 |
siedzę sama , w ciemnym pokoju ,przeglądam stare pudło pełne zdjęć , listów które nigdy nie ujrzały światła dziennego , pełne rzeczy związanych z Tobą . nie wiem po co to robię . znów wrócą wspomnienia , znów płaczę . przypominam sobie te wszystkie prawdziwie radosne i chwilę i te w których główną rolę grały łzy - chwilę po Twoim odejściu , którym zraniłeś mnie jak nikt inny , definitywnie zakończyłeś mój rozdział życia , przeglądam dalej znajduję list , który napisałam by poczuć się przez chwilę lepiej , czytam go widzę ślady krwi - nie pamiętam co wtedy się ze mną działo , wiem że Ciebie nie było . a teraz? znowu jesteś , ale już nie w tej pięknej wersji , jest tak jak podczas pisania tych listów . jest cholernie źle . /s
|
|
 |
|
płacz nie symbolizuje słabości. już od narodzin jest oznaką tego, że żyjesz.
|
|
 |
|
jeżeli ci naprawdę zależy, to nie ma takich przeszkód i gór, których nie byłbyś w stanie przeskoczyć.
|
|
 |
filozofowie każą budować swoje życie na fundamencie miłości , a co jeśli nie ma jej w Twoim życiu ?/s
|
|
 |
wszystko jest takie łatwe..aż się nie obudzę /s
|
|
 |
ciekawe czy zdaje sobie sprawę z tego , że strasznie rani mnie jego obojętność/s
|
|
 |
wcale mnie nie potrzebujesz , to tylko wymysł twojej wyobraźni , odejdź / s
|
|
 |
samotność jest moją ulubioną porą dnia , w czasie samotnych wieczorów mogę wylewać z siebie te wszystkie łzy które za dnia trzymałam głęboko w sobie , /s
|
|
 |
i choćbym darła się w niebo głosy wykrzykując jak mi źle , ryczała na waszych oczach mówiąc dlaczego nie chcę mi się już żyć i tak gówno by was to wszystkich obchodziło , więc udaję szczęśliwą / s
|
|
 |
próbuję nie dać po sobie poznać , że nie śpię po nocach , jem tylko na pokaz choć nie mam nawet na to sił , przyklejam sobie sztuczny uśmiech i funkcjonuję - tak , funkcjonuję , bo nie nazwę tego życiem /s
|
|
 |
Gdyby naprawdę kochał, nie pozwoliłby Ci odejść. Koniec i kropka. Bez żadnego „ale” albo „a może”.
|
|
 |
|
pamiętasz ? byłam najważniejsza .
|
|
|
|