 |
|
Postanowienie na nowy semestr było takie, że mam się uczyć i siedzieć spokojnie na lekcjach. a co robię ? naukę mam daleko w dupie. siedzę na lekcji ze słuchawkami w uszach słuchając Peji i jedząc lizaki, pyskując przy tym do nauczycieli którzy rozkazują mi żebym wyciągneła słuchawki i schowała lizaka
|
|
 |
|
no bo ja wiedziałam, ja wiedziałam przecież, że nigdy się nie uda, ja mogę kochać, mogę być w stanie oddać za kogoś życie, ale to się nie liczy, nie. nigdy nikt nie odwzajemni tego co czuje, tego jak bardzo go potrzebuję
|
|
 |
|
w życiu każdej dziewczyny przychodzi moment kiedy zaczynamy potrzebować miłości . pragniemy miłości od chłopaka , pragniemy być kochane . chcemy przeżyć przygodę swojego życia , swoją pierwszą miłość , którą zapamiętamy już do końca życia .
|
|
 |
|
Ejj , weź to chłopak zrozum . To nie tak , że nie chcę pierwsza napisać , ale ja po prostu nie chcę się narzucać . Więc Tyy musisz pisać pierwszy , bo ja tylko na to czekam .
|
|
 |
|
Wieczorami kreśliła dobre i złe strony wszystkiego, i chociaż dobrze wiedziała, że on zalicza się do tych złych, to jakimś cudem zawsze lądował na pierwszym miejscu tych dobrych
|
|
 |
|
Facet biega za Tobą niczym za oazą na pustyni,obiecując Ci życie wyścielone płatkami róż.Ty zniesmaczona brakiem uczucia,odprawiasz go z kwitkiem.najbardziej frustrującym momentem jest ten,gdy facet wreszcie daje sobie spokój.właśnie wtedy w Twojej chorej podświadomości,zapala się światełko wysyłające sygnał 'ej,przecież Ci na nim zależy!'.światełko,które zawsze zaświeca się z tym cholernym opóźnieniem,zabierając Ci tym samym szansę na szczęście
|
|
 |
|
Życie jest jak obiad w szkolnej stołówce. Nie dostajemy tego, na co mamy ochotę, tylko to, co jest tego dnia przewidziane.
|
|
 |
|
Pisała z nim na Gadu Gadu co dawało jej namiastkę szczęścia. Nagle napisał : 'Mam coś ważnego do powiedzenia..' i zmienił status na niedostępny. Ze łzami w oczach patrzyła w ekran komputera. Poczuła na karku ciepły oddech. Taki znajomy. Odwróciła się , patrzyła prosto w Jego zielone oczy. 'Kocham Cię'. - szepnął.
|
|
 |
|
Opowiem Ci kiedyś jak bardzo Cię pragnęłam. Jak przy każdym najkrótszym spotkaniu chciałam Cię mieć na własność. Jak każde słowo wypowiedziane z Twoich ust tkwiło przez długi czas w mojej podświadomości. Jak chciałam być najlepsza, doskonale dobra dla Ciebie. Opowiem Ci to wtedy, gdy serce nie będzie przyspieszało przy każdym spojrzeniu w Twoją stronę.
|
|
 |
|
'I możesz go nie kochać, mieć kompletnie gdzieś co się z nim dzieję. Z kim się teraz zadaję i czy ma dziewczynę. Możesz mieć wyjebane na całą jego egzystencję, ale mijając go na ulicy i tak odwrócisz głowę. Choćby nie wiem co nie zdołasz nie spojrzeć w te błękitne oczy, bo w końcu kiedyś były dla Ciebie całym światem.'
|
|
 |
|
wiesz jakie jest moje największe marzenie? chciałabym pogłaskać Cię po sercu, przytulić je ii powiedzieć, że od tej chwili wszystko już będzie dobrze, bez względu na to, jak było kiedyś.
|
|
 |
|
Do twarzy mi było w Smutku. Zaprzyjaźniłam się z nim nawet. Z Tęsknotą także. Wiedziałam teraz, że tęsknota to nie tylko przebieranie ziarnek maku. Nie tylko nasłuchiwanie jego kroków za drzwiami. Czekanie na dzwonek lub zgrzyt klucza w zamku. Bo tęsknić i czekać to prawie to samo. Pod warunkiem że czekając się tęskni, a tęskniąc czeka. Z tęsknoty można przestać jeść. Można też umyć podłogę w całym domu szczoteczką do zębów. Można wytapetować mieszkanie. Umrzeć można. Wieczorami, w blasku świec, przy muzyce, w absolutnej ciszy przychodziło do mnie Zrozumienie.
|
|
|
|