głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika marou

 jeżeli serce z miłości potrafi grać jedyną melodie dla jedynej osoby to musi być to przepiękna miłość.  dla.niej

dla.niej dodano: 13 czerwca 2013

"jeżeli serce z miłości potrafi grać jedyną melodie dla jedynej osoby to musi być to przepiękna miłość."-dla.niej

Wiem co robiłem źle. Wiem ile spraw spieprzyłem  ale cię kochałem. Byłem autorem każdej twojej łzy ale miałem w zwyczaju każdą ocierać  bo nie potrafiłem patrzeć na to jak płaczesz. Największą hańbą dla faceta jest patrzenie na łzy ukochanej a jeszcze większą wywoływanie ich. Krzywdziłem cie. Wracałem późno od kumpli  obiecywałem że skończę pakować się w krzywe akcje  ale nie dotrzymywałem słowa. Przepraszam cię za każdy wybuch nerwów  gdy stawałem przed tobą zakrwawiony. Przepraszam za każdego szluga  którego obiecałem nie palić. Wiem jak cierpiałaś gdy kumpel dzwonił że jestem na komisariacie. Wybacz że rodził się w tobie strach o to czy wrócę  gdy wyjdę z mieszkania  nigdy nie chciałem żeby to opierało się na samych zmartwieniach. Wybacz mi to że nie zawsze byłem przy tobie gdy mnie potrzebowałaś. Przepraszam za każdy krzyk  złe słowo. Przepraszam za bezgraniczną i bezwarunkową miłość.

zakochany_skurwiel dodano: 13 czerwca 2013

Wiem co robiłem źle. Wiem ile spraw spieprzyłem, ale cię kochałem. Byłem autorem każdej twojej łzy ale miałem w zwyczaju każdą ocierać, bo nie potrafiłem patrzeć na to jak płaczesz. Największą hańbą dla faceta jest patrzenie na łzy ukochanej a jeszcze większą wywoływanie ich. Krzywdziłem cie. Wracałem późno od kumpli, obiecywałem że skończę pakować się w krzywe akcje, ale nie dotrzymywałem słowa. Przepraszam cię za każdy wybuch nerwów, gdy stawałem przed tobą zakrwawiony. Przepraszam za każdego szluga, którego obiecałem nie palić. Wiem jak cierpiałaś gdy kumpel dzwonił że jestem na komisariacie. Wybacz że rodził się w tobie strach o to czy wrócę, gdy wyjdę z mieszkania, nigdy nie chciałem żeby to opierało się na samych zmartwieniach. Wybacz mi to że nie zawsze byłem przy tobie gdy mnie potrzebowałaś. Przepraszam za każdy krzyk, złe słowo. Przepraszam za bezgraniczną i bezwarunkową miłość.

Bracie  czuję się beznadziejnie. Jakbym był wypruty z uczuć  czuję się jak śmieć  który nie jest nikomu potrzebny. Wszystko się popieprzyło chyba to zauważyłeś? Wymieniłem ci kwiaty na grobie bo tamte były już uschnięte  słońce nieźle przygrzewa chociaż jeszcze wczoraj szalała burz a przez kilka dni nieustannie padał deszcz. Chciałbym ci powiedzieć ile spierdoliłem  swoim życiu. Pewnie patrzysz na mnie i się załamujesz z powodu Karoliny  stary  bez ciebie się pogubiłem. Pewnie byś teraz próbował godzić obie strony chociaż byłeś młodszy to jednak równie doświadczony. Obstawiam że najpierw zrobiłbyś jej wojnę o to jak to wszystko rozegrała a mi o fakt bycia naiwnym i o to ze pozwoliłem jej po raz kolejny odejść. Sam rozumiesz nie mogę jej wybaczyć a ona nie potrafi wybaczyć mi. Tyle pięknych opcji i planów rozsypało się w drobny mak. Mógłbyś tu być  pewnie właśnie odpalałbyś kolejnego szluga i wyrzucał moje puszki po piwie i tłumaczył że jej szczęście jest najważniejsze  że mam odpuścić.

zakochany_skurwiel dodano: 13 czerwca 2013

Bracie, czuję się beznadziejnie. Jakbym był wypruty z uczuć, czuję się jak śmieć, który nie jest nikomu potrzebny. Wszystko się popieprzyło chyba to zauważyłeś? Wymieniłem ci kwiaty na grobie bo tamte były już uschnięte, słońce nieźle przygrzewa chociaż jeszcze wczoraj szalała burz a przez kilka dni nieustannie padał deszcz. Chciałbym ci powiedzieć ile spierdoliłem swoim życiu. Pewnie patrzysz na mnie i się załamujesz z powodu Karoliny, stary, bez ciebie się pogubiłem. Pewnie byś teraz próbował godzić obie strony chociaż byłeś młodszy to jednak równie doświadczony. Obstawiam że najpierw zrobiłbyś jej wojnę o to jak to wszystko rozegrała a mi o fakt bycia naiwnym i o to ze pozwoliłem jej po raz kolejny odejść. Sam rozumiesz nie mogę jej wybaczyć a ona nie potrafi wybaczyć mi. Tyle pięknych opcji i planów rozsypało się w drobny mak. Mógłbyś tu być, pewnie właśnie odpalałbyś kolejnego szluga i wyrzucał moje puszki po piwie i tłumaczył że jej szczęście jest najważniejsze, że mam odpuścić.

Nie możemy się tak łatwo rozłączyć  bo zbyt dużo wysiłku kosztowało nas połączenie się. Nie możemy spisać na stratę tego  co w ostatnim czasie stało się podporą naszego życia  co rozjaśniło niebo i pozwoliło zdobywać szczyty  o których wcześniej mogliśmy jedynie marzyć gdzieś w kącie swojego serca. Strzepmy kurz  z chwil  które przeminęły i zacznijmy powtarzać to  co warte było zapamiętania. Możemy kolejny raz wybrać się gdzieś za miasto tylko po to  by przez parę minut posiedzieć na łące i napawać się swoją obecnością. Jutro kolejny raz złożę pierwszy pocałunek na Twoich ustach i pierwszy raz dotknę Twojego serca. Od jutra wszystko będzie pierwsze. Pierwsi My  pierwsza miłość  pierwsze spojrzenie w oczy  pierwsze mocniejsze zabicie serc. Pierwsze życie  które wykorzystamy w pełni  byśmy na końcu drogi mogli złożyć na swoich ustach ten ostatni  pierwszy pożegnalny pocałunek. mr.lonely

mr.lonely dodano: 13 czerwca 2013

Nie możemy się tak łatwo rozłączyć, bo zbyt dużo wysiłku kosztowało nas połączenie się. Nie możemy spisać na stratę tego, co w ostatnim czasie stało się podporą naszego życia, co rozjaśniło niebo i pozwoliło zdobywać szczyty, o których wcześniej mogliśmy jedynie marzyć gdzieś w kącie swojego serca. Strzepmy kurz, z chwil, które przeminęły i zacznijmy powtarzać to, co warte było zapamiętania. Możemy kolejny raz wybrać się gdzieś za miasto tylko po to, by przez parę minut posiedzieć na łące i napawać się swoją obecnością. Jutro kolejny raz złożę pierwszy pocałunek na Twoich ustach i pierwszy raz dotknę Twojego serca. Od jutra wszystko będzie pierwsze. Pierwsi My, pierwsza miłość, pierwsze spojrzenie w oczy, pierwsze mocniejsze zabicie serc. Pierwsze życie, które wykorzystamy w pełni, byśmy na końcu drogi mogli złożyć na swoich ustach ten ostatni, pierwszy pożegnalny pocałunek./mr.lonely

 rozdzierając moje ciało znajdziesz tylko serce ale gdy przyglądniesz się lepiej możesz zobaczyć wszystkie uczucia.  dla.niej

dla.niej dodano: 12 czerwca 2013

"rozdzierając moje ciało znajdziesz tylko serce ale gdy przyglądniesz się lepiej możesz zobaczyć wszystkie uczucia."-dla.niej

  popatrz skarbie  udało  mi się złapać szczęście do butelki! ale kotku gdzie Ty jesteś?!  misiu..możesz mnie z tej butelki wypościć?  dla.niej

dla.niej dodano: 12 czerwca 2013

"-popatrz skarbie, udało mi się złapać szczęście do butelki! ale kotku gdzie Ty jesteś?! -misiu..możesz mnie z tej butelki wypościć?"-dla.niej

 z końcem dnia wyjdź na dwór i usiądź na ławce. daj odpocząć złym myślom wprowadź w swój klimat pryzmat nieba. przejmij kontrole nad sobą następnie naucz się na nowo oddychać  bo życie jest piękne wtedy gdy potrafimy dobrze je kontrolować.  dla.niej

dla.niej dodano: 12 czerwca 2013

"z końcem dnia wyjdź na dwór i usiądź na ławce. daj odpocząć złym myślom wprowadź w swój klimat pryzmat nieba. przejmij kontrole nad sobą następnie naucz się na nowo oddychać, bo życie jest piękne wtedy gdy potrafimy dobrze je kontrolować."-dla.niej

Kurwa  widziałem ją już tyle razy  a ciągle czuję się jakby to był ten pierwszy. Unoszę dłoń do góry i sięgam nieba  by chwycić najjaśniejszą gwiazdę  a następnie umieścić ją w jej oczach. Drugą dłonią sięgam w dół i chwytam trochę ziemii w dłonie by pokazać jej jak brudne jest moje wnętrze  które tylko ona może oczyścić z toksyn. I kurwa kolejny raz zachowuję się jak głupek  jestem omotany uczuciem  które mną zawładnęło. I ciągle nie wiem jak się zachować by się nie zbłaźnić  dlatego postanowiłem się otworzyć już na starcie  by mogła poznać mnie od środka  jak jeszcze nikt nie poznał. mr.lonely

mr.lonely dodano: 12 czerwca 2013

Kurwa, widziałem ją już tyle razy, a ciągle czuję się jakby to był ten pierwszy. Unoszę dłoń do góry i sięgam nieba, by chwycić najjaśniejszą gwiazdę, a następnie umieścić ją w jej oczach. Drugą dłonią sięgam w dół i chwytam trochę ziemii w dłonie by pokazać jej jak brudne jest moje wnętrze, które tylko ona może oczyścić z toksyn. I kurwa kolejny raz zachowuję się jak głupek, jestem omotany uczuciem, które mną zawładnęło. I ciągle nie wiem jak się zachować by się nie zbłaźnić, dlatego postanowiłem się otworzyć już na starcie, by mogła poznać mnie od środka, jak jeszcze nikt nie poznał./mr.lonely

 różnimy się od siebie  ja ból zabijam bólem.  Chada

dla.niej dodano: 12 czerwca 2013

"różnimy się od siebie, ja ból zabijam bólem."-Chada

Znowu cię ujrzałem. Minęłaś mnie w sklepie nie zdając sobie nawet sprawy że to ja. Poślizgnęłaś się a ja chwyciłem cię za rękę żebyś nie upadła. Miałem kaptur i odwróconą głowę  nie domyśliłaś się kto właśnie cię dotyka. Przecież nawet nie zdajesz sobie sprawy z mojego pobytu w kraju.Wstrzymałem oddech. Znowu cię dotykałem  znowu przez minute czułem zapach twoich perfum. Nagle podziękowałaś wyrywając mnie z transu  ostrożnie puściłem i wyszedłem bez słowa siadając na pobliskiej ławce chciałem znowu ujrzeć twoją rozpromienioną twarz. Wyszłaś  podeszłaś do jakiegoś faceta  zacisnąłem pięści gdy nagle się do niego przytuliłaś  a później pocałowałaś. Odczułem bój i całkowitą stratę  ale ze smutkiem w oczach wymusiłem uśmiech gdy dostrzegłem twój szczery śmiech który jest dla mnie najważniejszy. Twoje szczęście mała  ponad wszystko. Mimo ze we mnie coś nieodwracalnie pękło.

zakochany_skurwiel dodano: 12 czerwca 2013

Znowu cię ujrzałem. Minęłaś mnie w sklepie nie zdając sobie nawet sprawy że to ja. Poślizgnęłaś się a ja chwyciłem cię za rękę żebyś nie upadła. Miałem kaptur i odwróconą głowę, nie domyśliłaś się kto właśnie cię dotyka. Przecież nawet nie zdajesz sobie sprawy z mojego pobytu w kraju.Wstrzymałem oddech. Znowu cię dotykałem, znowu przez minute czułem zapach twoich perfum. Nagle podziękowałaś wyrywając mnie z transu, ostrożnie puściłem i wyszedłem bez słowa siadając na pobliskiej ławce chciałem znowu ujrzeć twoją rozpromienioną twarz. Wyszłaś, podeszłaś do jakiegoś faceta, zacisnąłem pięści gdy nagle się do niego przytuliłaś a później pocałowałaś. Odczułem bój i całkowitą stratę, ale ze smutkiem w oczach wymusiłem uśmiech gdy dostrzegłem twój szczery śmiech który jest dla mnie najważniejszy. Twoje szczęście mała, ponad wszystko. Mimo ze we mnie coś nieodwracalnie pękło.

Ból jest złym doradcą. Strach przed bólem też.

psychomiszcz dodano: 12 czerwca 2013

Ból jest złym doradcą. Strach przed bólem też.

Pamiętam pierwsze spotkanie  a sądziłaś że nie stać mnie na zapamiętanie takich dat. Tylko  ze dla mnie to nie jest sama data. Dla mnie to dzień w którym poczułem się coś wart. Dworzec  godzina 20:15  listopad. Ja z kumplami siedziałem na ławce i popijałem piwem następnego z kolei skręta  chyba trzeciego  gdy nagle jeden mnie zaczepił i wskazał na ciebie. Miałaś być jego zdobyczą. Ubrana w niebieską sukienkę miałaś piękne kręcone włosy  które później zaczęłaś codziennie prostować. Kumpel zagwizdał  a ty się odwróciłaś pełna gracji i wdzięku. Nasze spojrzenia na siebie natrafiły  a ja poczułem uderzające ciepło chociaż nie miałem kurtki. Już wtedy rozpaliłaś moje wnętrze i ogrzałaś na wskroś zamarznięte serce. Uśmiechnęłaś się  nieznacznie  tylko ja to zauważyłem. Ekipa zaczęła ci machać a ja nawet nie potrafiłem z siebie słowa wydobyć. Ten który sobie ciebie upatrzył podszedł i zagadał chociaż doskonale widziałem ze podczas rozmowy z nim spoglądałaś właśnie na mnie. W tym tkwiła magia.

zakochany_skurwiel dodano: 12 czerwca 2013

Pamiętam pierwsze spotkanie, a sądziłaś że nie stać mnie na zapamiętanie takich dat. Tylko, ze dla mnie to nie jest sama data. Dla mnie to dzień w którym poczułem się coś wart. Dworzec, godzina 20:15, listopad. Ja z kumplami siedziałem na ławce i popijałem piwem następnego z kolei skręta, chyba trzeciego, gdy nagle jeden mnie zaczepił i wskazał na ciebie. Miałaś być jego zdobyczą. Ubrana w niebieską sukienkę miałaś piękne kręcone włosy, które później zaczęłaś codziennie prostować. Kumpel zagwizdał, a ty się odwróciłaś pełna gracji i wdzięku. Nasze spojrzenia na siebie natrafiły, a ja poczułem uderzające ciepło chociaż nie miałem kurtki. Już wtedy rozpaliłaś moje wnętrze i ogrzałaś na wskroś zamarznięte serce. Uśmiechnęłaś się, nieznacznie, tylko ja to zauważyłem. Ekipa zaczęła ci machać a ja nawet nie potrafiłem z siebie słowa wydobyć. Ten który sobie ciebie upatrzył podszedł i zagadał chociaż doskonale widziałem ze podczas rozmowy z nim spoglądałaś właśnie na mnie. W tym tkwiła magia.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć