 |
|
pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Twoja nieśmiałość była taka pociągająca. Mnie zżerały nerwy i nie wiedziałam totalnie co powiedzieć, dlatego mówiłam wszystko, co przyszło mi do głowy. I gdy pierwszy raz mnie przytuliłeś.. nie jako koleżankę, ale już jako dziewczynę. To był najwspanialszy dzień w moim życiu. Gdy z dnia na dzień byłeś mniej nieśmiały. Lubiłam to w Tobie. Lubiłam poznawać Cię, tak od początku. To było wspaniałe, móc zacząć właśnie z Tobą. Pamiętam kolejne dni spędzone razem. Pierwsza kłótnia, jakaś mała sprzeczka o nieistotne szczegóły. Ale mimo to było cudownie, prawda?
|
|
 |
|
Pewnego jesiennego wieczoru, ona- siedziała sama w domu z kolejnym już kubkiek kako , z kolejną już fajką w dłoni. Myślała, myślała o nim, o tym jak bardzo za nim tęskni, o tym co razem przeżyli, o tym jak bardzo ja zranił, o tym, że już nigdy nie wtuli się w jego ramiona, i że już nigdy nie będzie miałą satysfakcji, że to ona wygrała. Ale po mimo wszystko była szczęśliwa, że mogła zobaczyć jak ona cierpi, bo pusta lal nie dostałą tego czego chciała. On - bawił się z kumplami na kolejnej imprezie, ale myślami był u niej w pokoju, a ona w jego ramionach. taaak! On też chciał tego tak bardzo jak ona, tylko oboje się bali. Ona, ze on ją zrani, on tego, że mogła by przez niego znowu płakać. On czekał, myślał, jeszcze muszę to wszytko przemyśleć, spróbuje później. Ale później było już za późno. Ona była szczęśliwa z kimś innym
|
|
 |
|
Było tak pięknie , ale gdy tylko pojawiły się one czer prysł .I nadejdzie jeszcze taki dzień , kiedy to ja będę panią twoich snów .. I wcale nie chodzi o to , że jestem zazdrosna , ale czemu wybrałeś właśnie ją
|
|
 |
|
" Co noc idzie na spacer na plażę. Siada na wielkim głazie nad brzegiem morza i próbuje ogarnąć kłębiące się w niej uczucia. Nigdy nie doświadczyła czegoś tak silnego. Wsłuchuje się w szum morskich fal, nuci romantyczne piosenki i zwierza się księżycowi. W jego blasku widzi jakąś metafizyczną moc, która jej pomaga- uspokaja, kiedy tego potrzebuje, pociesza lub wprawia w jeszcze większą radość. O tej godzinie plaża jest tylko jej. To daje jej możliwość wytchnienia, spojrzenia na tę całą sytuację z dystansem. I choć miłość do Niego wywróciła jej świat do góry nogami, to ona pragnie kochać Go jeszcze bardziej. Pragnie, by buziaki w policzek zamieniły się w namiętne pocałunki, a zwykłe przyjacielskie rozmowy w dialogi dwóch kochających się osób. Jej największym marzeniem jest usłyszeć z Jego ust te dwa magiczne słowa: Kocham Cię.
Miłość do Niego jest najpiękniejszym uczuciem, jakiego kiedykolwiek doznała i nie wyobraża sobie, że kiedykolwiek mogłaby kochać kogoś innego. "
|
|
 |
|
-masz ochotę ze mną wyjść? spytał swoim zimnym i oschłym tonem, przeszedł mnie lodowaty dreszcz, lecz jednocześnie nie sposób było mu odmówić, ciekawość brała górę, nie wiedziałam, dokąd mnie zabierze.
- Tak odpowiedziałam półszeptem, a oczarowana jego niesamowitym blaskiem nie byłam w stanie mu odmówić. Złapał mnie delikatnie za rękę, jego ruchy były niepewne jak na cwaniaka, nie wiem właściwie czy tylko się zgrywał, czy jego charakter był taki, jaki mi ukazał, nie znałam go zbyt dobrze, o ile dziesięciominutową znajomość można było nazwać znajomością. Ale od tamtej pory poczułam, że zakręcił mi w głowie.
|
|
 |
|
" na pozór była normalną dziewczyną. Zawsze się śmiała , chodziła ładnie ubrana, umalowana . nikt by nie pomyślał, że przekraczając próg domu zakłada luźny dres sto procent albo mass'a . Włosy jakoś związuje gumką i zmywa makijaz, wraz z którym z jej twarzy znika ten promienny uśmiech. w końcu jest w domu, nie musi udawać, że nie przejmuje się tym, że ją zostawił"
|
|
 |
|
"teraz najbardziej brakuje mi odwagi i Ciebie przy boku, by w końcu pewnym ruchem dać Ci w twarz za wszystkie wyrządzone mi krzywdy"
|
|
 |
|
podoba mi się mnóstwo chłopaków ale co z tego przecież i tak mogę mieć tylko jednego, prawdziwą miłość nie jest łatwo spotkać ale zawsze trzeba wierzyć, ze się uda...
|
|
 |
|
Szczęście nie jest przecież stanem wiecznym. Zresztą też i nie okresowym. Szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść. Znika równie szybko jak się pojawia. I nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu, by sprawić, że człowiek uzna życie za najwspanialszy dar.
|
|
 |
|
Każda chwila życia, to przejście przez most, który coś kończy i coś zaczyna. I warto czasem zatrzymać się, by docenić te niepowtarzalne, szczęśliwe chwile. Ci, którzy żyją nadzieją, widzą dalej. Ci, co żyją miłością, widzą głębiej. Ci, co żyją wiarą, widzą wszystko w innym świetle..
|
|
 |
|
Kochać to także umieć się rozstać . Umieć pozowloić komuś odejść ,nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem . Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu ,zaborczości ,jest skierowaniem się ku drugiej osobie ,jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia - czasem wbrew własnemu .
|
|
 |
|
I stałeś się dostępny. zdenerwowałam się, wiesz ? nawet gdy Cię nie znałam nie miałam kłopotu z tym, żeby do ciebie napisać. ale dzisiaj nie mogłam. po prostu nie. pierwsza myśl ? ' to on powinien, on zjebał ' . nacisnęłam krzyżyk i nie mogę znieść wyrzutów sumienia, które wrzeszczą na cały głos, jak bardzo jestem żałosna i jak bardzo zawładnął mną facet. zwykły, wulgarny, obojętny, z blond ciemną głową facet .
|
|
|
|