 |
|
wierzę głęboko, że gdzieś po drugiej stronie świata, czeka na mnie mój mężczyzna i jest dokładnie taki o jakim marzę.
|
|
 |
|
który to juz weekend z rzędu kiedy pije i nie umiem przestać? ile to już hajsu wydałam na fajki? ile już straciłam a w dalszym ciągu nic nie zyskuje?
|
|
 |
|
nie wiem juz czy ranienie, krzywdzenie, zostawianie i pomijanie bliskich mi ludzi stało się moim hobby czy przyzwyczajeniem
|
|
 |
|
o widzisz, zimna suka się we mnie uwolniła
|
|
 |
|
nie byłoby ran na moim ciele, nie było by głupich wymówek, nie było by papierosów, alkoholu, ciągłego wychodzenia wieczorem, nie byłoby tego wszystkiego gdyby nie mojego egoistyczne, przerośnięte i unoszące się dumą 'JA'.
|
|
 |
|
a Ty dalej myślisz tylko o sobie, o swoim sercu, o swojej sytuacji, dalej uważasz, że jak będziesz mieć wyjebane to tak będzie najlepiej? Otóż nie, otwórz oczy bo masz na nich klapki, oprócz swojego czubka nosa nie widzisz nic, wiesz? Patrz ile ludzi zraniłaś, ile osób straciłaś, patrz, bo oprócz opinii innych ludzi nic Cię nie interesuje, kiedyś byłaś inna i wcześniej być może mi zależało, teraz-nie bardzo.
|
|
 |
|
Opiekuńczość mężczyzny wyzwala we mnie wielkie wzruszenie, które bardzo łatwo zamienia się w zauroczenie. Nie daj Boże odda mi on swój sweter, czapkę na uszy naciągnie, dłonie w dłoni ogrzeje! Nie daj Boże się zatroska, czy aby jadłam śniadanie, albo się bólem głowy zatrwoży! O, wtedy przepadłam!
— Anna Janko
|
|
 |
|
Na tym właśnie polega tragizm miłości, że człowiek nie może kochać niczego bardziej niż tego, za czym tęskni..
|
|
 |
|
Zaczynaliśmy jako nieznajomi, tak samo kończymy..
|
|
 |
|
Wiesz czym jest tęsknota? To stan, w którym starasz się uleczyć duszę
z silnego przedawkowania złudzeniami. Kiedy toczysz walkę z sercem, i to ty przegrywasz już na samym starcie. Kiedy w środku rozpala cię nieugaszone pragnienie Jego obecności i nie potrafisz w żaden sposób zagłuszyć serca, które chce kochać. To pustka siejąca spustoszenie
w twojej duszy i towarzyszący jej głuchy, nieustający ani na chwilę ból. Wstajesz, a on już jest. Kładziesz się spać, a on jeszcze trwa..
|
|
 |
|
Ból jest nieunikniony. Cierpienie jest wyborem.
|
|
 |
|
Gdziekolwiek mnie nie uderzysz, trafisz już w jakąś bliznę. Cokolwiek powiesz, na pewno słyszałam już to wcześniej. Będziesz próbował przepraszać, bądź pewien, że wybaczałam już kiedyś. Spróbujesz złamać mi serce, to wiedz, że wyrwałam je sobie, by już nigdy więcej nie było zdolne do kochania..
|
|
|
|