  |
|
Myślalam o Nim, o tym, że mnie zostawił i nagle głos w głowie krzyczy " Weź się ogarnij! To przeszłość! " "Ale chciałabym zobaczyć zazdrość w jego oczach, żeby zobaczył co stracił..." " Kurwa po co zaprzatasz sobie główe jakimś chwastem, który już ma podciete korzenie? Ciesz się chwilą. Masz teraz Jego, lepszego, madrzjeszego, który dostrzegł w tobie coś więcej niż cycki" " Tak. Masz rację." - Po skończonej rozmowie z sobą usmiechnelam się, po czym zaczęłam skupiać się na bicie w moich uszach. ~gieenka~
|
|
  |
|
Chce być wolny jak sny. ~Endefis~
|
|
  |
|
- Jak się czujesz? - Dobrze, pomijając fakt, że nie wydobywam z siebie dźwięków.. Jest ok. - To ciekawe. - No przywykłam już do tego. " Tak samo jak do tego, że olewasz mnie w dzień i do tego, że rozmawiasz ze mną jak Ci się nudzi " Pomyślałam. Ugryzłam się w język, nie mam ochoty na kłótnie. ~gieenka~
|
|
  |
|
Żyje dla moich ludzi. ~Medium~
|
|
  |
|
Chcesz obejrzeć dobry dramat? Patrz na moje życie. ~gieenka~
|
|
  |
|
-Kocham Cię - Co ? - Nie, nic. Literówka. ~gieenka~
|
|
  |
|
[2] - Odeszłam. Poczułam się lepiej. Nie czułam złości. Chciałam ich później przeprosić. Już się odwróciłam do nich znów. Byli szczęśliwi, razem wtuleni jeszcze bardziej, w oczach widzieli siebie. Dałam sobie spokój odeszłam. Rok później, nie z tą samą datą ale mniej więcej ta sama pora roku, spotkałam ich znów. Podeszli do mnie oboje i mnie przytulili. Na początku nie wiedziałam o co chodzi. " Dziękujemy " szeptali. Wtedy sobie przypomniałam tą scenę z parku. A dziś? Dziś są moim dobrymi przyjaciółmi. ~~gieenka~
|
|
  |
|
[1] Na ławce siedziała jakaś para, zakochana w sobie. Ja spacerowałam z psem, na myśl przyszły mi różne myśli. Ból, samotność, wściekłość. Podeszłam do nich i wygarnęłam: " Mała uważaj bo oni tak zawsze, love, love, a potem spierdalaj. On okaże się frajerem i Cię zostawi, a Ty będziesz za nim płakać miesiącami. Potem będzie chciał wrócić,a Ty będziesz w trakcie łamania serca innemu facetowi, fajnemu facetowi przez to, że ten dupek Cię zdradził." - On zaczął na mnie wrzucać. Przerwałam mu. " Jeszcze nie skończyłam. Kulturalni ludzie nie przerywają." - Zamilkł. Mówiłam teraz do niego. " A ty uważaj na nią bo może okazać się zwykłą blacharą, która leci na to, że jesteś ładny. Tak na początku może i ma te pieprzone motyle, ale później tego nie doceni, znudzisz się jej, zostawi Cię, będzie Ci ciężko, ale dasz radę. Ale to wszystko zależy od was, teraz... Teraz wpłynęłam na wasz związek i nie popełnicie tego błędu, taka taktyka psychologiczna. Szczęścia życzę. " ~gieenka~
|
|
|
|