 |
|
Gdziekolwiek będziesz. Gdy spojrzysz na księżyc. W każdym zakątku świata. Księżyc będzie taki sam, a więc dzisiaj nie będę sama. Dzisiaj będę z milionami ludzi ,którzy patrzą w księżyc./kasiak12995
|
|
 |
|
Spotkała go 20 lat po tym jak się rozstali; Zobaczyła przed sobą wysokiego mężczyznę i spojrzała mu w twarz. Przez moment skupiając się aż wkońcu poznała go. Oboje padli sobie w ramiona. To był widok nie codzienny. W ich uścisku nie było widać koleżeństwa ani niczego podobnego, było w nim widać czystą miłość./kasiak12995
|
|
 |
|
-Spójrz na to zdjęcie. Dwie osoby tak bliskie sobie. Dziadkowie trzymający się za rękę. Patrzący sobie wprost w oczy. Przypomina ci to coś?. -Yhm. miłość. -To jesteśmy my.//kasiak12995
|
|
 |
|
Mówili, że to iluzja. Wizja, która tymczasem się pojawiła i zaraz zniknie. Fikcja, bo przecież to jest snem. Mówili, naćpałaś się? Teraz wam odpowiem: Tak naćpałam się, miłości.//kasiak12995
|
|
 |
|
Przeznaczenie. Czasem nie mając co robić siadam przed oknem, spoglądam w dal i zastanawiam się czy gdzieś tam istniejesz? Co właśnie robisz? Dlaczego jeszcze cię nie mam?. Zastanawiam się czy ktoś przeznaczony mi jest do kochania?.//kasiak12995
|
|
 |
|
-Nie przeceniaj swoich możliwości, nie chcę tego zebyś to zrobił, nie możesz myśleć tylko o sobie, pomyśl o mnie; nie zostanie mi nikt , tak bardzo cię kocham, tak się boję. -Skarbie nie martw się dziś jest dzisiaj. A jutro obiecuję wrócę... Po tych słowach spędzili razem wspaniale wieczór. Rano gdy żegnając się wyszedł, już nie wrócił.//kasiak12995
|
|
 |
|
Siedząc na parapecie i patrząc się na niebo widzę ciebie; Z nadzieją w oczach ostatni raz spojrzałam w twoją stronę, myślałam, że się zatrzymasz, zwolnisz, wrócisz, niestety nie tego wieczoru, myliłam się; Kolejny raz szlochając i pragnąc dotknąć nieba, chciała poczuć ciebie.//kasiak12995
|
|
 |
|
Gdy zobaczyła go w szkole był z kolegami. Mimo to podeszła do niego uśmiechnięta wiedząc ,że ciepło ją powita. Rzuciła do niego: Siema Kotku, po czym podeszła i się przytuliła. Jego reakcja była nieodwzajemniona, odepchnął ją i zapytał: Czy my się znamy?. Nie rozumiała, chodziła z nim, mówił że ją kocha. Koledzy zaczęli drwić z niej. Uciekła czym prędzej do domu, rzuciła się na łóżko i płakała w poduszkę. Gdy usłyszała dzwonek zeszła na dół by otworzyć drzwi. W drzwiach stał on z różą i tłumaczeniem: "Skarbie przepraszam, chłopak z drużyny nie może mieć dziewczyny, za to ona wypaliła: Czy my się znamy? po czym zamknęła z zamachem drzwi wprost przed jego twarzą.//kasiak12995
|
|
|
|