 |
|
`bo w każdej kałuży musi kiedyś odbić się słońce..
|
|
 |
|
teraz obojętna jak czarny wiatr.. teraz wiem, że nie ma w ogóle nas.!
|
|
 |
|
byłam dobra, co dzień otwierałam drzwi, w nadziei, że zjawisz się w końcu Ty..
|
|
 |
|
a kiedy Ty mówisz mi dobranoc, nie mogę spać..
|
|
 |
|
` a jeszcze nie tak dawno, kiedy to przebywałam na pustyni Gobi Kobiety Samotnej, moje życie było proste . wolne od kłótni, napadów złego humoru, nieporozumień . może od czasu do czasu trochę się nudziłam, ale przynajmniej wiedziałam na czym stoję . byłam Ja i byłam Ja . rozumiałyśmy się doskonale . a teraz tkwię w nieustannej plątaninie uczuć i bez przerwy muszę się usprawiedliwiać..
|
|
 |
|
nienawidzę Cię! -krzyczała patrząc w lustro
|
|
 |
|
Z rąk wymykają się kolejne talerze, powieki nie hamują już łez. Czekolada traci swój smak. Namacalny brak Ciebie.
|
|
 |
|
- tak się cieszę, że wróciłeś.! - uwielbiam do Ciebie wracać . - uwielbiam Cię witać .
|
|
 |
|
` i nie przejmuj się - tylko Ty obudziłeś moje serce . już zawsze będę należeć tylko do Ciebie .
|
|
 |
|
` tylko jedna mała rada: zaczekaj, aż sama Cię o to poproszę, bo z odczytywaniem mowy ciała nie jest, chyba, u Ciebie najlepiej .
|
|
 |
|
` właściwie to zawsze chciałam powiedzieć Ci że masz piękne oczy i uśmiech . a w ogóle to Cię kocham .
|
|
 |
|
` potrzebuję tego, żeby wtulić się w Twoje ramiona i zapomnieć o problemach .
|
|
|
|