie powie Ci prawdy.. Bo ona jest inna.. Ona ma swój świat. Zamyka w sobie cały ból. Chce go udusić, a później wypłakać. Cały czas z nim walczy. Nie umie się zwierzać, za bardzo ją to boli. Wszyscy mają ją za zakręconą dziewczynę, która wciąż się śmieje, ale ona śmieje się, żeby nie płakać. Gdy popatrzysz w głąb jej oczu, poznasz prawdę. Tylko tak możesz zobaczyć co Ona czuje. Nie potrafi ufać ludziom. Więc postaraj się ją tego nauczyć..
|
|
 |
|
To sprawia, że płaczę. Lub może płaczę z innego powodu.. trudno powiedzieć kiedy setki emocji zlały się w jedno.
|
|
 |
|
Kolejny raz wzywa ją nałóg, nałóg czerwonych kreseczek na ciele. Ale walczy, próbuje się powstrzymać, krzyczy, przecież tego nie chce. Nie chce kolejny raz być tak słaba, nie chce kolejny raz czuć spływającej krwi. Siedzi na łóżku, łzy delikatnie gładzą jej twarz, a ręce całe się trzęsą. "Dzisiaj walkę wygrałam, ale następnym razem mogę przegrać" - jedna myśl, miliony łez i strach - co będzie następnym razem...
|
|
|
|